Czy jest jakiś przegryw, który miał normalne dzieciństwo/oboje rodziców/spokój w domu/brak biedy?Wszystkich moich rówieśników (brzydszych ode mnie, niższych) cechowało jedno - mieli normalny dom. Każdy jakimś cudem znalazł sobie kogoś, ogarnął pracę a teraz szczęśliwa rodzinka.U mnie kłótnie, rozwód rodziców, oszczędzanie na wszystkim, boomerscy rodzice -> przełożyło się to na braki w social skillu, nieumiejętność nawiązywania i podtrzymywania znajomości, izolacja w domu przy komputerze. Brak znajomych to też brak dziewczyny. W wieku 20, 25 lat i dalej podobnie, brak jakiegoś social circle podczas gdy obserwowałem, że gorsi ode mnie prowadzą fajne życie. Stąd odkrycie #przegryw i #blackpill i samospełniająca się przepowiednia -> jeszcze większa izolacja -> jedyne i najgorsze źródło do poznawania #tinder -> wygląd (a raczej jego brak) jako jedyna karta przetargowa żeby móc funkcjonować w społeczeństwie, więc nie funkcjonuje wcale. Do czego dąże? Przeczytałem wiele wpisów i zawsze jest ten sam schemat: słabe wychowanie w domu. To jest zapalnik do kolejnych problemów, braku znajomych, w efekcie kobiety, potem jesteśmy dysfunkcjonalni jako dorośly. Niektórzy dokładają do tego dragi, alko, zaniedbanie i sami dokładamy cegiełkę, że wyglądamy fatalnie i stan psychiczny leży. Inaczej mówiąc chłopy gorzej wyglądające ale którzy nawet nie wiedzą co to blackpill (bo nie było takiej potrzeby) ogarniają życie a u nas wszystko od początku było zepsute przez dom. Stąd jak jakiś dzikus izoluje się przez 30 lat to nic dziwnego, że wygląd to jedyne co musi zaoferować żeby wbić na salony jako anonim.#przemyslenia #psychologia #depresja #psychiatra #psychiatria #nerwica #adhd #autyzm #samotnosc #zycie #zwiazki #tinder #relacje #rodzice #wychowanie #dziecko #boomer #90s #redpill #fobiaspoleczna

