#rower #kolarstwo #rowerySiema, nie mam konta, a chcę zadać tylko jedno pytanie.Całe życie jeździłem na hardtailu. Aktualnie mam około 12k wolnej gotówki i chciałbym pierwszy raz w życiu kupić sobie fulla.Podjeżdżam i zjeżdżam tyle samo i z tego co wyczytałem to należę do kategorii XC. (Widziałem jeszcze coś takiego jak downcountry, ale nie czaje). W okolicach 12k pojawiają się fulle w Carbonie. Poszedłem do CentrumRowerowego i przetestowałem sobie Orbea M30 za 15k (W Internecie do znalezienia taniej). I wyprowadźcie mnie z błędu, ale ten rower wydawał mi się strasznie plastikowy/papierowy. Pierwsze wrażenie jakie miałem to, że jak bym zjeżdżał w dół po kamieniach i wywalił to ta rama w życiu by tego nie przetrwała. Miałem nawet wrażenie, że jakbym mocniej ścisnął tę ramę to by już powstały jakieś odkształcenia. I teraz pytanie. Czy carbon po prostu taki jest? Czy akurat Orbea ma jakiś słabszy? Jakie generalnie są zalety carbonu oprócz wagi? Jestem amatorem, co prawda ścigam się w jakiś maratonach, ale to wszystko amatorsko. Czy nie lepiej by mi było kupić po prostu coś na aluminium z lepszym osprzętem? Bo jak widzę jak wsadzają do rowerów za 12k przerzutkę Deore to nie wiem czy się śmiać czy płakać

