Kompletnie nie interesują mnie samochody. Więcej, sama myśl że miałbym poświęcać czas na zapoznawanie się z ofertą samochodów, aby takowy zakupić napawa mnie strachem. Do pośrednika też nie pójdę, bo nie mam zaufania do ludzi. Teraz takie czasy, że każdy każdego chce wyj.ebać na hajs. Wszyscy chcą zarobić ale się nie narobić i wcisną mi jakieś gówno. A potem jeszcze go serwisować, tankować, ubezpieczać, odliczać vat. Strata życia. Ja wolę jeździć na rowerze czy iść na piechotę, a w dalsze trasy pociąg czy samolot. Jak jeżdżę autem to nie czuję się wolny. Czuję że nie mam pełnej kontroli nad własnym życiem.Idealnie gdybym mógł dostać/kupić auto od kogoś komu ufam, np. ojciec, wujek czy bardzo dobry znajomy. Wtedy nie muszę nic robić, a i tak dostaję bezpieczne i zadbane auto. Pamiętam jak w dzieciństwie (ok. 2011 rok) mój kolega dostał Skotę Octavię po wujku. Auto zadbane, bezpieczne, niedrogie. Albo 6 lat temu właściciel mojego mieszkania, były prokurator, aktualnie zarabia na wynajmie mieszkań, sprzedawał zadbane BMX X1. Niestety nie miałem pieniędzy wtedy bo byłem świeżakiem w branży i dopiero od niedawna jestem #programista15k.#samochody #motoryzacja

