Opublikowane
Pracuje w sklepie w galerii i ostatnio w punkcie obok mnie pojawiła się nowa pracowniczka. Mega ładna. Bardzo zależało mi żeby poznać jej imię, dowiedzieć się czegoś. Osoba, która jest pewna siebie, pewnie po prostu by podeszła i zagadała, no ale ja musiałem wykonać misje specjalną, obserwować otoczenie, mieć oczy i uszy szeroko otwarte, zbierać każdą informację i liczyć na to, że uda się te puzzle poskładać w całość. No i aż sam w to nie wierzyłem ale po kilku tygodniach udało mi się ją k#%wa wystalkować. No ale tak jak się spodziewałam - ma chłopaka. Troszkę zabolało. W ogóle wcześniej zastanawiałem się jakim facetem trzeba być żeby wpaść takiej dziewczynie w oko. No i jak widziałem tego jej chłopaka to nic specjalnego w sumie. Co prawda gejem nie jestem ale jest wielu przystojniejszych gości. Co do tej dziewczyny to w końcu miałem trochę informacji o niej także, mogłem zobaczyć, że też jest człowiekiem i przestać ją idealizować. No także pozostało mi pogodzić się z sytuacją i cieszyć się tym, że od czasu do czasu mogę spojrzeć na tą sympatyczną „koleżankę” w pracy. Pewnego dnia gdy siedziałem sobie na czilku z głową w papierkowej robocie ktoś podchodzi do mojego punktu i o coś zaczyna pytać, ja odpowiadam trochę od niechcenia, po chwili odwracam głowę żeby spojrzeć z kim w ogóle gadam - a tam ONA. Myślę sobie „ojapier%$# stoi koło mnie i do mnie gada”. Co prawda tylko po to aby coś kupić, no ale zawsze coś, mogłem nacieszyć się chociaż tą interakcją, spojrzeć na nią z bliska, usłyszeć jej głos, pomyśleć że kilkadziesiąt sekund życia spędza przy mnie… Ale mówiła do mnie na „Pan”, mogła normalnie podbić na Ty, ona ma 18 ja 24. Miałem już mówić, żeby przestała mi mówić na „Pan”, ale stwierdziłem, że po prostu ją obsłużę jak przeciętnego klienta skoro i tak ma chłopaka. Chociaż potem trochę tego żałowałem, mogłem coś zagadać i skrócić dystans zamiast być takim służbowym, no ale z drugiej strony nie mam w tym zbyt dużej wprawy a w tym przypadku trochę się nawet stresowałem.Eh w ogóle boli serduszko chłopa. Zawsze patrzę na dziewczyny i mam już do głowy wbite, że ja mogę sobie tylko spojrzeć, a interakcja czy jakaś bliskość nie jest dla mnie. Czasem zastanawiam się czy zagadać chociażby w sklepie jak jest okazja. Ale nigdy tego nie robię. Może powinienem? Powinienem być bardziej otwarty i proaktywny, nie traktować odrzucenia osobiście? Może na 100 interakcji z kilku coś wyjdzie? No ale mam problem jeszcze z ocenieniem siebie, czy jestem atrakcyjny dla kogoś czy przeciętny ale z rozmowy może by coś było? Tak sobie myślę, że najgorsze to właśnie żyć poniżej swojego potencjału i możliwości. Jeśli żadna by mnie nie chciała to ok, trudno, taka natura, ale jeśli mam szansę a jej nie wykorzystuję to bardzo szkoda. Chciałbym, żeby wszystko było dobrze, żeby kiedyś wszystko się wyprostowało i mógł poczuć przy kimś szczęście. Jest gdzieś w sercu taka nadzieja, chociaż życie jest brutalne.. może w takim razie po tym życiu coś jest i wtedy poczuje się wieczne szczęście#redpill #blackpill #bluepill #zwiazki #przegryw #samotnosc #psychologia #przemyslenia #feels
215

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Piszę do OPa, jeśli to jeszcze czyta. Może już nie czyta, często anonimy coś napiszą a potem nie odpisują nawet.Po pierwsze: Ty nie masz doświadczenia w takich zwykłych rozmowach z kobietami, dlatego tego nie potrafisz. Brak doświadczenia. To nie chodzi o to czy miałbyś u niej szanse, czy byś nie miał szans, czy ma chłopaka czy nie ma chłopaka, to wszystko nie ma znaczenia. Gdybyś miał doświadczenie to normalnie byś z nią rozmawiał i wszystkiego się dowiedział.Po drugie: doświadczenie można zdobyć, wszystkiego można się nauczyć. Musisz rozmawiać z kobietami, dziewczynami. Dużo, często. Ale nie tylko z takimi które Ci się podobają, po prostu ze wszystkimi. Bez ciśnienia że jakaś Ci się podoba, będziesz miał łatwiej. Po trzecie: Ta dziewczyna która pracuje obok Ciebie, nadal będzie obok Ciebie pracowała. Zacznij z nią rozmawiać. Tylko nie jakieś głupie teksty typu "przejdźmy na Ty", tylko normalnie idziesz do niej i zaczynasz rozmowę na Ty. Nie masz ciśnienia, bo wiesz że nie masz u niej szans, bo ma chłopaka, więc nie będziesz spięty się stresował że musisz dobrze wypaść w jej oczach. Nic nie musisz. Po prostu zacznij z nią codziennie rozmawiać, jak z koleżanką. Codziennie. Jej nigdy nie zdobędziesz, ale dzięki niej zdobędziesz dużo doświadczenia w rozmowie z kobietami i dzięki temu (czyli pośrednio dzięki niej) jak następną fajną dziewczynę gdzieś zobaczysz to będziesz umiał zagadać. Zdobycie takich umiejętności (poznawania różnych kobiet) to lepszy deal, niż zdobycie tej konkretnej dziewczyny. Więc głowa do góry i działaj od jutra.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cm01lf89f00idiqv17qrmbj1w

Dodane: 20 sierpnia 2024 - 00:54:18
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy