Opublikowane
Poczyniłem pewne starania, by nie tylko na wykopie, ale na grupach, wszelakich forach zdefiniować wiek przegrywu. Pytałem się, robiłem ankiety. Odpowiadała młodzież, boomerzy, ludzie w różnym wieku. I przegryw to wydaje mi się domena generacji millenialsów. W internecie jest dużo artykułów, że millenialsi to najbardziej samotna generacja. Dzisiaj to ludzie 30-35 lat. Czym to jest spowodowane?Czyżby u nas transformacja ustrojowa spowodowała, że doszło do zawieszenia między epokami, gdzie gryzły się aspekty pokolenia PRLu, wraz z nowościami zachodniego stylu życia, gdzie trudno dało się to pogodzić? Pokolenie 45+ ma swoje partnerki, jeśli ktoś był kawalerem to raczej musiał być naprawdę mocno odstający (np słynny Kononowicz), albo po prostu być singlem z wyboru, by nie mieć marudzacej Grażynki tylko po robocie pić z kolegami i zagryzać zagrychą. Zetki i obecnie dorastające pokolenie Alfa z tego co widzę ma swoje udogodnienia. Żyje online, ma w życiu łatwiej, ma mniej zakazów, a wbrew pozorom jeśli jest samo to raczej czerpie z tego profity. Widziałem na TikToku liczne filmy, gdzie młodzież przyznawała się, że przesiedziała lato w domu, wychodząc raz na tydzień. I nie były to wcale jakieś ulane przegrywy. Chłopaki z tymi mitycznymi, kręconymi grzywkami, ładne dziewczyny. Więc co jest nie tak z pokoleniem lat 90? To ono jest na tagu. Gdzie popelniono błąd? Gdyby się urodzili wcześniej nie dopadłaby ich samotność z powodu nie bycia wystarczająco bogatym, ładnym, gdyby mieli teraz po 16 lat możliwe, że nawet by nie odczuli samotności (wsakże mem o byciu sigma zaszedł tak daleko, że stał się stylem życie dla wielu chłopaków). Czy meżczyźni, którzy przeżyli dorastanie w czasach transformacji ustrojowej. Gdzie były to czasy pierwszego komputera, raczkującego internetu, grania a gałę między blokami, szukania żetonów w chipsach, ogladajania bajek Disneya to pewne zawieszenie w przestrzeni pokoleniowej? Uwaga, teraz będę wysrywał subiektywne teorie, dlaczego tak mogło być. Pokolenie lat 90 zazwyczaj wychowywało się na tym co widziało w TV. Czyli amerykańskie produkcje z lat 80, lub 90. I kiedy pokolenie PRLu dorastała na innych wzorcach, obecna młodzież na innych, pokolenie polskich lat 90 ogladało pierwsze np miłości w serialach w typowych amerykańskich high school. Serial cudowne lata, american pie. świat, którego nie zna pokolenie Tiktoka i komuny. Coś poza schematem. Coś co miało się wydarzyć a jednak...stało się inaczej. #przegryw #przemyslenia #przegrywpo30tce #blackpill #samotnosc
15

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
odważny-poszukiwacz-93 pisze:
Presja medialna jest nie pasująca do prawdziwego życia i się ludziom odechciewa wszystkiego, do tego presja wychowania jaką stworzyli sami rodzicie nie pokrywa się w ogóle z byciem wygrywem w obecnych czasach, rodzicie stworzyli pułapkę wychowawczą dla swoich pupilków bo tak trzeba nazwać dzieciaki bo tym są i tak są traktowane.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skrupulatny-aktywny-68 pisze:
Ciekawa rozkmina. Coś w tym może być. Znam takich dwóch braci, jedenaście lat różnicy między nimi. Jeden, starszy miał pierwszą i na razie jedyną dziewczynę na studiach, drugi, młodszy pekluje juleczki z podwórka z sąsiednich klatek aż huczy.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wszechstronny-analityk-86 pisze:
Przegryw jest w głowie, a nie w PESELU. Milenialsi zostali pokarani wyżem, kultem zapierdolu wpajanym przez rodziców oraz konkurencji ze sobą, ale przynajmniej czegoś się tam dorobili kosztem utraty relacji z rówieśnikami spowodowanej emigracją po otwarciu ue i wypychającym dużym bezrobociem albo dużą konkurencją lokalną. Dziś muszą spotkania ze znajomymi umawiać na miesiąc czy dwa do przodu, a potem i tak relacja usycha.Obecne dzieciaki z kolei niczego się nie dorobią przez komuchów z pisu, po i ue, a banie ryje im nie tv i amerykańskie seriale, a TikTok I instagram bogatych ludzi, którymi nigdy nie będą i nigdy nawet nie założą normalnej rodziny, bo mieszkania im odjadą, a koszty życia zjedzą. Im ciężej też rozmawiać na żywo, bo wszystko dzieje się wokół telefonu. Przykład? Franio z twitcha. Siedział sobie chłopak w Łomiankach i całe lato okupował kompa i tylko psim swędem udało mu się wybić, a jedyni znajomi to ci poznani już po karierze w internecie. Poza nią śpi albo zamula pizdę i od czasu do czasu wraca do wspomnień, że nie ma kolegów i nie miał mimo wyglądu vifona.Dziś sporo ludzi też jakby miało zrobić kawalerski/panieński czy znaleźć świadka, który by to zorganizował to byłby z tym duży problem, bo już nie mamy prawdziwych przyjaciół tylko znajomych. A znajomym nie mówimy często prawdy i tego co nas boli, bo obecnie każdy każdego nagrywa (albo sami robią te durne glosowki) czy robi screenshoty rozmów i bez litości wykorzysta w razie potrzeby.Nawet jak jednak sami dorobią się jakimś cudem dziecka lub maks dwóch to popełniają te same błędy jak rodzice i robią za nich wszystko oraz odcinają od innych dzieciaków wożąc na milion zajęć pozaszkolnych i myśląc, że robią dobrze.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

gzrd1xtp74v4yduefmmepx9y

Dodane: 8 września 2024 - 20:15:17
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy