Mam niewielu znajomych. Kilku jest, ale zawsze mnie w nich wkurza że wszystko trzeba wczesniej umawiać, każde spotkanie wałkować 'a gdzie, a o której, a może tu, a może tam'. Zero spontantu, zero szybkich akcji. Szczerze? Mam czasem ochotę robić wszystko sam. Pójść sobie do pubu coś zjeść i wypić piwko Pójść do kina samemu na co chce i kiedy chce Ba, nawet mi przez głowe przeszło wyjechać samemu na wakacje odpocząć i robić co mi do głowy przyjdzie Jestem samotnikiem czy po prostu poyebany? Mi robienie wszystkiego tego samemu nie przeszkadza ale mam wrażenie, że ludzie będą patrzeć na mnie jak debila czy desperata , zarówno znajomi jak i postroni Co sądzicie? #gownowpis #zalesie #samotnosc #pytanie

