Czytam sobie właśnie książkę "Być mężem i ojcem" i terapeuta z 40 letnim stażem pisze to o czym mędrcy z #przegryw wiedzą od dawna, a jednocześnie na reddit dostaliby bana a co najmniej byliby wyzywani od inceli i mizogonów.
Wymagania "rynku" mogą wprowadzać ich (mężczyzn) w zakłopotanie. Z jednej strony bowiem kobiety lubią mężczyzn w typie macho lub złego chłopca (bad guy), z drugiej zaś skarżą się, kiedy mężczyzna nie jest dość wrażliwy i nie potrafi ich zrozumieć. Tymczasem gdy stara się on rozwinąć w sobie owe kobiece przymioty i przająć się kobiecymi wartościami, często zderza się z…






























