Prime time serwisów randkowych to był 2012-2015. Powiedziałbym że nawet wcześniej bo często pisało się spontanicznie do lasek na FB ale FB to nie był wtedy serwis randkowy (teraz jest FB dating). Zaczynało się od fotki, potem #badoo, zaadoptuj faceta no i #tinder. To był też o dziwo mój prime time, pomimo że kompletnie byłem nieogarnięty. Moje ciuchy przypominały raczej biednego studenta który szuka promocji w Cropp na bluzy z kapturem. Sam też kompletnie nie wiedziałem o czym gadać z innymi i raczej wolałem żeby to laska mówiła a ja będę słuchał. Tak samo moje ulubione spotkanie to na piwo, gdzie musiałem się napić alkoholu żeby się nie stresować. Mimo tego uważam, że wtedy apki spełniały swoją funkcjonalność i dało się poznać laski. Kiedyś nawet robiło się profile bez zdjęć i dopiero w rozmowie jak szła to laska pytała czy wyśle. Takie śmieszne czasy pamiętam, natomiast teraz od wielu lat kompletnie nic nie mogę zdziałać. Nigdy nie byłem adonisem i z wiekiem "zmężniałem", nabrałem ogłady ale te 10 lat temu było o wiele łatwiej i żałuje, że nie wykorzystałem lepiej tego czasu - ale tak jak mówię, byłem mega nieogarnięty.#przegryw #przegrywpo30tce #podrywajzwykopem #zwiazki #relacje #tfwnogf #samotnosc #feels

