Usiadłem z różową i w cywilizowanej rozmowie wyjaśniłem że daję sobie czas do końca roku i jeśli nic w moim życiu nie zmieni się na lepsze, zaj*$#ę się. Oczywiście histeria że jak to i dlaczego.Jestem już naprawdę zmęczony. Urodziłem się z nieuleczalnie uszkodzonym systemem nerwowym co wyklucza mnie z 95% zawodów a w pozostałych 5% (z których jestem uprawniony do wykonywania 0,02%) każde pracować na 110% żeby zminimalizować szansę bycia wywalonym na zbity pysk w max 3 miesiące. Oczywiście na pracy problemy się nie kończą bo człowiek z – nazwijmy to – niedowładem rąk i nóg ma problemy na…