Mirko Anonim

#zalesie

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
#vectra to inny stan umysłu. Za mało tych kar na nich nałożyli. Nie dość, że nie wyłączyli mi w trakcie umowy usługi z której zrezygnowałem po pierwszym miesiącu zawarcia umowy (a z której nie można było zrezygnować na start) i reklamacje uznali dopiero po roku, jak się zorientowałem że coś za dużo płacę (oczywiście bez słowa przepraszamy nasza wina), w międzyczasie podnieśli nielegalnie abonament, za co dostali srogą karę od UOKiK, to teraz do mnie wydzwaniają, mimo braku zgody, i wciskają mi kit, że umowa która kończy mi się za 2 miesiące podniesie mi cenę abonamentu do 80zł więc mają dla…
Już kutfa mam dosyć. Cały czas słyszę, jak "ona" ma źle w pracy, jakie wymagania, ile po godzinach musi jeszcze robić itp. O kim mowa? Żona kolegi z pracy. My siedzimy 8-16 codziennie i praktycznie codziennie w okresie maj-październik ok 13 odbiera od niej telefon w stylu "już na działce jesteś?", "no wiem, że ci się nudzi, przygotuj się na popołudniowe zajęcia", "może jak jesteś w sklepie to kup..." itp. Kobieta pracuje po 4h dziennie, zarabia tyle co ja za 8h i jeszcze kilka razy w tygodniu popołudniami daje korepetycje po 50zł/h bez paragonu. Zawodu nie powiem, powinniście odczytać, ale to…
Zabija mnie hałas. Z miesiąca na miesiąc wszędzie w aglomeracji i w mieście (domyślnym) jest coraz gorzej. Człowiek się czuje jak na jakimś yebanym Monte Carlo czy innej F1. Ryk silników od popołudnia do późnej nocy. Motocykle, pierdziawy, różne sportowe gufna - wszystko musi być głośne i pierdzące. Mieszkam niby na uboczu pod lasem, a hałas jest zabijający, bo niesie się kilometrami w każdą stronę. Nie wiem jak ludzie bezpośrednio przy ruchliwych ulicach mogą to wytrzymać. A najgorsze jest, że nikt z tą wszechobecną spierdoliną niczego nie robi i nie chce robić. I nie, nie jestem…
Tez słyszeliście takie teksty? "Zostaw to bo złe zrobisz". "Daj spokój nie rób tego". "Daj to, zrobię to za ciebie". "Ty nie potrafisz nic, idź grac na kompa a ja to sam zrobię". "Kredyt to ostatnie zło, nigdy nie bierz! Kupisz za gotówkę". "Nie idź na specjalizacje/podyplomowke/na te studia bo tam tylko idioci idą i oszuści". Ja to słyszałem cale życie i dlatego nie mam kredytu ani mieszkania. Jak chciałem robić aplikacje po studiach prawniczych to rodzice wybili mi z głowy.Jak chciałem schudnąć to mówili że jestem juz za chudy.Cale życie słyszę zostaw to, nie rób, odpocznij.Wszystko…
#rozwojosobisty #wychodzimyzprzegrywu #gownowpis #chwalesie #zalesieMirki w wieku prawie 28 lat zaczynam od 0. Z małej wsi wyprowadzam się do miasta wojewódzkiego. Wynająłem pokój, mam dwóch współlokatorów na mieszkaniu. Kasy starczy mi na 3 miesiące więc mam czas by znaleźć jakąś robotę.Tak jakoś się to potoczyło, że utknąłem w bagnie na długo ale czas zacząć żyć. Próbowałem coś zmienić na miejscu ale to się nie da. Trzeba się wyrwać ze starego środowiska. Latami nic się nie działo u mnie, tylko robota i komp, od 4 lat nie byłem na wakacjach dłuższych niż 3 dni bo nawet nie czułem…
#zalesie #zwiazkiMiałem pisać jak bardzo psychicznie jestem w dupie i że życie jest gówniane, ale wiecie co? Ktoś by mi napisał, żebym tym wszystkim pierdolnął, więc wyprzedziłem fakty i wszystkim co mi ryło beret po prostu rzuciłem. Mam już plan na najbliższą przyszłość i masę pomysłów. Dziękuję wam Mireczki, bo sama myśl o waszych odpowiedziach mi pomogła <3PS. Nawet nie wiecie jak zajebiste jest wracanie do randkowania po 30 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jestem załamana, poszukuje innej pracy, ale oczywiście zero odzewu. Aktualnie pracuje na magazynie, jako pracownik logistyki. Na codzień zajmuje się ewidencją produktów, kataloguje, biorę czynny udział w inwnetaryzacjach, zajmuje się zwrotami od klientów. Wszystkie te czynności wykonuje samodzielnie, mamy w pracy specjalistów od jakości, ale oni mają taką wiedzę, że szkoda gadać i często ja sama do wszystkiego dochodzę, muszę się domyślać. Pracuje już tak 9 lat, nie mam możliwości awansu. Nie powiedzieli mi tego wprost, ale dostaje sygnały, że wolą mnie na tym niższym stanowisku, bo robię…
Czy w Warszawie odnajdę swoją miłość?Z różnych powodów, których nie będę teraz wymieniał, wyprowadzam się do Warszawy z Krakowa. Jednak boję się, że w stolicy nie będzie mi dane poznać drugiej połówki i zakochać się. W Warszawie ludzie są bardziej jak roboty, a nie ludzie. Gdzieś to człowieczeństwo jest zagubione przez szybkie tempo życia, przez #korpo life, przez wysoki poziom życia, przez życie w centrum cosmopolitanizmu. Również ilość rozwodów w Warszawie jest przerażająca co świadczy o tym, że ludzie tam nie potrafią budować relacji. Czy ktoś z #warszawa chciałby przedstawić mi swoją…
Zastanawiam się, co kieruje Polakami, którzy decydują się na wyjazd do pracy do krajów takich jak Niemcy czy Austria?W szczególności nie rozumiem ludzi pracujących dla koncernów mających udokumentowane związki z niemiecką nazistowską gospodarką (BASF, Bayer, thyssenkrupp, Deutsche Bahn, Siemens, Mercedes-Benz, BMW, Volkswagen, Continental, Porsche, Allianz, Deutsche Bank, Opel). Wszystkie wymienione poprzednio firmy korzystały z niewolniczej pracy uprowadzonych Polaków, a wiele z nich dorobiło się na grabieży polskich majątków. Myślę, że jakikolwiek Polak pracujący w tych firmach jest…
Muszę coś z siebie wyrzucić i wolę z anonima. Gdy ktoś zgłasza mi jakiś niegroźny wpis, a moderacja go usuwa to wtedy sam zgłaszam ze zdwojoną siłą w akcie zemsty. Dziękuję za możliwość wyspowiadania się.#zalesie #oswiadczeniezdupy #gownowpis
Czy dzisiaj są jeszcze inni mechanicy niż prości wymieniacze? Z moich doświadczeń z różnymi warsztatami albo są to zazwyczaj wymieniacze czyli typowi "przyjedź pan, wymienimy na nowe" albo partacze do których nikt nie jeździ albo typowa elita do której termin masz na za dwa miesiące (i to jak dobrze pójdzie i jakiś znajomy nie wepchnie się w kolejkę). Jak trzeba naprawić coś więcej i nie jest to mała rzecz to coraz częściej zderzam się ze ścianą i odechciewa mi się w ogóle kupować auta na własność. Gruzem nie jeżdżę choć autko dość stare ale było utrzymane w dobrym stanie, odkąd straciłem…
#zalesie #psychologia #zdrowie #psycholog #smiercMam 33 lataMój ojciec zmarł kilka lat temu.I nie potrafie do tej pory zrozumieć dlaczego płakałem jak bóbr jak odchodził na łóżku szpitalnym, dusząc się własną krwią(rak płuc) mimo to że mnie bił(mało powiedziane) i molestował, a całe życie modliłem się o to żeby wkońcu umarł i żebym miał święty spokój.Nie potrafię tego zrozumieć.
Ehhh Mirki jak wy to robicie, że wchodzicie z relacji w relacje? Rozstałem się z dziewczyną jakieś dwa miesiace temu, po roku bujania się. Raz ją chciałem, potem mi się odwidziało, zablokowała mnie, chciałem znowu, to jej się odwidziało i tak w kółko. Ostatecznie uznaliśmy, że i tak nie wyjdzie i każdy poszedł w swoją stronę. Już wiem, że znalazła sobie nowego, a ja mimo wszystko stoję w miejscu. Założyłem jakieś apki, pisałem i spotykałem się z laskami, ale jakoś nie mogę pozbyć się tej dziewczyny z głowy. Ciężko to było nazwać związkiem, ale mimo wszystko coś do niej silnego poczułem i…
Chłop co się skompromitował. Nie mam ręki do związków, ani szczęścia do urody i jestem trochę przegryw, ale mimo wszystko coś tam w głowie mam, założyłem #tinder. O dziwo jakieś pojedyncze pary nawet były, może kwestia, że wyjątkowo korzystne zdjęcia, albo sensowny opis. Zacząłem pisać z taką dziewczyną i okazało się, że mamy te same zainteresowania, świetnie się pisze, jakims cudem zachęciłem ją do siebie. No poczułem się przez chwilę jak normalny chłop. Potem przyszło spotkanie i oczywiście lipa - raczej nie czuła się komfortowo. Niby nic nie odwaliłem, starałem się jak mogłem, ale nie…
https://wykop.pl/wpis/87260293/osoby-pelnoletnie-z-pokolenia-z-majace-obecnie-od-Pokolenie Z i Millenialsi w przeciwieństwie do starych dziadów to jest akurat to pokolenie, które ma ciągły kontakt z Zachodem w przeciwieństwie do starych dziadów, którzy żyli za PRLu i patrzyli z utęsknieniem na USA czy Zachód. To są ludzie, którzy albo fizycznie na zachodzie byli i się rozczarowali, albo siedzą w Internecie i widzą jaki zachód jest kłamliwy i hipokrytyczny w kontaktach z całą resztą świata. To są ludzie, którym starsze pokolenia każą klękać na ulicach bo w USA zmarł jakiś kryminalista murzyn…
Jestem uzależniony od scrollowania. Jak z tego wyjść? Codziennie marnuję mnóstwo czasu na przeglądanie insta, tiktoka, i tak dalej. Przez to zaniedbuję hobby i wszystko inne.Naprawdę chciałbym wyjść z tego dopaminowego szaleństwa, ale nie wiem jak. Macie jakieś rady jak powoli z tego wyjść? Próby drastycznego odcięcia się kończą się fiaskiem...#przegryw #zalesie #pytaniedoekaperta #zdrowie #uzaleznienie
Od roku jestem w związku, a jeszcze rok temu byłem jak wy nie trzymając nawet za rękę... I wiecie co się zmieniło po roku? Tęsknię za byciem samemu, ale boję się zerwać relacji, żeby znowu nie wrócić na rynek matrymonialny ( ͡° ͜ʖ ͡°) Samo znalezienie sobie partnera/partnerki i zaznanie mitycznego seksu nie będzie nagle lekiem na spierdolenie. Mimo, że dziewczyna jest w moim typie, jest introwertyczką jak ja, dalej nie jestem w stanie czegoś do niej poczuć mimo, że chciałbym. W tym tygodniu chcę podjąć decyzję co dalej z nią zrobić i chyba zostaje mi tylko rzut monetą bo na podjęcie decyzji…
Ogólnie będę szukał telefonu, co macie do poleceniaObecnie mam Xiaomi POCO X3 i jest to gó..no jakich mało. Wielki, nieporęczny kloc, z kiepskimi aparatami i najbardziej wkurzającą nakładką która przyprawia mnie o nerwicę - hyperos. Więc szukam telefonu do max 1500zł (najlepiej 1000zł spełanijący wszystkie te wymagania:- ekran 6.5 cali to absolutny MAX. 6.6 ODPADA. Obecne używanie to koszmar, ciągle wypada mi z ręki pomimo 5 lat używania-ekran ma być jasny, najlepiej AMOLED i 2X tyle nitów co POCO X3 bo na POCO X3 w słońcu na maksymalnej jasności prawie nic nie widać- mocny…
Mam dwie siostry, które są faworyzowane przez rodziców. Mam 25 lat, siostry po 34 i 35 lat. Właśnie się dowiedziałem, że rodzice jednej i drugiej bezdzietnej lambadziarze kupili po mieszkaniu i samochodzie. Rodzice prowadzą swoje firmy i dobrze zarabiają. Wychodzą z założenia, że ja jako facet mam sam się dorobić wszystkiego, a one jako kobiety muszą być traktowane lepiej. Każda dostała mieszkanie warte 500 tys zł plus auta z salonu. Niby chinole, bo dostały obie jaecoo 7, ale jednak wartość mają. One wkroczyły w dorosłe życia na poziomie easy, a ja na standardowym jak każda szara osoba, bo…
#zwiazki #logikarozowychpaskow #zalesieMam 27 lat i do niedawna byłem szczęśliwym człowiekiem. 3 miesiące po cudownych zaręczynach we Włoszech, moja narzeczona uznała jednak, że to nie to i że wizja małżeństwa ją przeraża. Szczerze mówiąc to jestem całkowicie zdruzgotany i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Szczególnie, że serio byliśmy bardzo szczęśliwi i nie było żadnych przesłanek, że coś jest nie tak, było po prostu idealnie. I nie, nie ma bolca na boku.Tak na prawdę mam wrażenie, że całkowicie przegrałem życie, bo w wieku 27 lat wyląduje w jakimś pokoju w wynajmowanym mieszkaniu ze…
Mirki, pijcie ze mną kompot! Ślubu nie będzie! Muszę się trochę wygadać, dwa dni temu odkryłem, że moja już była narzeczona pisze sobie na boku z jakimś typem, wysyłała mu tzw. nudesy, seksualne wiadomości itd., z wiadomości również wynika, że spotykali się po kryjomu - jak się zapytałem dlaczego to zrobiła, to stwierdziła, że brakowało jej dreszczyku emocji w łóżku...5 lat razem, w przyszłym roku miał być ślub, dzieci, domZ jednej strony duża ulga, że odkryłem to teraz, z drugiej strony czuję się jak wrak, wziąłem wolne, drugi dzień tylko leżę, próbuje to zrozumieć, chciałbym się zająć…
Nie chcę pozbawiać siebie życia, ale też nie wiem co z nim zrobić. Jak można je spożytkować? Nie mam kariery zawodowej. Nie wiem nawet w którą stronę pójść aby to naprawić. Nie mam zbyt wiele pieniędzy. Nie rozumiem relacji romantycznych i koleżeńskich. W tych pierwszych nie jestem szanowany. Drugie nie trwają długo i są jednostronne.Próbowałem powiedzieć bliskiej osobie o problemach, ale zostalem podsumowany jako ktoś kto nie może mieć depresji. Nie mam już 20 lat aby mieć nadzieję na zmianę. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób ma tutaj podobnie. I też gorzej. Może jednak ktoś znalazł…
Mam 35 lat i mam wrażenie, że z roku na rok jestem coraz głupszy. Najmądrzejszy i najbystrzejszy, najszybciej się uczylem jak miałem te 13, do 16 lat, póki nie poszedłem do liceum. Nie wiem, czy to nie przez korzystanie z internetu i social mediów. Człowiek się naczyta idiotyzmów, a później tym przesiąka. Boję się, że kiedyś będę jak mój stary, który jest dosłownie amebą. Może to genetyczne? Nie pamiętam, by kiedyś zaskoczył mnie czymś smart, powiedział cokolwiek błyskotliwego. Czasem, sobie myślę, że udaje takiego debila, który nawet wiadomości, czy prostego artykułu w gazecie nie zrozumie,…
Jak się pogodzić z tym że nie mam życia jak inni? Kolejny samotny wieczór przy piwku i przeglądaniu social mediów i widzę jak inni się bawią, wiecie te wszystkie Krystiany w koszulkach Gucci ścigające się po mieście swoim BMW M5, laski z którymi imprezują, no dosłownie high life.. drogie sportowe samochody, odstrzelone dziewczyny, imprezki. Przeglądam to wszystko i zdaje sobie sprawę że nie jestem częścią tego środowiska...#przegryw #feels #przegrywpo30tce #depresja #zalesie #zycie #blackpill
maxresdefault
Jak tak czasem czytam, jakie bydło macie za współpracowników i jaki mobbing w kołchozach, to jeszcze bardziej doceniam swoją korpo bańkę. Ludzie na ogół mili, pomocni, uśmiechnięci, ogarnięci. Jasne, znajdzie się ktoś problematyczny/zje*any, ale to tak jedna osoba na sto, może dwieście (moje korpo to kilka k ludzi). Nie ma żadnego mobbingu, a jak ktoś pozwala sobie na zbyt wiele, to takie zachowania są szybko ukracane. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia, a pracuję w korporacji ok. 8 lat i bardzo sobie chwalę.Oczywiście korpo ma swoje blaski i cienie, to nie jest wieczna idylla…
Przestałem już myśleć o przyszłości, bo od lat nie wychodzi teraźniejszość. A olanie przyszłości to prosty sposób na produkcje nowych błędów i problemów.#zalesie #przegryw #przemyslenia #feels
Jak radzicie sobie z ciągłymi docinkami i żartami z Was w pracy?W dużym skrócie, od zawsze miałem problem z nawiązywaniem jakichkolwiek relacji z innymi osobami, byłem odtrącany przez większość grup, nie potrafię po prostu funkcjonować pośród ludzi. Tyle, że naprawdę staram się im nie przeszkadzać ani nie wchodzić w drogę, a w obecnej pracy, w której jestem od roku praktycznie nie mam życia. Dosłownie każde odezwanie się przeze mnie, nawet z całkowicie neutralną rzeczą kończy się wyśmianiem mnie i żartami na mój temat. Codziennie w szatni zastaję albo wszystkie śmieci z kubła w swojej…
Nie da się już normalnie korzystać z tego serwisu jako #rozowypasek albo facet „normik”. Dodasz wpis na dowolny temat, licząc na sensowną dyskusję, ale nic z tego - jak nie wcisną ci na siłę polityki, to zlecą się zaraz chłopy z tagu #blackpill i zaczną wyzywać od p0lek/kukoldów/beciaków (niepotrzebne skreślić). A nie daj Boże, baba napisze coś o związkach, to ją zasypią komentarzami typu wyskakała się na bolcach Chadów/mokebe. Psychiatryk.I tak, wśród #przegryw są normalni użytkownicy, którzy nikomu nie szkodzą, nie wadzą, a po prostu w normalny sposób piszą sobie pod tagiem. Niestety…
Z anonima, bo dużo znajomych mam irl.Mamy z różową dwa 3letnie koty. Srają do kuwety (albo obok), żrą, głównie śpią. Jest git, jak chcemy gdzieś pojechać na cały dzień to nie ma problemu.Różowa od kilku miesięcy pierdoli teksty typu „pieska, pieska”, bo jej się na fb jakieś rolki ze schronisk czy innych lokalsów ze szczeniakami wyświetlały. No słodkie te pieski, żal ich, no ale koty już tanie nie są.I różowa wie, że piesek to inne, większe obowiązki, że czy upał czy śnieżyca wyjść trzeba, nie to co z kotem. „Ale ja będę wychodziła”.. moje stanowcze nie zawsze ją doprowadzało do rozsądku.…
Mam spory problem. Przez własną głupotę straciłem dość dużo pieniędzy, przez co najbliższe 2,5 tygodnia muszę naprawdę stawać na rękach, żeby jakoś dotrwać do wypłaty. Czy macie jakieś porady lub sposoby na zdobycie chociaż kilkuset złotych w niekrótkim czasie? Przyznam, że jestem dość zdesperowany, dlatego naprawdę proszę Was o poważne odpowiedzi. Zostało mi 280 złotych, a muszę kupić za to jeszcze jedzenie i opłacić telefon. Czy ktoś kto był w podobnej sytuacji mógłby mi coś zasugerować? Przyznam, że nie chcę żebrać ani pożyczać, a nie mam jak za bardzo sprzedać rzeczy z domu, pomyślałem…
Pytam na wykopie, bo szczerze mówiąc już nie wiem, gdzie szukać pomocy.Mam 24 lata i od gimnazjum nieprzerwanie zmagam się z trądzikiem. W końcu postanowiłem zrobić badania hormonalne. Wszystkie wyniki wyszły w normie, jedynie insulinooporność, oraz wyraźny niedobór testosteronu całkowitego.Lekarz zlecił mi zbadanie wolnego testosteronu i kilku dodatkowych parametrów. Okazało się, że wolny testosteron również mam bardzo niski, jeszcze mieści się w normie, ale dosłownie na jej dolnej granicy i prawie również mam niedobór.Następnie zrobiłem badania FSH, LH i prolaktyny, żeby znaleźć…
maxresdefault
Jak się pogodzić z tym że nie przeżyłem nastoletniej miłości? Jak widzę te wszystkie młode fajne julki na ulicy to ehhhhhhhhhhh. Sam chciałbym być na miejscu ty wszystkich chłopów szkolnych teraz i mieć w życiu luz (wiecie żadna praca, zobowiązania) i tak się spotykać z takimi młodziutkimi laskami, jeszcze całe życie przed tobą a jeszcze teraz wakacje, hormony buzują, jesteś pełen energii i nie wiesz co przyniesie ci następny dzień. Nic tylko żyć, łazić bez celu z kolegami a wieczorem być ustawionym z jakąś szkolną julką i te emocje motylki w brzuchu a jednocześnie nerwy jak to będzie i…
images
Ciekawe jak ja miałem wyjść na prostą w życiu, jak w rodzinnym domu była bieda. Nie przeciętność, tylko bieda. W domu było nas 6, ojciec nas utrzymywał ze swojej emerytury, chociaż więcej przechlewał. Mieszkanie dwupokojowe. Siostry starsze miały osobny pokój, ja z młodszą z rodzicami w salonie. I tak, aż do wyprowadzki. Gdy skończyłem maturę ojciec mnie wyśmiał, że chce iść na studia, to powiedział wtedy, że mam iść zapier papier na swoje utrzymanie do pobliskiego zakładu na 3 zmiany. A gdzie jeszcze dojazdy z tej dziury powiatowej, musiałem jeździć rowerem do zakładu. Nie miałem nic, zero.…
Drogie Mirki, chciałbym podzielić się z Wami moim doświadczeniem ku przestrodze. W moim otoczeniu bardzo wiele osób (głównie w pracy) gra w kasynach online. Przyznam, że początkowo byłem sceptyczny, ale kolega zaproponował mi wczoraj, żebym zagrał na jego koncie małymi stawkami. Stwierdziłem, że 50 zł to nie pieniądz, i raz mogę spróbować. Przyznam, że wynik mnie zaskoczył- już po kilkunastu minutach na koncie w kasynie było ponad 920 złotych. Ucieszony w domu postanowiłem założyć własne konto- i to był ogromny błąd. Co prawda początkowo zyskałem nieco pieniędzy, ale ja byłem pazerny.…
Całe życie żyłem w przeświadczeniu że kosmopolityzm to jest droga dla Europy. Ale dzisiaj wlasnie otrzezwialem. Jestem na Campingu w Chorwacji nad Adriatykiem z małymi córkami pod namiotem i właśnie walnął sztorm jak spalismy. Rozerwalo nam namiot porozwiewalo rzeczy. Dookoła nas ludzie w kamperach z Austrii, Słowenii, Niemiec, Norwegii widzieli że nie wiemy co się dzieje bo widzielismy jak ogarniali siebie i patrzyli na nas jak ogarniamy i nasz obóz i dzieci które spanikowane rycza. Nikt nie pomogl mimo że swoje ogarnięte mieli. Pomogli nam tylko Polacy którzy widzieli że mamy blachy…
Rodzice wybudowali sobie wielki dom w Krakowie w latach 2000 na zwierzyńcu (w sumie jakieś 400m2). Ojciec miał dobra prace za granica (mój dziadek był ambasadorem w latach 70-90 i mu załatwił prace), kupili działkę i później wybudowali dom, piwnica, dwa garaże, 2 pietra, ogródek wielkości pół hektara. Matka typowa SAHM co nigdy nie pracowała. Jedyne co od rodziców dostałem to w wieku 15 lat taty tekst "idź na historie, zostaniesz urzędnikiem i będziesz miał pewna prace". I tak oto tym sposobem w wieku 38 lat, nie mam swojego mieszkania, wynajmuje kawalerkę, straciłem prace w korpo 2 lata…
Pracuję ponad 5 lat u prywaciarza. Przez ten czas byłem może łącznie z tydzień na zwolnieniu L4 gdzie na prawdę w chu* źle się czułem i nie byłem w stanie przyjść do pracy. Jestem praktycznie na każde zawołanie, czy to awarie maszyn, czy to jakieś prace konserwacyjne przy nich - powinien to robić serwis - tak wiem, sam dałem dupy pokazując, że umiem...Urlopu nie mogę wziąć wtedy kiedy mi pasuje bo szefuncio zamyka firmę dla wszystkich na 2 tygodnie i mamy się dostosować i tak minie kolejny urlop w sezonie gdzie po prostu nie stać mnie z moją różową na wyjazd w PL a za granicę też jest drogo,…
Moja druga połówka długo nie wiedziała, czy chce mieć dzieci, raczej nie chciała/nie umiała się zdecydować. Po czasie okazało się, że nie może mieć dzieci. Nie chce też adoptować, bo boi się, że nie pokocha obcego dziecka albo że dziecko z adopcji będzie miało FAS lub inne poważne trudności. Ja chcę mieć dzieci. Najbardziej swoje, ale również dopuszczam adopcję. Jesteśmy razem długo, kochamy się, nie mamy ślubu. Marzę o swojej rodzinie. Co robić w takiej sytuacji? :( #zalesie #rodzina #dzieci #adopcja #zwiazki
Dostalem "oficjalny" plan naprawczy w moim #korposwiat. To oznacza ze jestem na wylocie? W duzym skrocie, mam bardzo toksyczna i wymagajaca menadzerke. Zrobilem kilka bledow ktore nie byly kardynalne, albo zrobilem kilka rzeczy ktore byly dobrze ale wedlug niej powinny byc inaczej zrobione i strasznie zrobila o to wielka gownoburze, gdzie to byly naprawde pierdoly. Dostawalem o tym feedback, ja mowilem jej swoje argumenty ale jak do sciany. Teraz dostalem oficjalny plan naprawczy. Do tego czuje ze ona stosuje gaslighting - mimo ze duzo rzeczy robie dobrze i nawet wiecej niz powinienem, to nie…
Pytanie do mirków, którym powiodło się i dorobili się dużo więcej niż rodzina, czy znajomi: czy zauważyliście, że kiedy zaczęło iść wam w życiu dużo lepiej, sporo osób się od was odwróciło? Mam wrażenie, że od kiedy zacząłem zarabiać pięciokrotność pensji moich znajomych i kupiłem spory dom, wielu ludzi zniknęło z mojego życia. I to nie jest tak, że ja jestem bardziej zapracowany, bo czasu mam dokładnie tyle samo, i to ja zabiegałem przez długi czas o kontakty, po prostu jakby ludziom przeszkadzało, że komuś poszło dobrze. Moi przyjaciele sami zauważyli, że zacząłem żyć na dobrym poziomie, i…
Najgorszy rak to jak ktoś prosi o pomoc na wykopie, a po kilku godzinach kasuje wpis. Już któryś raz się przejechałem aby nie pomagać komuś jak wymaga to czegoś więcej niż tylko napisania szybkiej odpowiedzi. Wczoraj ktoś prosił o skan książki, pewnie jakiś student, chodziło o #archeologia Okolica gdzie mam paru znajomych to się odezwałem i jakimiś pokrętnymi drogami po zaangażowaniu kilku osób udało się zyskać skan tej książki, jeszcze ktoś stał i skanował ponad 130 stron. I co się okazało. Idiota skasował wpis. No świetnie. Nie warto pomagać pamiętajcie. #zalesie #gorzkiezale
Przez lata byłem praktycznie ubezwłasnowolniony przez rodziców, wszystko co chciałem robić albo zrobiłem było przeważnie krytykowane jak nie było po ich myśli. Przez to wszystko mając prawie 30 lat nadal nie potrafię załatwić kompletnie żadnych poważnych spraw samemu, bo przez lata było mi mówione ,,zostaw to/ty się nie znasz/zapytaj się ojca/ojciec to zrobi lepiej”. Ubezpieczenie auta? przegląd? Mechanik? OC? Kredyt w banku? Wszystko to załatwiane miałem i mam przez rodziców nawet teraz. Kompletnie nic nie potrafię w tych kwestiach. Dodatkowo życie z rodzicami w tym wieku doprowadza mnie do…
Rozterka moralna - wyrzut sumienia po 15 latachSiema taguje #gry bo temat ich dotyczyJak byłem w gimnazjum (xD) to koleś A pożyczył parę gier kolesiowi B. Koleś B pożyczył je po jakimś czasie kolesiowi C. Koleś C pożyczył je mi. No i te gry tak u mnie leżały, pierwotny właściciel miał je w dupie, z czasem oddałem 2 z 4 gier kolesiowi C, a konsole chciałem sprzedać, więc z jakiegoś powodu 2 z 4 gier kolesia A sprzedałem razem z konsolą - chyba chciałem po prostu sprzedać konsole z pięcioma grami a nie z trzema. Te gry były wtedy warte z 40 zł łącznie, żeby nie było że odjebałem jakiś gruby…
Ehh ja mam takie kompleksy że nawet ukraińcom zazdroszcze, serio ale wiecie nie takie mariuszki z budowy tylko młodzi jak widzę ich w normickich miejscach na spacerze to każdy fajna laska, dynamiczni, zero jakiś kompleksów i pewni siebie a jeszcze z mordy każdy w sumie dobrze wygląda bo gładka cera (u nas rozpoznać można po ostrych, zmęczonych rysach), sporo wysokich, dobre włosy często jasne, wgl sporo ma taką można powiedzieć aryjską urodę. e#zalesie #przegryw #blackpill
Ostatnio byłem na koncercie i był obok mnie człowiek który zachowywał się podobnie jak ten z zlikowanego nagrania.Wszystko było by ok, ale śpiewał zagłuszajac wokaliste i klaskał zanim jeszcze zaczęła się dobrze jakakolwiek piosenka. Nie dało się zupełnie skupić na muzyce, dopiero jak się uspokoił szło spokojnie posłuchać perkusji czy śpiewu. Na jakieś ciche intro nie było co liczyć - tak tutaj ponownie klaskanie od startu. Do tego znał niestety sporo tekstów i strasznie głośno fałszował. Nie wiem czy to ja stałem się zgorzkniałym bucem czy to zupełnie normalne tak odbierać takie…

Dołączona ankieta

Pytanie

Niezadowolenie na takie zachowanie to

Odpowiedzi

•Całkiem normalne
•Wyjmij kija z dupy
•Nie mam zdania
•Inne, wyjaśnię w komentarzu
Czy to dziwne że jako niebieski bardzo chciałbym być w związku? Ja wiem że na tagu jest kampania antyzwiązkowa ale życie jest życiem i jak słyszę w pracy to fajnie by było być. Teraz mundial to słyszę że sobie razem oglądają mecze, komentują, zamawiają jakąś pickę z dowozem i ogólnie jest git. Jakiś inny typ gra w gry ze swoją laską albo jakaś zabiera swojego narzeczonego na wyjazd bo ma urodziny. No kurde miło jest słyszeć takie codzienne rzeczy i sobie razem robią a na wykopie mówili że we dwoje to wieczna wojna i rzucanie talerzami w siebie xd#zwiazki #przegryw #zalesie #samotnosc…
Eksperci od #demografia powiedzcie mi gdzie mogę poznać kobietę, z którą mógłbym założyć rodzinę? Mam 30 lat, własne mieszkanie i szukam partnerki od 19 roku życia. Na aplikacjach randkowych spotykam się głównie z ghostingiem, a w świecie rzeczywistym, kiedy próbowałem zagadać, też nie trafiałem na zainteresowanie. Dodatkowo na kursach tańca jest zwykle nadwyżka mężczyzn.Czy rzeczywiście mamy kryzys demograficzny? Moim zdaniem, gdyby problem był tak duży, dawno dostałbym jakąś pomoc, skoro nie radzę sobie na „anarcho-kapitalistycznym” rynku matrymonialnym.#zalesie
Jak sobie poradzić z kompleksami na poziomie niskiego wzrostu?Mam 172-173 cm wzrostu, 28 lat. Od lat mam kompleksy na punkcie mojego wzrostu. Moja jedyna nadzieja na poprawę wzrostu jest korekcja mojej lordozy - podobno taka korekta może zwiększyć wzrost nawet do 6 cm - ale ja realistycznie na poprawę większą niż 1 cm nie liczę. Naturalnie już nie urosne.Jestem bi, ale bardziej gejem niż hetero. Podczas "randek" homo lubię przyjmować bardziej rolę męską, przez co przeszkadza mi to, że nie mogę być bardziej dominujący moim wzrostem. Podświadomie bardzo porównuję się do innych osób które…
Wiem, że zazdrość to niskie uczucie, ale przez tę aferę z lekarzami zacząłem czuć niechęć do znajomego lekarza i jego żony lekarki. Są przed 35 rokiem życia, a mają wielkie mieszkanie, które niedługo zamienią na dom, wypasiony samochód, jeżdżą po świecie i ogólnie widać, że w bardzo krótkim czasie mocno skoczył ich status finansowy.I tak, wiem, że mogłem się uczyć i iść na medycynę, ale szczerze to nigdy tego nawet nie rozważałem. Wiedziałem, że lekarze dużo zarabiają, ale nie widziałem, że aż tak. Zresztą mam predyspozycje do innych rzeczy, niestety nie tak dobrze płatnych. To nie jest…
Nie mam siły do mojej matki, ona wszystko przekręca, nie zapamiętuje. Można jej po kilka razy mówić o tym samym. Zobaczy jakieś bzdury na tik toku i się tym chwali, gdy mówi mi o czymś o czym wiem i jej tłumaczę, że wiem to zaraz naburmuszona się robi. Jednocześnie nie powie o niczym, że trzeba coś zrobić to potem ma pretensję, że nie zostało zrobione. Ona nie potrafi się nauczyć całe moje życie, że nie mam umiejętności domyślania się.Przykłady:Mówi mi, że na grillu i wujka nie będzie kuzynów, później gadam z kuzynem to mówił, że wszyscy będą i byli. Matka zdziwiona.Zobaczyła na tik…
Wykorzystam anonima jako przestrzeń na zebranie myśli bo w sumie wybiorę się do psychologa mając wrażenie, że mam jakiś większy problem ze sobą ale może ktoś napisze coś co pozwoli mi zmienić swoją obecną sytuację, może ktoś miał podobnie albo nadal tkwi w podobnej sytuacji.Jak znaleźliście sposób na spędzanie wolnego czasu? Wpadłem ostatnio w jakąś pułapkę myśli, każdy dzień wygląda tak samo a po pracy (pracuje full zdalnie) nie mam motywacji i pomysłu co zrobić z wolnym czasem. W tygodniu to dzień świstaka a w weekendy to wręcz walka i szukanie pomysłu na siłę co zrobić, gdzie pojechać…
hej, dawny mirek już bez konta here. otóż muszę się tym podzielić bo już jestem na granicy obłędu. na drzewie przy moim oknie żyje kolonia gawronów. drą japę od świtu do nocy..macie jakiś pomysł jak sobie z tym poradzić? myślałem o wiatrówce, odstraszaczach dźwiękowych albo zgłoszeniu gdzieś. załączam film, zróbcie głośno. #ptaki #zalesie
Mam 28 lat w tym roku. 7 lat temu rzuciłem studia IT aby założyć własną firmę w zupełnie innej branży. To było na krótko przed Covidem, w 2019. Dziś po 7 latach nie wiem czy to była dobra decyzja.Początkowo szło naprawdę nieźle, czułem, że robię coś co ma sens, zarobki były naprawdę dobre, firma się rozwijała. Jednak tak od 2 lat biznes stanął i zaczynam się zastanawiać nad zamknięciem tej działalności, bo raz, że nie chce mi się już tego robić (trochę się wypaliłem), dwa że stawki spadły dramatycznie, trzy mam już trochę dość tego stresu i odpowiedzialności. Jest naprawdę…
Nie no ja chyba żyje w jakiejs symulacji xDD Wszyscy idą do przodu, zmieniają się tylko nie ja. Albo zatrzymałem się w rozwoju albo przez siedzenie w domu od lat nie mam wzorców od rówieśników. Miałem w pracy taką szarą myszkę, aż mi jej było szkoda bo taka zmęczona pracą, jeszcze cicha, spokojna. Czasem gadaliśmy na przerwie i z tego co opowiadała to ma nudne życie, nic w sumie po pracy nie robi. W pracy też nie była duszą towarzystwa, niska, cicha. Sprawdzam ją po latach na socjalach i szok xD zaczęła się ubierać wyzywająco, makijaż, jakieś podróże, tańce na rurze w skąpym stroju, wtf xD…
hq720
Nie potrafię się odnaleźć w żadnej pracy. Robiłem różne rzeczy, od robót fizycznych po biurowe i wszędzie jest tak samo. Jestem zmęczony i wypalony mimo młodego wieku. 10h dziennie marnuje na pracę i dojazdy do niej i tak będzie przez następne 30 lat. Tylko odpowiedzialność za rodzinę trzyma mnie w ryzach, inaczej z obecnego miejsca zatrudnienia odszedłbym 20x. Tęsknie za czasami szkolnymi, za dwumiesięcznymi wakacjami, beztroską i brakiem odpowiedzialności. Każdego roboczego dnia czuję się jakbym umierał od środka.#pracbaza #zalesie
Takie powiatowe Seby to potrafią mieć lepsze życie niż niejeden #przegryw. Znam takiego jednego, zawsze pierwszy do browarka od najmłodszych lat, jakieś fajeczki, w szkole miał jakiegoś kuratora za zachowanie, potem poszedł do zawodówki. Z mojego punktu widzenia (a miałem się za tego lepszego - bo ja ten cichy, spokojny, ułożony) czekała go kiepska przyszłość ale o dziwo nie. Poznał jakąś laskę z którą jest do teraz (z 7 lat już), mają dzieciaka, kupili mieszkanie. Po zawodówce ma sporo zlecenień a jeszcze załozył jakąś firmę usługową z dojazdem, sporo zleceń na czarno i dobrze mu idzie.…
Jestem ze współlokatorką (niby żona, ale od dwóch lat raz inicjowała seks). Budujemy dom. Zapierdzielam w weekendy. Ostatnio znajomy zaproponował, że weźmie nasze dziecko na salę zabaw w niedzielę. To jest główny problem dotychczas, że nie mamy z kim zostawić dzieciaków. Mówię jej, że fajnie bo może by akurat pomogła na budowie, czyt. trochę ogarnać, coś pomierzyć, poszukać armatury etc. Na to ona, że woli iść z nimi na tę salę. Mam taki wewnętrzny wkurw, bo od pół roku zapierdzielam świątek piątek i niedziela, a jak jest okazja, żeby zrobić coś wspólnie, to ona woli iść z nimi na salę.…
Jestem z pokolenia, które odbudowywało ten kraj po komunistyczo-peerlowskiej biedzie i chvjni i wiem, że na starość dalej będę klepał biedę, bo nie będzie komu pracować na moją emeryturę. Moi rodzice wiekszą część swojego życia spędzili w PRLu. Była bieda, nie zarabiali dużo, ale lata pracy (wszystkie składkowe do ZUSu) zrobiły swoje i do końca życia otrzymywali niezłe emerytury.Ja wszedłem na rynek pracy już po upadku PRLu, czyli w dzikich czasach, gdzie była bieda a jednocześnie powstawały fortuny dzisiejszych milionerów. Miałem do wyboru pracę na czarno za minimalną krajową, albo…
Czytam o gościu co juz drugi miesiąc nie może znaleźć pracy. Ja już 10 miesiąc nie mogę znaleźć pracy w mieście wojewódzkim. 12 lat doświadczenia, certyfikaty, studia, następne certyfikaty, praca za granica. Jedyne propozycje jakie dostałem to bycie niewolnikiem za wypłatę sprzed 10 lat. Jak powiedziałem że jeżeli wziąć inflacje pod uwagę to zarabiałem wtedy więcej niż teraz mi proponują. To HR się zaśmiał i powiedział "inflacja, inflacja, wszyscy teraz z inflacja". A później czytam @PiersiowkaPelnaZiol który pisze że "nie daj sobie pod żadnym pozorem wmówić to co piszesz, to potrafi ostro…
37 lvl i cieszy mnie to, że spora grupa osób świadomie podchodzi do rodzicielstwa.Czasy, w których dorastałem to czasy puszczania samopas dzieci, od wychowania w domu był pas. Stary wyśmiewał moje oznaki słabości, zabolało mnie też to, że jego się bałem i wolałem z matką przesiadywać to to też wyśmiewał, że jestem maminsynek.W szkole też dokuczano, bo takie gówniaki szybko są wyłapywane ze stada normików.No i jest wiele osób, które twierdzą, że to ich ukształtowało, ale takie osoby jak, np. ja, bardziej wrażliwe szybko zamknęły się w sobie. To, że dożyłem do tego lvl to cud, od lat…
Dziś nieco mi się serce rozdarło. Mam 4 letniego syna ze zdiagnozowanym niedawno Aspengerem. Zasadniczo z nami (rodzicami) zachowuje się całkiem normalnie chętnie się bawi, podobnie z kuzynkami itp. Ponoć zupełnie inaczej jest w przedszkolu gdzie stroni d dzieci i się nie odnajduje. Dziś to zobaczyłem na własne oczy.. Po przedstawieniu dla rodziców poszliśmy ma plac zabaw zlokalizowany nieopodal przedszkola. Po kilku minutach dołączyło kilka dzieci z jego grupy. Wyglądało to tak że bawiły się one w swoim gronie a mój syn w dystansie się bawił sam, ciągle coś do siebie mówiąc. Alb schował się…
#zalesie #rozwojosobisty #pracbaza #corobicMirki pomóżcie bo nie wiem co robić. W życiu mi ostatnio nie wychodzi i nie wiem jak to naprawić.Trzy lata temu byłem w peaku, skończyłem studia, zaczynałem pracę. Tu się uczyłem języka na uczelni, tu jakiś basen, siłka, nawet instrument sobie kupiłem. Praca słabo płatna ale chciałem jakoś zacząć kariere ( #programowanie) i zdobyć doświadczenie. Wszystko jakoś grało.Od tego czasu zjazd w dół. Musiałem wrócić do domu rodzinnego, pracę straciłem po niecałych 2 latach i od roku jestem bezrobotny. Byłem średniakiem ale zawsze dowoziłem co miałem…
Mireczki, trzymajcie mnie, bo zaraz nie wytrzymam z tego januszexu, jaki się odwala na Śląsku XDChciałem zatrudnić się na produkcji w tym słynnym kołchozie Eko-Okna w Wodzisławiu Śląskim. Dzwonię dzisiaj do biura rekrutacji, rozmawiam z panią rekruterką, a ta nagle odpala komputer, sprawdza moje dane i zaczyna brzmieć, jakby była moją byłą dziewczyną, którą zdradziłem na studniówce XDOkazało się, że w systemie wyskoczyła jej historia z... 2022 roku (cztery lata temu!). Wtedy złożyłem CV online, ale ostatecznie zmieniłem plany i zrezygnowałem jeszcze przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy.…
Co byście mireczki zrobili w takiej sytuacji - moja różowa spacerowała z psem (25kg wagi) kiedy kilka bloków dalej podbiegły do niej 2 małe kundle oczywiście bez smyczy, oba wagi ok 5-9kg i zaczepiały naszego psa. Na co moja różowa powiedziała "właścicielom" żeby zabrali swoje psy na smycz bo nasz pies się wyrywa i zaraz może być problem, na co baba z typem (ok. 40 lat oboje) odpowiedzieli, że ich psy sobie będą chodzić bez smyczy a jak jej się nie podoba to cytuje "wypierdalaj na swoje osiedle", dodam że osiedle jest jedno, oni po prostu mieszkają 3 bloki dalej. Kiedy powiedziała im, że może…
Fake oferty pracy są totalnie chore i powinny być przynajmniej częściowo nielegalne, biorąc pod uwagę, ile czasu, zasobów i zdrowia psychicznego niszczą. Serio wymyślanie ogłoszeń, które prowadzą donikąd, to coś, co wręcz robiłby wróg w ramach wojny hybrydowej skutecznie marnuje zasoby produktywnych ludzi i demoralizuje ich oraz odbiera zaufanie do państwa. Na dokładkę mamy kryzys dzietności, a system (niestabilna praca, niskie płace, koszty mieszkania, brak wsparcia dla rodziców, import mężczyzn z krajów trzeciego świata) sprawia, że ludzie rezygnują z zakładania rodzin i jest to realny…
Ehh jak ja nie lubie siebie.. Nie ma drugiej tak nijakiej osoby jak ja. Niczym się nie interesuje, nie mam hobby, wolny czas spędzam na doomscrollowaniu. Ludzie to przynajmniej lubią to co robią w pracy albo chociaż są w czymś dobrzy, przez co praca ich tak nie męczy. Najgorzej że dobija mnie że nawet nie wiem w jakim kierunku iść, nie mam planu na przyszłość bo nie potrafię się określić. Nawet jak mnie coś zainteresuje to chwilowo i powierzchownie. Niektórzy to nawet za młodu wiedzą co chcą robić i im ta wiedza procentuje z czasem a ja od tylu lat w jakiejś próżni i tak żyje z dnia na dzień…
To jest wręcz groteska...Pewien typ z ostrym i bdb maskowanym NPD z mojego działu, zawsze miał w robocie jakiegoś "wroga".Wicie-rozumicie, upatrywał sobie jakąś osobę, która wg niego była całym złem świata i non stop zgłaszał jakieś kąśliwe uwagi, punktował niedociągnięcia w pracy (często totalnie błahe) itd. itp. Ponieważ z czym jak z czym, ale z NPD miałem w życiu sporo do czynienia, to gdy tylko się kapnąłem co w trawie piszczy, to drastycznie ograniczyłem jakiekolwiek interakcje z tym typem.No i w końcu padło na mnie, że ja stałem się dla niego przyczyną wszelkich nieszczęść i celem…
Mirki jak sobie radzicie po rozstaniu? Facet 30 lat, od jakiegoś czasu spotykałem się z jedną laską: chemia od początku, gadało się zajebiście, poleciałem praktycznie od razu. Burzliwa relacja, ona dość nieemocjonalna jak na dziewczynę, ale wyjebane uważałem najwidoczniej, że dla niej warto, bo rzadko kiedy się zakochuje, a tu byłem szczerze zajarany. Jeździliśmy do siebie, poznaliśmy swoich znajomych, rodzinę, ogólnie już zaczynałem wierzyć, że będzie z tego coś sensownego. Z miesiąc temu powiedziała mi, że to nie to, że jestem dla niej za spokojnym typem, że chciała zobaczyć jak to jest z…
Rok temu rozglądaliśmy się z dziewczyną za ofertami mieszkań i kredytów hipotecznych.W ciągu kolejnych kilku miesięcy odeszła ode mnie, mój kot zaczął ciężko chorować i nie wiem ile jeszcze przeżyje, a u taty wykryli guza mózgu. Gdyby ktoś mi wtedy powiedział jak bardzo życie mi się zmieni, nie uwierzyłbym.Czuję że muszę tylko chwilkę odpocząć i poczuję się lepiej, prawda? Prawda?#depresja #zalesie
czy mogę obwiniać rodziców za swoją nieporadność i brak umiejętności odnajdywania się w grupie? całą młodość przeżyłem przed komputerem, rodzice nigdy nie zapisali ani nie zaprowadzali mnie na jakiekolwiek zajęcia pozaszkolne nigdy nie byłem na wakacjach nigdy nie zabrali mnie na jakiś koncert, mecz czy inne gówno wydarzenieojciec nigdy nie zabrał mnie na głupie boisko żeby pokopać w piłkę w czasach gimnazjum miałem jeszcze kumpla z którym trochę w wychodziłem gdziekolwiek i teraz czuję że on wtedy "ciągnął mnie za kłaki" do towarzyskiego życia ale niestety nie wykorzystałem tej szansy i…
Mam 32 lata. Mam narzeczonego. Wszyscy go lubią, taki dobry chłopak. Szkoda, że od 1,5 roku nie umie zdecydować się na datę ślubu. Mówi, że chce mieć dzieci, ale na pytanie „kiedy?” jeżą mu się włosy. Od niedawna zarabiam 6000 zł na rękę, wcześniej mniej. Nie mam szalonych oszczędności, ani swojego mieszkania. Chciałabym być mamą, więcej zarabiać, mieć męża. Myślę że ani tą żona już w tym wieku nie zostanę, ani dzieci mieć nie będę, a na starość będę żreć gruz, bo nie odłożę tyle, by przeżyć. Na emeryturę nie liczę. Nic nie odziedziczyłam. Gratuluję samej sobie czarnej dupy, do której się…
Trochę mnie samotność dobija. Ona jest trochę naturalna, trochę konsekwencją moich wyborów, a trochę konsekwencją tego, że mam zasady w tym świecie coraz bardziej bez zasad.W ostatnim czasie zmarła moja babcia. Bardzo byłem z nią związany. Umarła prawie przy mnie, myślałem że zasypia. Jeszcze potem musiałem przenieść jej ciało z kanapy na materac. Mniejsza o to. To była jedna z osób, które tak szczerze kochałem i które mnie kochały tak naprawdę serio. Jest jeszcze mama. Wiadomo, że tata też, ale mamy ciężkie relacje. Z siostrą jest inaczej, bo ona odziedziczyła charakter po rodzinie od taty…
Lubię wyjść do ludzi, lubie pójśc na imprezę, lubie pójść na grilla czy na piwo ze znajomymi. Ale czego zupełnie nie trawię to wesela. Nie mam pojęcia czemu ale aż mnie w środku skręca jak sobie pomyślę o tym, że w najbliższych miesiącah czekają mnie dwie takie imprezy. Niestety jedna brata dziewczyny, druga jej bliskiej przyjaciółki więc nie ma możliwości nie pójśc. Wszyscy wystrojeni jak stróż w boże ciało, laski z makijażem że nie idzie ich poznać, faceci wbici w przycisasne 'modne' garniaki i niewygodne buty. Sala udekorowana z przepychemWszystko to żeby potem siedzieć przy stole z…
Czemu, gdy straż zatrzymuje nielegalnych imigrantów pracujących w jakiejś fabryce u Janusza, to zwykle nie podaje się nazwy firmy? Sam jestem na #bezrobocie wiec jeśli w takich miejscach zwalniają się etaty, chętnie wysłałbym CV i spróbował wyjść z bezrobocia a tak to nie wiem, gdzie aplikować, a w miejscach, gdzie wysyłam zgłoszenia, nie otrzymuję odpowiedzi.#zalesie
Od pewnego czasu nic mi się nie udaje, mam wrażenie że całe moje otoczenie nie chce abym był szczęśliwy. Robota w kołchozie jako młody operator co prawda całkiem nie najgorsze zarobki, ale wiem że mnie pracodawca ostro łupie na wypłacie względem innych pracowników, perspektywy na inną robotę może i są ale pewnie nigdzie tyle nie dostanę. W związki jakoś mi się nie chce bo mam trochę nie ogarnięte życie, pod kątem mieszkaniowym choć mam ochotę się odezwać do pewnej dziewczyny którą kiedyś poznałem ale odpuściłem (cały czas mam wrażenie że jak się teraz nie odezwę to już ta okazja się nie…
Chcę się wygadać. Ostatnimi czasy zmieniłem pracę. Pracuję już jakiś czas, ale wciąż popełniam błędy, zapominam, czegoś nie wiem. Staram się, natomiast w pośpiechu przy kilku rzeczach naraz robię błędy wynikające m.in. ze stresu. Jest mi głupio przed osobami z którymi pracuję pytać się o kolejną rzecz (mimo że robię notatki). Czuję jak moje poczucie wartości spada do zera, czuję się gorszy i robi się z tego trochę taka samospełniająca się przepowiednia. Wycofuje się przez to, więc nie mam z nimi za dobrego kontaktu. Przybija mnie ta sytuacja. Jest mi tak cholernie z tym źle, nie dość że nie…
#zalesie #przegryw #pracbaza #pracaWczoraj ostatni dzień w robocie. Likwidacja etatu. Miasto #kluczbork więc roboty jak na lekarstwo.Przyznam się jedynie, że pracowałem dość opornie i bez pośpiechu. Pensja 5500 #brutto czyli trochę ponad 4000 zł na rękę.Co się stało? no chyba zabolało mojego janusza #ppk bo do tej pory rezygnowaliśmy (jest nas 12 osób) z ppk na jego wniosek. Chyba z 4 osoby na pewno nie zrezygnowały, więc coś tam musiał zrobić i zaczeło się jazda... Pip chyba tu nic nie pomoże, a nie mam sił na walkę. Mam pomysł na robotę w #lidl jakieś 20 km odemnie jazda rowerem mnie…
Wczoraj był na mirko podobny wpis ale ja trochę z innej beczki. Jak wy znajdujecie na to wszystko czas pracując od 8-16?Zakładając najbardziej optymistyczny scenariusz. Wstajesz przed 7 żeby się ogarnąć i dojechać do pracy. Wracasz około 17 jeśli dojazd jest w miarę ok. I co dalej? Zostaje kilka godzin dnia, które trzeba podzielić między jedzenie, ogarnięcie mieszkania, zakupy, jakieś obowiązki, siłownia lub trening w domu (prawie każdy coś ćwiczy w polsce), jakaś nauka języka czy cokolwiek rozwojowego.. i to wszystko trzeba zrobić realnie przed 22 żeby wyspać się na jutro do pracy.. A…
Wiem, że zabrzmi to głupio, ale jednym z moich największym marzeń jest mieć #pracazdalna. Wolę pracować z domu nawet 10 godzin, niż w tej samej firmie 8, ale z dojazdami, tą całą otoczką biurową. Wolę nawet zarabiać mniej, byle to było możliwe. Bo prawda jest taka, że żadne pieniądze nie zrekompensują strat jakie wywołuje praca stacjonarna. Notoryczne niewyspanie, brak chęci do życia, po powrocie patrzenie się w ścianę, brak energii na rozwój i znajomych, złe odżywianie. Wegetacja i tylko odliczanie do weekendu, gdzie... nic nie robię, bo jestem tak styrany, że każda chwila w domu jest na…
Słuchaj się innych ludzi to daleko zajdziesz:-sasiad każe iść do roboty w powiatowym, a ja poszedłem na studia i pracuję w korpo,-znajomy kazał mi brać "pierwszą miłość" po zawodówce rozwódkę z bachorami. --Dzisiaj on jeździ na rowerze, mieszka u rodziców, alimenciarz,#zalesie
Czy tylko mnie wkurza że Polacy dalej boją się small talku? Tacy niby zachodni jesteśmy na każdym kroku, broń boże żeby ktoś powiedział że jesteśmy z Europy Wschodniej (bo to prawda) a nadal niechęć do small talku jak jakieś dzikusy. Dziwić się że epidemia samotności albo słaba demografia jak stoi jeden z drugim na przystanku albo w kolejce i ani słowa do drugiego. W cywilizowanych krajach to norma że zagadujesz kogoś dla samego zagadania, żeby było miło i właśnie to jest kwintesencja inteligencji żeby stworzyć coś z niczego a dla Polaków to jakieś bzdurne gadanie o niczym a wgl to weź mnie…
Szukam jakiś ochraniaczy słuchu/słuchawek wyciszających.Mam 3M Peltor Optime III i jest to gówno, prawie nic nie wycisza. Nawet jak ubiorę stopery do uszu+wata+sluchawki to i tak czasami slyszę hałas bo jest tak intensywny w miesjcu gdzie mieszkam. Nic to nie daje, w sluchawkach slysze zarowno jak patus 600 metrow dalej drze mordę jak i domownika co do mnie mowi z 2 metrów a ja chcę cos takiego co wgl nie będzie slychaćOczekuję redukcji +50db albo i więcej i żeby najlepiej nie byly tak wielkie jak tamte peltor (jak nie ma mniejszych to trudno, niech chociaż po 24h ich noszenia nie pocą sie…
Kiedyś zarabiałem mniej ale byłem szczęśliwy...Wiem że to co napiszę to niedorzeczne brednie, ale właśnie tak się czuje że wraz z wzrostem pieniędzy moje życie nie zrobiło się zbyt szczęśliwe, owszem łatwiejsze ale bez satysfakcji. Kiedyś pracowałem jako stróż nocny za 7/10 zł za godzinę, praca była prosta i mega cozy. Zaczynałem zwykle o 18 kończyłem o 6 rano. Była to praca w najpopularniejszej firmie ochroniarskiej w naszym kraju, miejsca zmieniały się przez lata. Czasem jakaś budowa, czasem jakieś placówki, czasem opuszczone hale czy tam gdzie potrzebowali kogoś na "nockę". Firma była…
#pracbaza #zarobki #zalesie #korposwiat #rzeszow #dzieci #madkiJa żyje chyba w jakimś matrixie. Myślałem, że w miarę OK zarabiam 12 tys brutto to z premiami mam 9.5 tys do rękiOd lutego szukam opiekunki do naszego dziecka od pon do piątku na 6h dziennie.Najniższa stawka do ręki jaką nam zaproponowała to 45 zł a najdroższa 70 zl Czyli biorąc jakąś mediane z tego to niania na pełny etat zarabia 9 tys do ręki...Chyba pora się przebranżowic.
Straciłem 1500 PLN na głupiej pożyczce znajomemu którego znam od 5 latRaz pożyczyłem w październiku 800 bo pilnie potrzebował na jakieś części do auta i zarzekał się że odda po wypłacie. Później jeszcze doprosił 700 bo musi jeszcze oddać auto do mechanika i mieć na transport zastępczy Okej. Oddałem mu nie dużą, nie małą część oszczędności z umową na gębę że odzyskam je za maks 2 tygodnie Po 2 tygodniach nie dostałem nic a kontakt z nim był niemożliwy przez kilka dni bo nie odbierał i nawet nie wyświetlał ode mnie wiadomości. Później sam odpisał że ma jakieś opóźnienia z wypłatą i za kilka…
Ktoś do cholery zrobi jakąś apkę/stronę żeby oglądać na wykopie treści +18 bez logowania się? Coś takiego jak np nitter do twittera? Wk.rwia mnie to niesamowicie, chcę sobie na szybko w drodze poprzeglądać parę tagów, jakieś wiadomości z wojny ukrainy albo iranu, albo przeczytać jakiś artykuł ciekawy - cyk +18 nic nie przeczytasz bez konta. Musisz albo non stop się logować w trybie incognito, albo być cały czas zalogowanym i dawać coraz więcej informacji białkowi do szpiegowania żeby jeszcze lepiej targetował reklamy. Masakra. Żałosne że od tak dawna nikt jeszcze nie wymyślił żadnej…
Jestem z niebieskim ładnych parę lat. Oboje już po 30 r.ż. Kiedyś myślałam, że układa się między nami bardzo dobrze. Dziś widzę to z perspektywy czasu inaczej. Na realizację planów, o których rozmawialiśmy, takich jak ślub, zaplanowanie starań o dziecko, kupno wspólnego samochodu, wyremontowanie mieszkania, a wcześnie zamieszkanie ze sobą, czekam latami. Nie z braku mojej inicjatywy. Z różnych powodów podawanych przez partnera. Z powyższej listy planów życiowych udało nam sie na razie zamieszkać ze sobą i zaręczyć. Minęło 6 lat od pierwszej randki. Kiedy ostatnio częściej wracam do tematów…
Też tak macie że często kobiety idące z naprzeciwka po prostu potrącają was z bara xd? Ja nie wiem, może te dziewczyny obecnie teraz jakieś nabuzowane albo kipią testosteronem ale staram się nie wchodzić ludziom w drogę, iść bokiem a mimo to często dostaje z bara od kobiet idących naprzeciwko xD wtf? Co one jakieś nagle samice alfa i chcą zaznaczyć swoją pozycjie xd? #przegryw #zalesie #przemyslenia #niebieskiepaski #rozowepaski #blackpill
Czy jest coś gorszego niż #agepill, panowie? jeszcze te 10 lat temu miałem słabe powodzenie ale coś było mimo dużego wysiłku przynajmniej raz na rok udało się umówić #tinder #badoo. Od tamtego momentu kompletnie nic. Z wiekiem zacząłem tracić włosy, okrągła morda, zmęczona twarz i mogę nawet mało jeść a skinnyfat sylwetka (kiedyś jadłem byle co, zero ćwiczeń a i tak wygląd spoko). Do tego zacząłem dziadzieć mentalnie xD. A może to doświadczenie życiowe ale jestem zgorzkniały, każdy chce mnie wyrypać z tego co widzę, o wszystko trzeba się szarpać, częściej widzę spiski i niesprawiedliwość tego…
7a63e160bbfddda11f6544b1961a74cad808af6c13dc7e16edf0154afe44782c
Hej, moja dziewczyna jest w kryzysowej sytuacji... Potrzebujemy pomocy, choć nawet nie wiem sam gdzie jej szukać.Otóż moja dziewczyna od 4,5 tygodnia znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Jest to jej ósmy pobyt w tego typu ośrodku. Praktycznie zawsze trafiała tam z powodu sytuacji rodzinnej, a mianowicie była torturowana psychicznie przez jej własnych rodziców. Bagatelizowanie prób samobójczych, umniejszanie osiągnięciom na rzecz nauki, ignorowanie problemów, dotykanie jej samej oraz jej brata, szantażowanie, ograniczanie kontaktów z koleżankami oraz ze mną, zakazywanie wykonywania…
Te różowe to są popier@#ne. Na podstawie domu moich rodziców oceniono "Ty chcesz dla niej takiego życia?". Mam inne wartości, własne pieniadze, a tu mając 20 parę lat oceniają mnie na podstawie rodziców.#zalesie #logikarozowychpaskow
Sporo ostatnio na wykopie wpisów i komentarzy na temat dyskryminacji mężczyzn. Sporo również rozmów na temat wyśrubowanych wymagań kobiet na rynku matrymonialnym itp. Zgadzam się z tym, że wiele w tych kwestiach wygląda nie tak, jak powinno. Ale wiecie co? Czasem warto zacząć od samego siebie. Do czego zmierzam? Otóż, jestem mężczyzną i mam jedynie 172 cm wzrostu. Nie ukrywam, że mam na tym punkcie kompleks, staram się z tym sobie radzić, ale zwyczajnie nie potrafię zaakceptować i pokochać samego siebie. Otoczenie mi w tym nie pomaga, często przecież słychać głosy, że ktoś taki jak ja to nie…
Unikałem związków, duzy lęk przed tym przez rodzinę i otoczenie + fobia społeczna. Otoczenie już mnie przed 30 spisuje na straty że nikogo nie poznam.#zalesie
Ostatnimi czasy jest bardzo dużo nagonki na złych przeciembiorców. Oczywiście, wielu jest złych (czytaj skrajnie pazernych), ale dla większości prowadzenie small biznesu legalnie (to ważne!) wygląda następująco:Mamy małą jdg, która handluje głównie na Allegro chemią gospodarczą, troszkę spożywką. Firma ma mały magazyn "w garażu" za darmoszkę i dwóch pracowników na 1,5 etatu - jeden do pakowania i wysyłania produktów, drugi od klepania zamówień, faktur, druku paragonów, etc. W firmie na pełny etat pracuje też właściciel.Średnie miesięczne przychody ze sprzedaży to 60-80 tys., przyjmijmy…
Zauważa ktoś postępujące zidiocenie wszystkiego, a co za tym idzie coraz większy problem z załatwieniem czegokolwiek nie wpasującego się w schemat zaprogramowanego AI Asystenta lub instrukcji dla przygłupiej Karynki z infolinii? Weźmy chociażby reklamacje. Wszyscy sprzedają coraz większy shit za coraz większe pieniądze. Jak przychodzi do reklamacji, to zaczynają się schody pod górę. Albo przebijanie się przez debilne boty (bankowość tu króluje) albo przekazywanie od konsultanta do konsultanta albo całkowite niezrozumienie zagadnienia albo kurioza typu "pan odeśle produkt za 10k" mimo że…
Nie wiem co chce osiągnąć tym wpisem, wygadać się chyba, bo nie mam komu. Jestem 32-letnim przegrywem, pracującym za minimalną krajową, z zakolami, wychudzonym ciałem, pracującym za minimalną krajową, mieszkającym z rodzicami oraz dojeżdżającym do pracy rowerem, ponieważ samochodu nie mam. Same moje życie to równa pochyła w dół, ojciec alkoholik, DDA, patologia, wyśmiewanie w szkole, odtrącenie przed rówieśników, z wiekiem, zaczałem izolować się od ludzi, dom i mój pokój to mój azyl, miejsce spokoju, zasunięte żaluzje, praca, dom, komputer, filmy, gry, i tak w kółko. Nigdy nie miałem…
Pisze z anonima bo jestem #bekazlewactwa i by mnie powiesili za to.Ale trzeba wprost powiedzieć - Polska zmierza ku przepaści, w 2027 władzę przejmuje prawica.A wystarczyło schować LGBT i migrantów(którzy nie są obywatelami RP więc po co się do nich ciągle brandzlować?) i Trzaskowski(najlepiej ktokolwiek inny, no ale Warszawka, której nienawidzi 90% polski, skojarzony z LBG którego nienawidzi 90% i z migrantami, których nie chce 90% polski to świetny wybór na kandydata) by wygrał. Ale virtue signaling jest ważniejszy od wygranej. To macie. Prezydenta, który sprzeda cały kraj za poklepanie…
Td;lr Polska 2026: Twój PKS jest w Senegalu, a Twój obiad finansuje schabowego posła.Pamiętacie te obietnice o walce z wykluczeniem komunikacyjnym? No to mamy sukces! PKS Kluczbork (i dziesiątki innych) oficjalnie „zwalczył wykluczenie”, tyle że w Afryce. Właśnie lata po sieci zdjęcie polskiego autobusu w Senegalu. Tam murzyn za parę groszy dojedzie do roboty polskim jelczem, a Ty w Rybniku czy pod Kluczborkiem ładuj 500 zł miesięcznie w paliwo do 20-letniego gruza, bo linia „nierentowna”.Ale spokojnie, w Warszawie wszystko gra:Menu dla elity: W Sejmie poseł z 15k pensji je zupę za 3 zł…
10 lat temu wydaje mi się tego nie było, ale czy teraz każda 20-29 latka ma opisy po angielsku/przeplata słówka z angielskim? Nie wiem jak z chlopami, nie szukam chlopa. Czy to tinder, czy bumble XD strasznie mnie to razi w oczy i już mi się wszystkiego odechciewa jak to widzę, mimo, że wiem, że to hipokryzja i człowieka trzeba poznać. Na równo z tym prawie jak widzę te same zdjęcie z Rzymu u każdej przy fontannie di trevi czy tam koloseum#tinder #zwiazki #zalesie
Co takiego się wydarzyło w ciągu kilkunastu lat, że wygląd przeciętnego chłopa tak bardzo poszedł w górę?Jestem rocznik 1995 i tak wracając pamięcią oraz patrząc po starych zdjęciach szkolnych, to wtedy ci ludzie byli po prostu brzydcy. Nawet nie mówię o ubiorze, bo to jest przepaść i nie ma co tego roztrząsać, ale twarze jakieś takie bez konturów, włosy słabe, zakola, nosy jakieś takie większe, bardziej rozlane, brak wyrazu. Patrząc na zdjęcia z podstawówki, gimnazjum czy nawet liceum, większość chłopaków wyglądała po prostu przeciętnie albo poniżej przeciętnej. Mordy bardziej…