czy mogę obwiniać rodziców za swoją nieporadność i brak umiejętności odnajdywania się w grupie? całą młodość przeżyłem przed komputerem, rodzice nigdy nie zapisali ani nie zaprowadzali mnie na jakiekolwiek zajęcia pozaszkolne nigdy nie byłem na wakacjach nigdy nie zabrali mnie na jakiś koncert, mecz czy inne gówno wydarzenieojciec nigdy nie zabrał mnie na głupie boisko żeby pokopać w piłkę w czasach gimnazjum miałem jeszcze kumpla z którym trochę w wychodziłem gdziekolwiek i teraz czuję że on wtedy "ciągnął mnie za kłaki" do towarzyskiego życia ale niestety nie wykorzystałem tej szansy i jak poszliśmy na inne kierunki do technikum to nasza znajomość się zakończyła i nie dziwię się bo wiem jakim 5 kołem u wozu wtedy dla niego byłem xdteraz po 5 latach pracy u jednego pracodawcy czuję coś innego i stąd te pytanie bo ostatnio chłopaki powiedzieli mi że odkąd się przyjąłem do roboty to w chuj się "otworzyłem" i teraz to siedzi mi w głowienawet jak w ostatnich miesiącach regularnie chodzę na basen 2-3 razy w tygodniu to teraz mega żałuje że wcześniej tego nie robiłem bo czuję że to lubię i za każdym razem gdy wieczorem wychodzę z pływalni czuję niesamowite zadowolenie że "coś robię" w tym zj3banym wczesniej zyciu mimo wszystko dalej nie potrafię rozwinąć dłuższej rozmowy 1 na 1, dużo bardziej wolę być tą 3 osobą obok dwójki która prowadzi rozmowy, po prostu skręca mnie gdy muszę słuchać czyichś opowieści o wakacjach czy innych przygodach w ogródku i nie wiem czy gówno mnie to interesuje czy po prostu nie lubię rozmawiać i po prostu wolę ciszę #psychologia #pracbaza #przegryw #przymslenia #zdrowie #basen #samotnosc #zalesie

