Hej wykopki. Piszecie, że nie istnieją dziewczyny skazane na porażkę, ale to nie jest prawda i jestem tego przykładem. Nie dość, że jestem brzydka, mam krępą figurę, socjofobie, depresje i widoczne defekty, to w dodatku inne przykre przypadłości. Odkąd pamiętam zmagam się z nadpotliwością, nadmiernym owłosieniem, problemami jelitowymi, które przysparzają mi wstydu, bo ciągle głośno mi jeździ w brzuchu, bez względu na to czy jem czy nie, nawet po zdrowym żarciu, w dodatku ciągle mam nieświeży oddech, a nawet moja skóra mam wrażenie, że śmierdzi. Jak możecie się domyslic nikt nie traktuje mnie…