Witaj.Czy jestem jedyną osobą na tym świecie, która doświadcza tak głębokiego poczucia samotności? To nie tylko brak partnerki, ale również zupełny brak kontaktu z innymi ludźmi. Nie mam żadnych przyjaciół ani przyjaciółek. Nawet kolegów i koleżanek nie mam. W przypadku rodziny, kontakt jest prawie nieistniejący. Nawet nie mam numeru telefonu do kuzynów czy wujków. Z rodzicami mieszkam, ale nasze relacje są wyjątkowo napięte. Bywają dni, kiedy nie zamieniamy ze sobą ani jednego słowa. Mój dzień sprowadza się do pracy i wracania do domu, a weekendy spędzam na uczelni.Patrząc na innych, widzę, że nawet osoby, które uchodziły za outsiderów w czasach szkolnych, mają przynajmniej kilka osób w swoim życiu. Znajomych, rodzinę, kogoś, z kim mogą porozmawiać. W porównaniu z nimi, czuję się niezwykle odizolowany.Próbowałem to zmienić, ale nie udało mi się. 1. Chciałem odnowić kontakt z kuzynami. Napisałem, więc do nich na Facebooku. Efekt? Nie odpowiedzieli na wiadomość.2. Założyłem konto na Tinderze. Zmieniałem zdjęcia i opis, żeby wypaść jak najlepiej. Efekt? 20 par, 4 matche, 0 wiadomości, 0 randek/spotkań.3. Próbowałem odnowić znajomość z kolegami z gimnazjum. Efekt? Tylko jeden odpowiedział na wiadomość, ale okazało się że wyprowadził się na drugi koniec kraju, poznał tam nowych znajomych i dziewczynę, więc nici ze spotkania czy utrzymania kontaktu.4. Na studiach próbowałem się dogadać z kimś. Niestety z racji, że studiuję niestacjonarnie to nikt nie chce zbytnio utrzymywać kontaktu. Większość przyjeżdża tylko jak jest zjazd i byle szybciej zrobić co trzeba i do domu. Uczelnia prywatna, więc nie ma żadnych kółek zainteresowań czy spotkań, nie organizują czegoś takiego.Dodam, że mam 24 lata.#samotnosc #niesmialosc #rodzina #problem

