Opublikowane
Natchniony innymi historiami, postanowiłem podzielić się z Wami moją „opowieścią wigilijną”. Moje święta od wielu lat nie są świętami szczęśliwymi. Szczerze nienawidzę tego okresu. W tym roku nikt prócz różowej i mojej mamy nie złożył mi prawdziwych, szczerych życzeń. Od strony jej rodziny to jakieś frazesy „na odczepnego”. Od mojej mój Ojciec jak mu składałem, to jedynie podziękował. xD Wszyscy mają mnie w dupie, albo są dla mnie mili, wtedy kiedy czegoś ode mnie potrzebują. Dopiero niedawno dotarło do mnie, że to tzw. Toksyki. W tym roku po raz ostatni wykosztowałem się na prezenty dla mojej jak i jej rodziny. W zamian zawsze dostajemy jakieś gówno i obiecuje sobie, że to był ostatni raz. Od moich rodziców nie dostaliśmy nic. XD ale tez im jakies pierdoly daliśmy wiec nie mam dużego bólu z tym związanego. Marzę o tym, żebyśmy założyli swoją rodzinę i spędzali te święta inaczej. Na własnych zasadach. #samotnosc #zwiazki Biorę się za siebie i za naprawę swojego życia. Mam żal do swojej rodziny, bo zrobili nam w życiu sporo „pod górkę” i delikatnie mówiąc „nie dmuchali w moje żagle”. Życzcie mi Mirki i Mirabelki powodzenia. Aby przyszłe święta były inne od dotychczasowych. Z różową
––

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clql4e7hr01wj0mkhsbdqokmz

Dodane: 25 grudnia 2023 - 17:15:57
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy