Jestem w związku z M. od prawie trzech lat, jest nam dobrze, mieszkamy razem i planujemy wspólną przyszłość. Ostatnio opowiedziała mi coś co mnie zaskoczyło, od tej strony jej nie znałem i nie wiem, co o tym myśleć.Poznaliśmy się na ostatnich latach studiów. Wyjeżdżała wtedy na studenckie wyjazdy w góry. Ostatnio mi opowiedziała, że na jednym takim wyjeździe do Gruzji, gdzie wchodzili na Kazbek, zaliczyła trójkąt z inną parą.W tej grupie studentów poznała parkę - chłopak dziewczyna, z którymi się zaprzyjaźniła. Wyprawa trwała tydzień, spali w jakichś namiotach, robili sobie żarcie i po zejściu z góry mieli nocleg w hotelu w mieście. Wszyscy wyszli wieczorem się napić, a potem rozeszli się do pokojów. M. nie była wtedy ze mną w związku, poznaliśmy się pare miesięcy później. Ona poszła dalej pić z nimi i tam, jak mi opowiedziała, zaczęli grać w karty i dla żartów obstawiali swoje ubrania. W pewnym momencie kiedy poszło trochę ciuchów ta parka zaczęła się całować i zapytali się M. czy nie chciała by się do nich dołączyć. Ona się zdziwiła, ale stwierdziła, że nigdy czegoś takiego nie robiła i chce spróbować. Po tym zaczęli się rozbierać i reszty możecie się domyśleć. jak się poznaliśmy, to nawet wyszliśmy parę razy z tamtą parką na piwo. Teraz już nie utrzymują tak kontaktu. Czy to nie jest dziwne, że mi powiedziała o tym dopiero teraz? M. mówi, że to była tylko zabawa. Sam nie wiem, czuję się jakiś oszukany.Tylko nie piszcie, żebym teraz ja zaproponował jej trójkąt. Jesteśmy razem, jest nam dobrze. Dziwnie mi tylko z tą informacją.#zwiazki #logikarozowychpaskow

