Zostało mi do spłaty około 200k kredytu na mieszkanie. Kredyt wziąłem sam, miałem go zanim się jeszcze wprowadziła narzeczona.Narzeczona ma ok. 350k gotówki (spadek), co powinno wystarczyć na pokrycie połowy wartości mieszkania - policzymy to albo wg. wyceny rzeczoznawcy, albo wg. dotychczasowego kosztu poniesionego kredytu, w każdym razie tak żeby było fair, ona też bardzo nie chce żebym był na tym jakkolwiek stratny.Teraz pytanie jak to najlepiej rozegrać? Konkretnej daty ślubu jeszcze nie ustalaliśmy, ale za jakiś czas będzie. Co w jakiej kolejności powinniśmy zrobić?Założenia:- Narzeczona powinna zostać współwłaścicielką mieszkania, ale ten udział ma kupić- Udział w mieszkaniu ma być równy, albo np. 60% dla mnie, jeśli się okaże że wartość mieszkania jest za duża w stosunku do jej majątku - czy jest możliwy taki nierówny udział (na ten pomysł wpadła sama narzeczona)?- Chcemy wziąć ślub, ale mieć rozdzielność majątkową, wyjątkiem jest współwłasność mieszkania- Chcemy to zrobić tak, żeby wyszło jak najlepiej podatkowo- Narzeczona nie posiadała wcześniej żadnego mieszkania (może ma to wpływ na kwestie podatkowe)- Wpływ rozwiązania na dalsze dziedziczenie, dzieci itp. jest nieistotny (jesteśmy ubezpłodnieni :P)Jak to zrobić? Czy narzeczona powinna przed ślubem kupić ode mnie udział w tym mieszkaniu, przelać mi pieniądze za które spłacę kredyt, a resztę dam np. na lokatę/zainwestuję? Czy też możemy najpierw wziąć ślub, potem zrobi mi darowiznę za którą spłacę kredyt i ustalimy współwłasność mieszkania? Czy jakieś inne rozwiązanie byłoby dobre? Jeśli jest możliwe zrobienie tego jeszcze przed ślubem to tak byśmy chcieli, żeby szybciej spłacić kredyt.PS przy okazji, mimo że będziemy mieli rozdzielność majątkową, to narzeczona chciałaby żebym ja mógł zarządzać całym jej majątkiem, ale ona do mojego nie chce dostępu (ufa mi w kwestiach finansów, a sama nie chce czegoś zepsuć :P) - czy takie coś jest możliwe?#prawo #pieniadze #nieruchomosci #kredythipoteczny #notariusz #mieszkanie #zwiazek #slub #pytaniedoeksperta

