Ej ale poważnie jak miałaby mi pomóc słynna terapia czcy psycholog? Kiedyś zwykła pani doktor po rozmowie ze mną powiedziała żebym gdzieś wyjechał itp. Poszedłem o krok dalej i zacząłem wychodzić ze swojej strefy komfortu i robić wiele nowych rzeczy. Jednorazowo/krótkoterminowo to działa ale potem przestaje to robić wrażenie a co więcej nawet przygnębia bo okazuje się że w tłumie ludzi jestem samotny, chodzenie samemu nie cieszy, odkrywanie nowych rzeczy samemu jest dołujące. W ten sposób wracam do punktu wyjścia i do swojej piwnicy. Próbowałem wskrzesić stare znajomości, pisać do obcych…










