Problem przegrywów to overthinking i bierność. Sam jestem tego doskonałym przykładem. Całe moje najlepsze lata (czyt. młodość) byłem biernym obserwatorem życia innych. Czasem mam wrażenie, że mam spory bagaż doświadczeń tylko.. no właśnie cudzych. Sporo przeżyłem ale w trzeciej osobie. Tworzenie w głowie alternatywnych scenariuszy, gotowych rozwiązań, czekanie na idealny moment.Tak mi przeleciała młodość. Obecnie moi rówieśnicy planują kolejne dzieci a ja analizuje ich partnerów (którzy nie grzeszą urodą) i szukam prawidłowości. Czasami wmawiam sobie, że dopiero gdy zrobię karierę, zarobię…




























































