Piszę głównie do tych narzekających na swój wiek.Powiem tak - ja gdy miałem 35, 36 czy 37 lat to myślałem że nic mnie nie czeka lepszego w życiu, byłem samotny, zaniedbany, z lekką nadwagą, bez powodów do radości, pewnie z depresją.Teraz mam 41 lat. Mniej więcej od 2-3 lat moje życie idzie cały czas do przodu i dopiero teraz po 40-tce czuję że to mój prime. Najlepsza forma życia (siłownia od tych 3 lat regularnie+dieta trzymana bardzo mocno). Najlepszy styl życia (w sensie to jak "się prowadzę") + najlepszy mental w całym moim życiu (pracuję nad tym ciężko z psychologiem).Najlepsze zarobki (nie wszystko wypaliło, czasem krok do tyłu, czasem 2 do przodu, ale ogólnie na plus).Korzyści z tego? Mnóstwo nowych znajomych poznaję cały czas, a co ważniejsze mnóstwo nowych kobiet. Jak miałem 35 lat to poznanie nowej kobiety było dla mnie ogromnym problemem, wręcz było to dla mnie niemożliwe. Nie byłem interesujący dla nich. Teraz? Mnóstwo nowych poznaję i praktycznie wszystkie młodsze ode mnie o 10-12 lat.Dlaczego to piszę? Nie żeby się chwalić, ale żeby pokazać tym co tak narzekają że po 30tce ich nic nie czeka dobrego, że nie znajdą kobiety, że nie poukładają sobie życia. U mnie życie się zaczęło dopiero po 40tce. Tak, też często mam myśl: "kurde, mogłem to wszystko robić 10 lat temu". Ale lepiej późno niż wcale. Zdaję sobie sprawę że wielu pomyśli że to bait. Ale równie wielu pomyśl że to prawda. To kwestia tego kto jaki ma mental. Jedni myślą że to niemożliwe, inni wiedzą że możliwe. Przez prawie 40 lat życia należałem do tych pierwszych, od 40tki należę do tych drugich.#wykop30plus #wykop40plus #przegrywpo30tce #przegrywpo40tce #przegryw #feels #depresja #samotnosc #rozowepaski #niebieskiepaski #psychologia #terapia #psychoterapia

