Jako, że średnio umiemy być dorosłymi to mam pytanie do tych co są w tym lepsi.W skrócie, druga połówka ma mieszkanie, ja mam działkę, a w planach mamy budowę domu. Narzeczona nie chce budować domu na stricte mojej działce bo gdyby nam się życie posypało to była by w słabej pozycji gdyż nie jest współwłaścicielką działki.Jedyne rozwiązanie jakie nam przyszło do głowy i wydaje się sensowne to wymiana 50% działki na procent mieszkania odpowiadający mniej więcej wartości tej połówki działki. Ma to sens? Tak się robi? O czymś zapominamy?Druga sprawa to wycena działki, ogłoszeń w okolicy albo brak albo ceny imo zawyżone, cen transakcyjnych nie ma ehh#anonimowe #zwiazki #nieruchomosci #pytanie

