Dziś nieco mi się serce rozdarło. Mam 4 letniego syna ze zdiagnozowanym niedawno Aspengerem. Zasadniczo z nami (rodzicami) zachowuje się całkiem normalnie chętnie się bawi, podobnie z kuzynkami itp. Ponoć zupełnie inaczej jest w przedszkolu gdzie stroni d dzieci i się nie odnajduje. Dziś to zobaczyłem na własne oczy.. Po przedstawieniu dla rodziców poszliśmy ma plac zabaw zlokalizowany nieopodal przedszkola. Po kilku minutach dołączyło kilka dzieci z jego grupy. Wyglądało to tak że bawiły się one w swoim gronie a mój syn w dystansie się bawił sam, ciągle coś do siebie mówiąc. Alb schował się pod zjeżdżalnie. Nawet raz do nich podszedł ale mam wrażenie że został przegoniony. Bardzo smutny był to widok, w zasadzie z bezradności chciało mi sie płakać#zalesie #autyzm #anonimowemirkowyznania

