Jak sobie radzicie z tym, że to teraz macie peak swojego życia i będzie już tylko gorzej? Mam 35 lat, mam zdrowie, dobrą, lekką pracę, pieniądze, hobby, jakiś tam dalszych znajomych, dziewczyny nie mam bo wiadomo jak wygląda obecnie rynek dla fajnych facetów, hipergamia i te sprawy ale nawet już nie chcę, nie warto, generalnie żyje mi się jak pączek w maśle i jestem w tej chwili mega zadowolony. Zaczyna mnie jednak prześladować myśl, że niestety jestem co raz starszy i może być tylko gorzej. Zdrowie w końcu się skończy, będę co raz mniej sprawny, możliwe że i w końcu w pracy nie będę mógł…

