Opublikowane
tldr: żalę się na częstotliwość seksu w małżeństwieJestem 7 lat po ślubie, łącznie ponad 10 lat związku. Kobieta jest wspaniała, świetna matka i żona. Prawie się nie kłócimy, wydawać by się mogło że małżeństwo idealne gdyby nie seks.Najchętniej bzykałbym codziennie. Nieważne czy jestem zmęczony po pracy, zestresowany albo boli mnie głowa. Nieważne czy cały dzień spędziłem z dziećmi albo u teściów. W każdej chwili, o każdej porze dnia i nocy. Może być lodzik, seks, a nawet handjob byłby ok.Z żoną jest inaczej, ona musi mieć idealny czas, wszystko musi być w porządku. Mieszkanie musi być posprzątane, dzieci muszą leżeć w łóżkach, ona musi być wykąpana (łącznie z myciem włosów, które jej schodzi godzinę...), nie może być zestresowana, nie może być zmęczona, nie może być głodna ani przejedzona, w mieszkaniu nie może być ani za ciepło ani za zimno. Niestety taki zbieg okoliczności nie zdarza się często. Raz na tydzień lub raz na 2 tygodnie.Dla mnie to jest jak kropla w morzu. Prawie codziennie walę konia do porno, bo inaczej bym nie wytrzymał. Staram się zatracać w pasjach, zacząłem biegać, chodzę na siłownię, żeby nie myśleć ciągle o ruchaniu. W dodatku myślałem, że jak będę trochę bardziej fit to też i seksu będzie więcej, ale nawet fajna sylwetka z zarysem mięśni nie wystarcza.Poza seksem wszystko jest zajebiście więc nie myślę o rozstaniu, ale też perspektywa walenia konia do końca życia mnie trochę przeraża. Oczywiście rozmawiałem z żoną na temat tego że brakuje mi seksu, czasem mówi że postara się poprawić, ale zwykle jest 2 tygodnie poprawy i potem powrót do przeszłości. Ostatnio zaczęła mówić, że to normalne że w małżeństwie się nie uprawia seksu codziennie, bo dzieci itd. Do tego z tego co mówiła z koleżankami to one uprawiają dużo mniej seksu niż ona, więc powinienem zrozumieć. Staram się zrozumieć, ale mój mały przyjaciel codziennie daje o sobie znać i co zrobić...#gorzkiezale #malzenstwo #dzieci #seks #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
Rzuć porno na rok, to ci spadnie libido. Żona nie ogląda, więc ma niskie. Dałeś dupy że zignorowałeś wasze różne libida. Patrz to https://wykop.pl/wpis/77243651/obserwuj-mirkoanonim-seks-zwiazki-malzenstwo-hiperJuż jej ochota nie wróci, skoro powiedzialeś jej, że ci brak seksu. To odrzuca.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Nie wiem jaki cudem dla mężczyzn to jest nadal takie zaskoczenie, że kobiety nie chodzą 24/7 z potrzebą bycia wyruchaną. Seks jest fajny okazjonalnie, jak atmosfera jest ok, emocje, jestem wypoczęta, rozluźniona, był flirt, może jakiś drink, dużo się śmialiśmy do siebie w trakcie dnia i nie mam nic na głowie. A nie na zawołanie rozłóż nogi co trzeci dzień na szybko już już, bo mężowi w podartych bokserkach, które od wczoraj ma muchy w nosie albo dookoła którego trzeba było zbierać śmieci jak odpoczywał nagle się zachciało.Będziecie tu przychodzić i klepać te posty nie rozumiejąc, że mózg kobiecy nie działa jak wasz i że dla nas seks to żadne wielkie wydarzenie, które trzeba odhaczyć żeby nie zwariować. Jak nie ma warunków to ja mogę tygodniami nie myśleć w ogóle o tej sferze, tak samo wszystkie przyjaciółki, z którymi o tym rozmawiałam. Na początku związku są emocje, flirt, staranie się, jak chcecie to samo po 10 latach to musicie do tego wrócić, a nie oczekiwać, że kobiety magicznie będą miały ochotę na seks co drugi dzień zawalone obowiązkami i mijające się z wami bez słowa na korytarzu jak się drapiecie po dupie. Albo możecie lecieć w rozwód i paniczne szukanie nowej partnerki tylko żeby odkryć po 5 latach, że co jest kurna, one wszystkie działają tak samo?? :)
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Mam NIECO podobnie. W 2023 było średnio co 10 dni (tak, policzyłem to ;) ). Dla mnie minimum na przeżycie to 1 w tygodniu, a minimum akceptowalne/kompromis to 2 razy w tygodniu. Myślę, że tyle by wystarczyło.Też zauważyłem, że zwiększenie starań w jakimś obszarze np. sprzątania nie pomaga. Jest mnóstwo zmiennych, z których każda może spowodować "nie": zmęczenie, niewyspanie, stres (o to najłatwiej), przeziębienie własne lub dzieci, nieporządek w domu, okres. You name it!I nie wiem co zrobić.
Ostatnio zaczęła mówić, że to normalne że w małżeństwie się nie uprawia seksu codziennie
Pewnie miała na myśli, że średnio w małżeństwie się uprawia rzadziej, np raz na tydzień. I to prawda. Jednocześnie to jaka jest średnia nie oznacza, że w Waszym związku też musi być podobnie, bo to nie jest jakaś odgórna zasada.
ale zwykle jest 2 tygodnie poprawy i potem powrót do przeszłości
U mnie tak samo, chwilowa poprawa i powrót. Pewnie po prostu ciężko z jej strony na dłuższą metę utrzymać coś, czego tyle nie chce.Jednocześnie w Twoim przypadku zdaje się, że wymagasz niemożliwego. Chyba jest skrajnie mało kobiet, z którymi udało by się utrzymać niemal codzienny seks. Może zastanów się jaka liczba by Ci odpowiadała przynajmniej w stopniu minimalnym. Plus, może seks zaspokaja też jakieś inne potrzeby, które można by było zaspokoić inaczej (np potrzeba nowości, potrzeba więzi, intymności).Może warto się też zastanowić, czy niemal codzienna masturbacja jest skutkiem czy przyczyną (lub i tym i tym). Bo masturbując się tak często warunkujesz się na bodźce, które w zwykłym seksie ciężko uzyskać. Słyszałem raz jak seksuolog mówił, że masturbacja nie powinna stanowić więcej niż 40% twojej łącznej aktywności seksualnej i lepiej, żeby to nie było nic hard (bo tym bardziej nie jest się w stanie powtórzyć bodźców z hard porno, na które się wtedy warunkujesz).Ja w zasadzie powoli tracę już nadzieję. Nawet rozwód mi po głowie chodzi.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
im szybciej pogodzisz sie z tym, że dalej bedzie tylko mniej seksu tym lepiej dla ciebie i twojej psychiki. fleshlight kosztuje grosze
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Nie jestem OPem ale niestety mam ten sam problem.@ciemnienie u mnie jest tak, że się dzielimy 50/50 obowiązkami, czasem nawet robię więcej bo ona jest wiecznie zmęczona. Za każdym pieprzonym razem liczę, że jak zrobię za nią wszystko to ona w końcu będzie wypoczęta i będzie jakiś seks. Niestety zwykle tak nie jest, nawet jak cały dzień jest poza domem, w SPA albo gdzieś to przychodzi potem zmęczona albo boli ją głową. @elena-mary: ta, ja już znam te wasze "nie ma czasu". Stara niby nie ma na nic czasu, ale na scrollowanie reddita i Instagrama ma. Od tego ją głowa nie boli. Tylko jak by pasowało się zbliżyć do męża to wtedy nagle migreny dostaje.Gdyby nie dzieci to już dawno bym się zwinął, bo żadne z nas małżeństwo, żyjemy jak współlokatorzy.Oczywiście przy kolezaneczkach i w social mediach udaje, że nasze małżeństwo jest super i pełne miłości. Szkoda strzempić ryja
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Przestań walić do porno to najważniejsze. Po drugie, to poczekaj kilka lat, to Ci się odechce i będziesz walił, jak Ci się przypomni, że to dobre na prostate xD
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clyqv55ir00119l4pedauabkb

Dodane: 18 lipca 2024 - 08:01:14
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy