Mirki, mam do was takie pytanie i chciałbym uzyskać obiektywną odpowiedź.Jestem skłócony ze swoją rodziną i to chyba dożywotnio. Geneza sięga okresu dzieciństwa i studiów, ale wojna wybuchła w okolicach mojej 30stki. Pochodzę z małej wsi. Jak tylko dostałem się na studia czy poszedłem po nich do pracy, to średnio lubiłem w niej siedzieć. Moi rodzice tego nie rozumieli i wiecznie (nawet jak byłem na swoim) żądali albo prosili o przyjazdy pod pozorem towarzystwa i pomocy. I średnio licząc byłem tam przynajmniej raz w miesiącu. Rodzeństwo mieszkało w innych punktach Polski i bywało rzadko,…































