Pytanie do antynatalistów - właściwie to co was to obchodzi czy ktoś chce mieć dzieci czy nie? Bo ja tu widzę typowo narodową cechę włażenia komuś w buty i wtrącania się w nie swoje sprawy. Tylko nie zasłaniajcie się jakąś nadwrażliwością na otaczający was świat. Gdybyście chcieli zbawiać innych to zaczęlibyście od swojego podwórka a nie walczyli z chochołem dla samej walki i filozofowania żeby poczuć się lepszym. To większy pożytek będzie jak ograniczycie mityczne CIERPIENIE u źródła, czyli walczcie sobie z szybkimi kierowcami, z januszexami, rentierami, patolą, alkoholizmem, itd. To przez nich dzieci rodzą się w gorszych czasach i spada jakość życia.#antynatalizm #demografia #przegryw

