kreatywny-sprzymierzeniec-93 pisze:
Tu przegryw. Zarabiam w kołchozie ponad najniższą. Awansowałem z najniższego śmiecia na jakieś wyższe stanowisko bo jestem grzeczny, nie spóźniam się, nie przychodzę pijany i szczerze to popłaca bo dzięki temu zostałem w miarę doceniony, nie dostaje najgorszej roboty, dają premię, idą na rękę z jakimiś wyjściami do lekarza czy urzędu itp.Powiedzmy, że mam te 5k średnio miesięcznie. Dla mnie to kupa kasy. Mieszkam z rodzicami. Mam sporo oszczędności bo kiedyś wydawałem ze swojej wypłaty po 200-500zł miesięcznie. Teraz trochę więcej. Głównie to fastfoody i jakieś gadżety - lubię sobie tym poprawić humor choć to są zupełnie zbędne rzeczy. Jakieś latarki, noże, śrubokręty, scyzoryki, multitoole. Nie umiem tego używać i tak sobie leży. Z większych rzeczy to kupiłem sobie drukarkę 3d i rower. Na ciuchy mało wydaje bo kompletnie nie mam poczucia stylu, matka mi głównie kupuje, a mam rzeczy to jeszcze 20 lat temu nosiłem. Oczywiście te gadżety to raptem kilka rzeczy kupionych na przestrzeni kilku lat. No i na gierki wydaje, tibia niestety nie ma dna.Nie wiem na co ciułam tą kasę. Pewnie już mam na kawalerkę w swoim powiatowym. Ale chyba nie dam rady mieszkać samemu. U rodziców mam wszystko gotowe. A i im też nie przeszkadzam, normalni są, zarabiali całkiem sporo, a teraz na emeryturze coś tam im pomogę np. z zakupami.