Mirko Anonim

#tesciowa

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Mam problem z konfliktem między moją żoną a moją matką. Mamy dwójkę dzieci, mieszkamy w bliźniaku. Obok moi rodzice. Od dobrych trzech lat nie ma normalnych relacji z nimi. Żona miała konflikty z matką o zdanie w wychowaniu dzieci. Często było tak że mówiła że np. Nie dawać słodyczy, a babcia cichaczem dawała. Zeby bajek nie oglądali a babcia i tak im włączała ile się da. Lub że żona o coś dzieci upominałam to matka za chwilę to samo robiła z podkreśleniem że to ona też upomina. Ogólnie nie sposób wszystkich sytuacji wypisać bo dużo tego. W skrócie chodzi że żona czuje się gorsza w tej…
cm019p7uc00e8iqv1bb3fi3pe
#zalesie #tesciowa #rodzina #zwiazkiPo ślubie teściowa otrzymała akt aby w pracy udokumentować urlop okolicznościowy.Teściowa pracuje w ZUS.Przypuszczam, że dopiero z aktu małżeństwa odczytała mój pesel i sprawdziła sobie w systemie jakie składki odprowadzam.Dla niej, osoby w małym mieście, ze spłaconym mieszkaniem, odchowanymi dziećmi i pracy 25 lat w jednym miejscu 16000 brutto to pewnie zawrotne kwoty (to 10,5k netto w pierwszym progu, 9k w drugim :( ), dla mnie tak średnio bo nie mam nic poza tym co sobie odłożyłam z tej pensji przez ostatnie 2 lata, na wynajmie.Teściowa widzę, że…
clpy3e1hc042n0mfqfrzkvdmp
Równo rok temu pokłóciliśmy się z moimi rodzicami. W efekcie się wyprowadziliśmy i w sumie to na dobre wyszło. Moja Mama przeprosiła za tamtą sytuację. Siedzieliśmy w aucie z żoną i pytałem jej czy według niej jest wszystko ok. Zgodziliśmy się, że sprawa została wyjaśniona. Rok później żona chce zorganizować urodziny. Ja poprosiłem swoich rodziców i zrobiliśmy u nich imprezę niespodziankę tylko dla "młodzieży". Zaznaczyłem moim rodzicom, że żona chce ich zaprosić w innym dniu. Teraz się dowiaduję od żony, że chce zaprosić tylko swoich rodziców. Jest mi tak mega przykro. W międzyczasie…
clox3pn5w01vx0m5bdyus5juw
Powód wpisu w spoilerze poniżejRok temu ostro się pokłóciliśmy z moimi rodzicami, w efekcie czego wyprowadziliśmy się od nich z domu i było zero kontaktu przez kilka miesięcy. Potem nastąpił przełom i usłyszeliśmy przeprosiny. Wiem ile ich to kosztowało, żeby się przyznać do błędu. Trochę trwało odbudowywanie zaufania, ale jest na prawdę dużo lepiej. Choć smród tamtej kłótni wciąż się ciągnie. Mimo, że było ciężko to nie mówiliśmy nikomu dlaczego się wyprowadziliśmy. Wygadałem się jedynie dwóm najbliższym przyjaciołom. Nasza relacja jest dużo lepsza. No i byłoby fajnie i świat by szedł…