2 tygodnie dowiedziałem się od mojej bliskiej przyjaciółki, że się zmieniłem i nie chce się ze mną widywać. Mimo to nadal mnie zaprosiła na sylwestra. Okazało się, że 3 dni przed sylwestrem był u niej mój najlepszy przyjaciel, który ponoć miał się tylko dowiedzieć o co poszło. Wczoraj na imprezie oznajmili mi, że są razem a ja przez większość imprezy oglądałem jak się całują i przytulają. Później kłótnia z tą dziewczyną, że to wszystko moja wina a dziś rano jeszcze większa awantura, że jestem najgorszy. "Przyjaciel" w zasadzie wyjebane i nie wie co ma mi powiedzieć bo nie rozumie o co mi…














