Dzień dobry, pytanie raczej do mirków. Od ok. 6 miesiący zauważyłem znaczący wzrost częstotliwości aktów masturbacji. Za bardzo nie mam nad tym kontroli i w zasadzie, każda próba kończy się po 1-2 dniach. Gdzieś wewnątrz mnie jest świadomość tego, że to szkodzi, jednak nie jestem w stanie zapanować nad potrzebą. Dodam, że mam 24 lata, systematycznie ćwiczę(siłownia i inne sporty), dzięki systematyczności ukończyłem studia bez większego problemu, potrafiłem z dnia na dzień rzucić palenie (bez większych problemów), alkohol pije bardzo rygorystycznie i rzadko zdarza mi sie przesadzać i w zasadzie panuję nad sobą, swoimi potrzebami i mam w sobie coś z systematycznej pracy, ale jednak jedyną dziedziną nad którą nie potrafię zapanować to masturbacja. Tutaj nasuwa się pytanie: jak sobie z tym radzić? nawet najgłupsze (ale działające) tipy są mile widziane ( ͡° ͜ʖ ͡°) #pomoc

