Czy #antynatalizm ma sens? Zastanawiam się z mojego punktu widzenia a jestem #childfree. Wymienię argumenty dlaczego niekoniecznie zgadzam się z poglądem antynatalizmu (jeśli źle to rozumuje to mnie poprawcie pls, wpis nie ma na celu kłótni).1) Uważam, że moje pokolenie urodzone w latach 90 jest stracone przez złe wychowanie, biedę, itp. Natomiast jak widzę obecne pokolenie nastolatków to wiele bym dał żeby się zamienić. Mają zapewnione wszystko, jakieś prywatne lekcje, dobre wychowanie, bogaci starzy, zupełnie inne czasy, są wolni, beztroscy, żadnych ograniczeń, po prostu idą jak po swoje.- czy antynatalizm nie dotyczy nowego pokolenia które żyje jak pączki w maśle? - skoro aktualne dzieci mają tak dobrze, a poprzednie pokolenia miały o wiele gorzej to nie wychodzi na to, że pewne pokolenia muszą przecierpieć gorsze czasy po to żeby inne miały lepiej?- na pewno istnieje jakiś % rodziców wychowanych w latach 90, którzy jednak mają zdrowe przekonania i są w stanie zapewnić dobry start2) "Antynatalizm to cierpienie" - tylko czy nie jest to subiektywne spojrzenie? Przecież ktoś może powiedzieć, że życie to cierpienie bo trzeba uczyć się na egzaminy a to stres. Albo życie to cierpienie bo nie dostałem mieszkania 100m2 na start. 3) Możliwe cierpienie - wiele antynatalistów opiera się na założeniu "bo może go auto potrącić" i tu znów czy to nie jest bazowanie tylko na statystyce? Teoretycznie wszystko się może zdarzyć ale czy to powód aby nie mieć wgl dzieci? Idąc tym tropem statystycznie więcej osób nie zostaje potrąconych przez samochód niż potrąconych. To tak jakby nie podróżować samolotem bo zdarzają się katastrofy lotnicze.4) Może urodzić się z wadami, chorobami - ale przecież medycna stoi na takim poziomie, że da się przewidzieć takie rzeczy, badania na choroby genetyczne i inne rozpoznawcze przed zdecydowaniem się na dziecko. Nie mówię tu o rodzeniu chorego dziecka jeśli takie coś wyjdzie - wiadomo, ale co w przypadku jak badania i predyspozycje wskazują że wszystko jest ok?#antynatalizm #przemyslenia #dzieci #malzenstwo #filozofia #przegryw #wychowanie #rodzicielstwo #lata90 #90s #zwiazki

