Opublikowane
Jestem facetem po 30tce. Mam narzeczoną tez po 30tce z którą jestem od jakiś 8 lat, od 7 lat mieszkamy ze sobą. Zaczyna pojawiać się kwestia dzieci. Zawsze miałem w głowie, że chce mieć dzieci ale to "kiedyś", "nie teraz". No ale czas leci i różowa naciska, że to już pora. Wcześniej też miała takie podejście, że "kiedyś". Nawet bardzo pilnowała antykoncepcji i tak dalej. Ale jak widzę dzieci u znajomych to zaczyna mi się to nie podobać. Wszystko nastawione na dzieci. Całe życie zmienione o 180 stopni. A ja jednak jestem leniem. W pracy najważniejsze aby się nie narobić, pieniądze to kwestia drugorzędna. Dlatego też odmawiałem wiele razy awansów bo mi dobrze z tym co robię. W domu nie gotujemy, cateringi albo zamawianie jedzenia. Sprzątamy tyle o ile, ale przychodzi co jakiś czas pani która nam sprząta mieszkanie. Spędzam po kilka godzin przed komputerem i na telefonie. Mimo, że nie robię nic to mam wrażenie, że wiecznie nie mam czasu. Oczywiście z domu wychodzimy, spotykamy się ze znajomymi, uprawiamy sport. Chętnie bym temat dziecka jeszcze odwlekł w czasie, ale zaczynają się naciski. No przeraża mnie wizja tego jak żyją znajomi z dziećmi i jeszcze mówią, że są szczęśliwy. Jak byli raz u nas w domu i ten bachor nawalił w pampersa to ja zwymiotowałem w kuchni do zlewu. A jak mordę darł to wychodziłem na balkon w zimie albo na klatkę schodową. No ja bym nie wytrzymał. Już mam w głowie, że bym spał w aucie żeby tego nie słyszeć. Poszedłem do terapeuty (kobieta). Była wręcz agresywna do mnie, padały teksty "duży singel" i tak dalej. Powiedziała, że zniszczyłem życie swojej narzeczonej. Że już dawno by miała dziecko gdyby nie trzymała się takiego kogoś jak ja. No zjechała mnie od góry do dołu i kazała się rozstać. Poszedłem więc do terapeuty mężczyzny - tu było zupełnie inaczej, na spokojnie pogadał, że to się zmieni, że będę kochał dziecko, że będzie fajnie, że nie ma się czego bać, tysiące ludzi przez to przechodzi i każdy taką sytuację akceptuje.No i co ja mam zrobić?#zwiazki #dzieci #rodzice #rodzina #rodzicielstwo

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (9)
mirko_anonim
Opublikowane
Gratulacje chłopie! Zmarnowałeś swojej narzeczonej najpłodniejsze lata, a ona zostanie bez dziecka, oszukana :) jak ona teraz wróci na rynek po 30 to się złapie za głowę co jej do wyboru zostało - same męskie odpady :))) już pomijam to, że 30-latka to dostaje tylko propozycje seksu, a nie związku (jestem po 30. i non stop tego doświadczałam, dopóki się jeszcze łudziłam, że wejdę w jakiś związek). Koncertowo zniszczyłeś komuś życie, o czym jeszcze nie wiesz. I piszę Ci to, nie żebyś zrobił jej dziecko, bo ty faktycznie się na ojca nie nadajesz, jesteś skrajnym narcyzem-egoistą, w twoim świecie jest tylko "ja i ja", więc ustawiasz go sobie wiecznie tak, żeby był dla ciebie tylko wygodny i przyjemny, a inni ludzie to pionki, które mają się dostosować do twojej gry. Dobrze Ci terapeutka powiedziała, poszedłbyś do faceta i dostałbyś taką samą diagnozę "Piotruś Pan", który myśli, że zawsze będzie piękny, mądry, sprawny i pociągający :) Latka lecą i obudzisz się kiedyś z ręką w nocniku, ale to już poza tematem. W temacie jest to: weź się jak najszybciej rozstań z tą dziewczyną i nie marnuj jej życia. Kobiety mają realnie czas do 35 r.ż. max, później to już ryzyko chorób jest tak wysokie, że szkoda o tym nawet wspominać. Pozdrawiam.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Jak nie chcesz dziecka to bądź szczery, że nie chcesz.Jeśli jednak chcesz ale się boisz - to zrozumiałe! Każdy się boi :-)Będzie fajnie :)
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ja kobieta a też bym nie chciała z tych powodów co ty. Poczytaj na FB 'zaluje rodzicielstwa'Dowody że nawet swoje dziecko może denerwowac tym wszystkim
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Kobieta terapeutka miała rację. Trzymasz kobietę która chce mieć dziecko i przez to, że jesteś niedojrzałym gówniarzem, który myśli tylko o sobie i marnujesz czas ponoć osobie, z którą chcesz spędzić życie i ryzykujesz ewentualnie zdrowie przyszłego jej dziecka.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Z opisu wynika, że nie powinieneś mieć dzieci. Nie marnuj życia dziecku i partnerce. A około 30 to ostatnia chwila. Mój ziomek po 40 , żałuje ze nie zrobił dzieciaka w swojej 30 gdy miał więcej energii.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
To co widziałeś to tylko wierzchołek góry lodowej. Nie chce mi się nawet rozpisywać.Dziecko zrujnowało mi życie.Ratuj się póki możesz.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Najpierw slub koscielny a potem dzieci. Bo budujecie na piasku ten zwiazek.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@stan-tookie-1: ale moja różowa też ma gapienie się w telefon na 1 miejscu@Linnior88: Nie napisałem, że nie chce. Po prostu się tego boje. Boje się podjąć ryzyka. Tak jak i w pracy odmawiam awansu bo niby fajnie, większa kasa, ale co z tego jak będzie więcej obowiązków? A może by było lepiej? W tym przypadku awans na stanowisko kierownicze i 40% pensji w górę. Wiec czasami tego ryzyka nie podejmuje bo się tego boje.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@magdalena-gaska: Mówiłem jej. Ona też nie ma takiego podejścia, że chce na 100% tu i teraz. Zawsze przy rozmowie z nią ona zaznacza, że to nie teraz, tylko za rok-dwa. A ja sam też nie wiem i w tym problem. Nie mam tak, że nie chce. Po prostu się tego boje. Tej wielkiej zmiany w życiu. Może być fajnie. Może być odwrotnie czyli tak jak piszesz. Gdzieś w głowie, zawsze miałem, że będzie dziecko. Ale teraz już nie można przekładać na później... Dlatego też radziłem sie terapeuty.@lennyface: Ale z tym gotowaniem to nie tylko ja, ale i moja różowa. Mieszkamy razem, więc decyzja o cateringach i zamawianiu żarcia oraz pani sprzątającej to nasza decyzja. Oboje jesteśmy trochę leniami, a skoro fundusze pozwalają to korzystamy z takich udogodnień. A do terapeuty poszedłem z tą samą historia co i tu odpisałem.@wstanczyk: Ona też tak mówi. Mnie matka urodziłą w wieku 38 lat, a ją w wieku 34. I tak jak pisałem, to nie jest tak, że nie chce. Mam do tego wątpliwości powiedzmy.@siepan: Piłem. Narzekają ale nie zmienili by swojej decyzji. Jest ciężko ale są szczęśliwi. To tak jak z pracą. Ludzie nienawidzą, a jednak chodzą, awansują, bo mają kasę z tego. Sam tak mam. Wolałbym pracować na pół etatu i mieć połowę pensji. Miałbym czas na gotowanie i sprzątanie wtedy. I nie stać by mnie było na sprzątaczkę i zamawianie żarcia.@Kotdog: @Bananek2: Wiecie co. Ta rozmowa z nimi nie brzmiała tak dosłownie jak to opisałem. Sprowadziłem to do dużego uogólnienia i tego jak to odebrałem. I nie było to jedno spotkanie, tylko kilka. Odsyłali mnie do różowej i takie tam.
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clt6fo57k00ng0m6xvqbcg28p

Dodane: 29 lutego 2024 - 00:34:11
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy