Wstydzę się tego, że związałem się z kobietą, która pochodzi z domu z problemami, alkohol, ucieczki , domu, problemy w relacji z ojcem, matką, rozwód itp. Sądziłem, że jako chłopak z dobrego domu jej pomogę i będziemy szczęśliwi. Wiele widziałem, rozumiałem, pomagałem. Nigdy pomimo problemów nie odrzucałem jej, była zawsze najważniejsza. Obecnie jesteśmy kilka lat po ślubie. Żona od ślubu nie szczędziła mi wyzwisk, a nawet kilkukrotnie mnie potrafiła uderzyć. Potrafiłem to wszystko znieść i wybaczyć. Nawet to, że spotkała się tylko na kawie z innym mężczyzną, który jest znajomym mojego szwagra. Tu najpóźniej chyba powinna mi się zaświecić lampka ostrzegawcza. Aktualnie mamy kredyt na mieszkanie, żona jest w 9. miesiącu ciąży. Od miesiąca nieustannie się kłócimy, głównie o moją znajomą, która też jest mężatką. Bo od samego początku jej się ta relacja nie podoba. Nastawiona była tylko na przyjaźń. Jednak po ostatnich wydarzeniach - żonie przeszkadzało, że robimy sobie obiady na zmianę do pracy a później przeczytała jak dużo ze sobą piszemy i uderzyła mnie kilkukrotnie w twarz a nawet na mnie napluła. Przesiedziałem ponad godzinę za drzwiami, bo mnie wyrzuciła, ale w końcu wpuściła. Moja koleżanka zna sytuację. Trochę nas to z koleżanką zbliżyła. Wiem, że się sobie podobamy. Dużo rozmawialiśmy o tej sytuacji, ona też była zaniedbana w swojej relacji małżeńskiej.Skończyło się to tym, że ją całowałem po szyi. Oboje wiemy, że bardzo źle zrobiliśmy i chcieliśmy o tym pogadać i postawić granice i nikogo oprócz nas samych tym nie krzywdzić. Moja żona jednak zabrała mi mój telefon i zrobiła screeny i wysłała to do jej męża. Nie możemy się kontaktować oficjalnie. Jestem zablokowany wszędzie. Pracujemy w jednej firmie. Udało nam się skontaktować za pomocą innego komunikatora. Odczuwaliśmy brak siebie bo byliśmy silnie związani, a zostaliśmy tak odcięci od siebie.Nie zaniedbywałem żony w trakcie ciąży, pomagałem w domu, chodziłem z nią na szkołę rodzenia, sprzątam, robię zakupy, pranie, rozumiałem jej humory, ale to co się dzieje ostatnio już mnie przerasta... co radzicie?Mężczyzna 30.#zwiazki#porada#niebieskiepaski#rozowepaski

