Zajebiście zazdroszczę ludziom, którzy mają fajnych, normalnych rodziców. Zazdroszczę im licznej rodzinyMam mindfuck w głowie, że życie jest takie niesprawiedliwe.Moi znajomi prowadzą super życie, pozakładali własne interesy, bo rodzice ich w tym wspierali i pokazali drogę. Jak pierwszy interes upadł to dostali kasę na drugi i jakoś to poszlo. Wspierają swoje dzieci, bo nie są zjebani, bo chcieli je mieć, a nie jak w moim przypadku albo jestem wpadka albo chłodna kalkulacją I zabezpieczeniem na starość.Moi rodzice traktują mnie jak wroga, nie wiem co takiego im zrobiłem, nawet nie…































