Jesteśmy w związku 3 lata. Mieszkamy razem od 6msc.Dziewczyna zachowuje się wobec mnie bardzo dobrze, dbamy o siebie, sporo czułości. Przyjeżdża do mojej rodziny, razem chodzimy na siłownię i randki.Tymczasem...Ostatni raz spóźniła się do domu z pracy. Miała skomczyc o 24 zmianę a wróciła dopiero o 3. Twierdziła że jest burza. W tym czasie dzwoniłem do niej. Nie odbierała.Kiedy przyjechała naprawdę miałem łzy w oczach bo zacząłem się martwić że w trakcie burzy jej już wiekowy samochód wjechał gdzieś w rów. Ucieszyłem się że ją zobaczylem.Innym razem zapytałem czy może pojadę razem z nią do warszawy na techno na które jechała z koleżanką. Kiedyś proponowała mi taki wyjazd ale że względu na obowiązki w pracy nie mogłem się zgodzić. Punkt kulminacyjny.Włączyłem jej komputer ponieważ, mój nie działał. Pierwszy wynik wyszukiwania jaki mi się pokazał to "zakochałam się w zajętym".Wszedłem na jej fb. Wiadomości z koleznaką:"Jezu ja przyjeżdżam o 3 a ten łzy w oczach że coś mogło mi się stać xd"-ona"Chlip chlip biedny maciuś, dziecko samo zostawione do mamusi chce"-koleznaka "No samego nie można go zostawić bo już narzeka"Potem kwestią warszawy"Jeeeezu nie on chce z nami jechać, muszę to jakoś ogarnąć, załatwię to""On nam wszystko popsuje"-kolezanka"On nie ma znajomych to się do nas chce przylepić. Coś wymysle".Znalazłem w rozmowach, że podoba jej się ktoś w pracy kto jej nie chce bo ma partnerke. Ona co innego mi mówi i pisze a co innego robi i mówi koleżankom.Na razie nic z tym nie robiłem ale co mam robić, bo jedyne co mi przychodzi do głowy to zerwanie, ale nie rozumiem czemu Ona mnie obraża przy koleżance.#zwiazki #zwiazek #milosc

