Długi czas myślałem o opublikowaniu tego, ale nie było jak. Nie wiem jak zacząć, spróbuje tak - jestem nastolatkiem, jakiś czas temu poznałem dziewczynę, i od kilku tygodni nie mogę przestać o niej myśleć. Problem w tym, że nie ma dobrego charakteru, nie jest nawet szczególnie ładna, ale mój spyer dolony nastoletni mózg nie pozwala mi odpuścić. Jest pierwszą dziewczyną która dała mi tyle atencji, tak mnie traktowała, komplementowała, nazywała w miły sposób, itp. Teraz mnie olewa, myślę, że nie zależy jej na mnie, i traktuje mnie jako bliskiego przyjaciela, co za tym idzie na moich oczach zarywa do innych, opowiada mi jak bardzo jej się podoba ktoś inny, a ja tego słucham mając w głowie jak bardzo ona mi się podoba. Daje mi mieszane znaki, raz traktuje mnie wręcz jak swojego chłopaka a później ma w dupie. Zdaje sobie też sprawę z tego, że częściowo mnie wykorzystuje. Dobrze wiem, że powinienem sobie odpuścić i ją olać, ale nie potrafie. Może macie jakieś rady, a jak nie to chociaż mogłem to z siebie wyrzucić. Tak, wiem, jestem jeszcze gówniarzem i będe się z tego śmiał za rok, ale nie dzisiaj. Witam #przegryw

