Mam poczucie winy przez unikanie działania, muszę się gdzieś wygadać, usystematyzować myśli, ale żeby mnie nikt nie rozpoznał, niestety dużo o tym myślę i analizuję, dacie jakieś słowa otuchy, sposoby na spokój, może chcecie trochę rozrywki? Uwaga, wyszło długo jak na post.Więc mieszkam po sąsiedzku, 500m, może kilometr, z taką dziewczyną, o której ma być konkluzja wpisu, byliśmy w tej samej klasie od zerówki do końca gimnazjum, 11 lat, w zerówce uznałem że skoro jest starsza ode mnie o 2 miesiące to nie będę sobie zaprzątał nią głowy, i praktycznie nie zwracałem na nią uwagi, mimo że była…