Jestem ze współlokatorką (niby żona, ale od dwóch lat raz inicjowała seks). Budujemy dom. Zapierdzielam w weekendy. Ostatnio znajomy zaproponował, że weźmie nasze dziecko na salę zabaw w niedzielę. To jest główny problem dotychczas, że nie mamy z kim zostawić dzieciaków. Mówię jej, że fajnie bo może by akurat pomogła na budowie, czyt. trochę ogarnać, coś pomierzyć, poszukać armatury etc. Na to ona, że woli iść z nimi na tę salę. Mam taki wewnętrzny wkurw, bo od pół roku zapierdzielam świątek piątek i niedziela, a jak jest okazja, żeby zrobić coś wspólnie, to ona woli iść z nimi na salę. Powiedziałem, że jutro nie idę na budowę, idę na salę zabaw. Ona zaskoczona. #zwiazki #zalesie #rozowepaski

