Mirko Anonim

#przegrywpo30tce

Strona 2
Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Lubicie swoją pracę? Czy wasza praca to również część waszego hobby?Moim "odkryciem" będąc 30+ to że trzeba lubić to co się robi bo inaczej będziesz sfrustrowany/wypalony (tak jak ja jestem). Wypalony pracą zwykłego #korpo klepacza. TL;DR - nie mając pomysłu po studiach kiedyś dostałem się fartem, potem widzieli że już bywałem w korpo i tak siedzę od lat w tych korpo. Generalnie mam poczucie że nic realnego nie umiem a wymagania rosną. Każde jakieś nowe szkolenia, nowe procesy, umiejętności, studia kierunkowe, kursy - to mnie przytłacza bo raz że nigdy nie czaiłem takich tematów, dwa że nie…
4MS8SM9_copyright_image_232689
Nawet jak ktoś jest failed normie ale 30+ to nawet jakby bardzo chciał to gdzie ma szukać #zwiazki? Tych opcji po prostu nie ma w tym wieku. Jak ktoś ma 30 lat to nie pracuje przecież w pracach studenckich/dorywczych gdzie są młodzi ludzie albo przynajmniej kobiety, bo tak jak w usługach czy sklepach są kobiety tak nawet te dorywcze dla chłopa to z reguły fizyczne męskie prace ale jak ktoś ma 30+ to raczej pracuje ze starymi. Apki randkowe odpadają to co zostaje? Szukać samotnych matek na festynach rodzinnych xD? #podrywajzwykopem #tinder #przegryw #samotnosc #przegrywpo30tce #demografia
Nie macie wrażenia że mamy obecnie pokolenie słabych mężczyzn? Z jednej strony warto być sobą i akceptować swoje wady ale z drugiej stało się to narzędziem do wyuczonej bezradności, gdzie obecnie każdy płacze o wszystko i robi z siebie ofiarę albo płatki śniegu. Ja mam wrażenie że większość chyba pozamieniała się rozumem z nastolatkami z poprzednich dekad i teraz to dorosłe chłopy są wrażliwi na punkcie swojego wyglądu i płaczą bo nie mogą się dostosować do wymyślonych standardów z okładki. Non stop wpisy że nie warto nic robić jak nie wyglądasz jak chad, najlepiej nie pracować, pić alko i…
Yt6O97m3yW1W
#przegryw #przegrywpo30tce Warto się wyprowadzać od matki w 2026? Jak ktoś ma warunki i nie truje głowy? Bo jak sobie pomyślę że miałbym płacić jakieś 2k za #wynajem + nie wiem 1k na żarcie, 500 czynsz to już 3500 zł xDD a jeszcze wiadomo jakieś dodatkowe bzdety to masakra. Ktoś załóżmy zarabia te 5-6k netto to ile zostanie, z 1k zaledwie? To jak ktoś chce coś lepiej zjeść nie syf, zadbać o siebie, coś odłożyć na czarną godzinę i wychodzi że pracuje po to żeby żyć bo wszystko przepali na podstawowe rzeczy xDD#zycie #mieszkanie #pieniadze
Jest tu jakiś ekspert od #blackpill? Czy nie macie wrażenie że blackpill zatoczył koło i w sumie nic nie wnosi? Jak ktoś siedzi na instaramie/tiktoku to wie że od lat blackpill wszedł do mainstreamu tylko co to zmieniło? Nawet jest większa rywalizacja bo zamiast się wycofać to typy od najmłodszych lat już looksmaxxingują a beciaki parują się z samotnymi matkami. Mam wrażenie że wracamy do korzeni bo to samo było dekadę temu i dwie dekady tematu. Zresztą blackpill był od dawna tylko ludzie tego tak nie nazywali. Nastolatki nadal miały plakaty z piłkarzami, piosenkarzami, starsze panie…
Bycie 30+ chłopem to dla mnie uświadomienie sobie że już nic mnie nie czeka tak na prawdę. Wbrew pozorom 30+ to nie jest nadal "młody". W tym wieku powinienem już zbierać owoce swojej pracy, mieć finanse, zawód, doświadczenie, ustabilizowany związek, mieszkanie, wyszaleć sie, mieć grono znajomych a nie dopiero zastanawiać się jak to ogarnąć. Rozumiecie? Świadomość że aby mieć powyższe trzeba było już coś zacząć X lat temu a nie że samo przyjdzie. Ja stanąłem w miejscu, jestem w jakiejś próżni między dorosłością a byciem nastolatkiem. Właściwie to niczego nie doświadczyłem w życiu a nagle…
maxresdefault
Jak to jest że w dorosłości nic nas nie cieszy? Nie miałem jakiegoś szczęśliwego dzieciństwa, bieda itp. ale potrafiłem np jarać się gierką ze słabą grafiką i być wciągnięty na cały dzień albo jakieś zaangażowanie w tworzenie modów do gierki czy OTS do tibii. Tak samo znalazłem jakieś przedmioty w domu to już wyobraźnia działała i tworzyłem sobie jakiś świat czy udawałem postacie z filmów.A teraz? Wracam do tych gier i pustka. Ba, mogę nawet mieć najlepsze gierki, najlepszy sprzęt ale jakieś to wszystko nie wiem. Mogę jechać w najpiękniejsze zakątki świata ale nie czuje tego do końca. Mało…
o-czym-marzysz-o-tym-zeby-spotkac-sie-z-kumplami-to-idz-tam-juz-nie-da-sie-pojsc-dziecinstwo
Panowie #przegryw czy próbował ktoś z was ITALIANmaxxing? Tzn. zmiana stylu życia na slow life, żadne gonienie za pieniędzmi, robienie kariery, po prostu życie tu i teraz, większe skupienie na relacjach, nieprzejmowanie się nikim i niczym, itp.Ja, jak pewnie większość Polaków jestem non stop zestresowany nawet nie wiem czym. Ciągle czuje presje jak nie w pracy, otoczenia to od społeczeństwa że jednak muszę robić karierę, mieć pieniądze, własne nowoczesne i duże mieszkanie, drogie sprzęty. Dodatkowo mam jakaś #nerwica i żyje wszystkim co jest w social mediach, żyje polityką, wydarzeniami na…
Jak pogodzić się z tym że geny decydują o naszym życiu już w momencie narodzin i co byśmy nie zrobili to nasz los jest już zapieczętowany? Nie znam swoich przodków ale na 100% to musiało być prymitywne chłopstwo. Co bym nie zrobił w kierunku wychodzenia z #przegryw to zawsze wracam do poprzednich nawyków tak jakby całe ciało się broniło przed zmianą. Mogę zrobić rewolucje w swoim życiu, kupić najdroższe kursy, wyjechać na koniec świata a i tak po jakimś czasie chwilowy zapał gaśnie i wracam do starych nawyków gdzie doomscrolluje, przeglądam social media, pije alko i tylko w myślach osiągam…
Normiki mówią wyjdź do ludzi to poznasz to wyszedłem i nikogo nie poznałem i co? Jako samotny chłop chodzę po galeriach handlowych, do parku, do kina, na basen i jakoś nigdy żadna nie zagadała. Żeby nie było to nie raz zagadałem do jakiejś kasjerki coś ponadto i nic z tego nie wyszło więc co jest? #przegryw #przegrywpo30tce #blackpill #tinder #niebieskiepaski #samotnosc
Co takiego się wydarzyło w ciągu kilkunastu lat, że wygląd przeciętnego chłopa tak bardzo poszedł w górę?Jestem rocznik 1995 i tak wracając pamięcią oraz patrząc po starych zdjęciach szkolnych, to wtedy ci ludzie byli po prostu brzydcy. Nawet nie mówię o ubiorze, bo to jest przepaść i nie ma co tego roztrząsać, ale twarze jakieś takie bez konturów, włosy słabe, zakola, nosy jakieś takie większe, bardziej rozlane, brak wyrazu. Patrząc na zdjęcia z podstawówki, gimnazjum czy nawet liceum, większość chłopaków wyglądała po prostu przeciętnie albo poniżej przeciętnej. Mordy bardziej…
Czy jest coś gorszego niż agepill? Z wiekiem jak widzę młodych ludzi to aż mi smutno i tęsknie za młodością. Zazdroszczę im że mają na wszystko czas i niczym nie muszą się martwić. Jest dosłownie czas żeby go marnować ale też doświadczać nowych rzeczy, popełniać błędy, odkrywać i chłonąć to wszystko a jeszcze hormony buzują więc to wszystko smakuje lepiej. Jak jesteś dorosły to nie masz czasu nie robić nic bo obowiązki no i kalkulacja co byś mógł zrobić w tym czasie i nie wydasz na głupoty bo trzeba oszczędzać, bo kiedyś chcesz kupić mieszkanie, itp. Właściwie w młodości to nic cie nie…
Jako failed normie przyznam że nieźle daliśmy się oszukać jako społeczeństwo że życie singla jest super i wgl tańsze. Wiecie te wszystkie memy że singiel to super życie jak na filmach i mnóstwo pieniędzy. Brzmi fajnie do czasu aż nie zaczniesz żyć na własny rachunek co doskonale widać po cenach mieszkań i nagle taki singiel ma problem a para jakiś przeciętniaków bierze kredyt ot kopa bo na pół to wychodzi przystępnie. Miałem co nieco doczynienia z kobietami czy to w relacjach czy po prostu koleżeńskie i wszystko jest tańsze i łatwiejsze we dwoje, a nawet bywały momenty że przesiadywałem o…
Zgadzam się że dla mężczyzn wiek 30 lat to peak.. ale peak frustracji i #depresja, dlatego dobrze ktoś napisał ostatnio o tym że ludzie jadąc rano do roboty nie zdają sobie sprawy jakie to życie jest marne, jadą do roboty której nienawidzą a potem dom, obowiązki i tak codziennie ta sama monotonia i życia cud. Mnie dodatkowo bardzo uderza to, że wysiłek jest nieadekwatny do efektów. Bo ktoś może powiedzieć, że narzekam a nic nie robię żeby coś zmienić. Sam się na to nabrałem a też znam wielu ludzi którzy zapieprzają w #korpo, robią miliony kursów, szkoleń a co najwyżej dostaną kilka stów…
Po tym, że czas upływa, a my się starzejemy, najłatwiej poznać nie po samym sobie, a po po innych osobach. Bo mechanizmy wyparcia nie pozwalają nam dopuścić do świadomości, że bezlitośnie upływają kolejne lata naszego życia. Więc pozostaje nam przeglądać się w cudzych życiorysach. Gdyby bowiem to tylko ode mnie zależało, naiwnie bym wierzył, że nadal mam te 15-20 lat i że nic się nie zmieniło. Że w dalszym ciągu siedzę sobie w domu, gram w CS-a 1.6, zagryzając cheetosami i popijąc colą. A w sąsiednich pokojach krzątają się moi rodzice, dziadkowie, którzy trzymają rękę na pulsie, opiekując się…
Bycie #przegrywpo30tce to niezły agepill jak ktoś nie przeżył nastoletniej miłości itp. Sam wiem po sobie, że przed 30 bycie singlem wydawało się fajne i cope ale potem samotność uderza ze zdwojoną siłą. Teoretycznie jest szansa, że na siłę trafi się kiedyś jakaś ale to nie będzie małolata tylko doświadczona życiem panna, która będzie chciała też doświadczonego gościa do założenia rodziny. I wiecie jaki problem? Taki #przegryw nie wyrobi w takiej relacji bo zawsze będzie marzył o przeżyciu tej nastoletniej miłości i będzie się za nim to ciągnęło. Chłop by chciał pochodzić sobie z jakąś,…
Też tak macie że mimo jeszcze młodego wieku staliście się strasznie zgorzkniali? Normalnie jak te wszystkie dziady jak byłem młodszy i myślałem że przecież ja nigdy taki nie będę. Nie wiem czy to mnie ta dorosłość tak przytłoczyła czy co. Albo w pewnym wieku człowiek dostrzega ile obłudy, zła i dwulicowości na świecie. Śmieszne bo chłop ledwo co ma ponad 30 lat na karku a czuje się jak dziad który przeżył komune, rozwody i świat go oszukał. Przecież ja powinienem być jeszcz pełny energii a nie patrzeć spode łba na ludzi i nikomu nie ufać...#przemyslenia #depresja #przegrywpo30tce #przegryw
4bea11ed7de600d911cfeccff853a67f
Gdzie szukać kobiet mając 30 lat? Wyczerpałem już wszystkie możliwości.. to nie są już te czasy że idę na studia i "każdego znam" właściwie bez wysiłku bo wystarczy zapytać kogoś o notatki albo być z kimś losowo w grupie na zajęciach i jest okazja. W pracy już mam dawno wszystko obczajone i każda zajęta a im poważniejsza robota (nie jakaś dorywcza) tym starsze towarzystwo. Co mam na basenie zaczepiać laski albo na ulicy xd? Na apkach #tinder #badoo im starszy tym gorzej i cud jak jakakolwiek para wpadnie. Zresztą jak już jakaś mnie łaskawie polajkuje to zazwyczaj samotna matka i to nie tak…
Czy ciężka praca to szansa na sukces? Bo jakby nie patrzeć to jedyna karta jaką ma #przegryw, który nie ma genów, nie ma majątku po rodzicach, rodzinnego biznesu, itd. Z jednej strony wielu z nas jest za mądrych na prace fizyczną ale za głupich żeby robić wielkie kariery w korporacjach. Zastanawiam się na ile jesteśmy ograniczeni genowo a ile to blokady naszego mózgu spowodowane środowiskiem, np. wycofanie, brak wiary w siebie, sabotowanie własnego życia. Męczy mnie już to że w życiu nic nie osiągam i co najwyżej mogę zakwalifikować się jako przeciętny. Jedyne co mi się udało to praca…
comment_uIQmBiT7PFmf5jpZEKbBDqCjZQGhv8CE
Od dłuższego czasu tkwię w życiowej stagnacji. Brakuje mi perspektyw i coraz częściej mam wrażenie, że przestałem cokolwiek odczuwać. Za mną pasmo porażek i błędnych decyzji, a także strach przed upływającym czasem.Dawno zapomniałem, co znaczy być szczęśliwym i jak to jest odczuwać radość. Na co dzień udaję, że wszystko jest w porządku, oszukując przy tym samego siebie.Nie korzystam z mediów społecznościowych. Konto na Facebooku usunąłem lata temu, jeszcze w czasie studiów, których nie ukończyłem. Później przyszło rozstanie, depresja, nerwica, pierwsza kiepska praca i codzienne…
Lubicie sprawdzać co u waszych starych znajomych ze szkoły, studiów czy podwórka? Ja jako stary przegryw samotnik lubię sobie czasem wziąć piwerko i ciekawości albo nostalgii poprzeglądać sobie socjale osób z którymi np. chodziłem do klasy. To dla mnie też punkt odniesienia (czasem brutalny) jak bardzo odbiegam od rówieśników. Co zauważyłem to dosłownie każdy sobie kogoś znalazł i założył rodzinę, nawet ci goście najniżej w hierarchii których gnębili za wygląd i bycie cichym. Najlepsze jest to, że ja w pamięci ich mam jako młodych byczków, klasowych cwaniaczków i niedojrzałych szkolnych…
comment_1620572625qPgZilOpoeR6u4MB78aDlh
Jak znaleźć sens w dzisiejszym świecie? Czy wgl da się być szczęśliwym w dzisiejszych czasach? Nie bez powodu myślę, że tyle artykułów o tym że 30-latkowie zmęczeni życiem i nie mają na nic siły po pracy. Niby mamy lepiej niż nasi rodzice, zarabiamy lepiej, więcej możliwości, praca z biura ale ja np. czuje się bardziej przytłoczony i #depresja niż jak byłem dzieciakiem. Właściwie to odkąd jestem dorosły i wraz z wiekiem czuje bardziej że mnie to życie przytłacza i nie mam kontroli nad nim. Wrócisz z pracy to najwyżej domowy obowiązki, coś zjesz, coś porobisz w wolnym czasie i w sumie tyle -…
4_4k9kpTURBXy9hOWFhYjA4NmFkZTk1OGY5NWVkNzFhOWM4YTcwZmJlNC5qcGeSlQLNBLAAwsOVAgDNAu7Cw94AA6EwAaExAaEzww
Dajcie mi choć JEDEN powód dla którego singielstwo jest fajne. Jeden ale nie oparty na hipotetycznych negatywnych scenariuszach które mogą się wydarzyć. Bo wielu tutaj uprawia srogi cope i równie dobrze można powiedzieć: "Dobrze że nie mam Ferrari, jeszcze ktoś by mi zarysował". Przez całe życie #przegrywpo30tce miał okazje doświadczać singielstwa i nie ma w tym nic fajnego:- ogólne poczucie samotności, #depresja- brak poczucia bezpieczeństwa, nikt się o ciebie nie troszczy, brak uczucia, nikomu na tobie nie zależy- organizacyjnie wypada słabo bo trzeba wszystko sam robić (sprzątanie,…
Im jestem starszy tym bardziej wkurza mnie że niektórzy mają fajne życie a nie musieli nic robić i często po ich zachowaniu czy rozmowie widać że nie grzeszą intelektem ale żeby żyć tak jak oni to musiałbyś harować na 500% przez połowę życia i jeszcze by było za mało. Wgl życie jest niesprawiedliwe bo żeby fajnie żyć, na poziomie i bez zmartwień to trzeba wykonać chyba tytaniczny wysiłek. Generalnie wysiłek w 2026 jest niewspółmierny do efektów. Startujesz od zera, robisz studia, znasz języki, certyfikaty, szkolenia i wcale w takim #korpo dużo nie płacą jak na to ile wysiłku włożyłeś.…
Żałuje że wiele rzeczy nie zrobiłem w przeszłości ale też żałuje że tak późno dotarło do mnie, że ludzie są źli i ogólnie świat jest zły. Być może to efekt mojego wychowania, gdzie prawie wszystko robiła za mnie matka a ja w sumie nie wiem, zawsze bałem się odpowiedzialności i byłem dosyć zalęknioną i nieśmiałą ale dobrą osobą. Dotarło do mnie to późno bo musiałem zmienić nie jedną pracę, nie jedna przykrość mnie spotkała i nadal się dziwię dlaczego oczekuje od innych bycia dobrym i mam idealistyczną wizje świata? Gdzie tak na prawdę sukces odnoszą socjopaci i liczy się to kto kogo wyrypie (a…
Oglądam ostatnio sporo vlogów z USA i nie macie wrażenia, że w Polsce #depresja i zmęczenie wynika z tego że nie umiemy odpoczywać? W porównaniu do USA to mamy nadal lekką pracę, dużo wolnego, lepszy work-life balance a mimo to albo nie korzystamy z tego wolnego albo siedzimy w domach. Wgl Polacy to chyba straszni domatorzy. W Ameryce ludzie wymyślają jakieś kempingi na dziko, spacery po parkach narodowych, coś tam sobie tworzą w garażu a u nas to w wolne albo sprzątasz albo remont w kurzu i pyle albo izolujesz się w domu jakieś seriale i browar. I też z wiekiem w Polsce jakoś jest mniejsza…
Zacząłem czytać o tym Clavicular kim jest i dlaczego jest bożkiem na tagu i powiem wam że zawiodłem się na społeczności #blackpill. Generalnie czarna pigułka zaczyna przypominać mi w 2026 jakąś sektę, która wpierw ma założenia z którymi się utożsamiasz a potem karmi propagandą i w sumie czujesz się gorzej bo nigdy nie będziesz jak typy którzy poszli na skróty. Większość tych przystojniaków do których wzdychacie to efekt operacji plastycznych, brania sterydów czy innych wspomagaczy lub władowania mnóstwa hajsu. Kiedyś blackpill miał fajny content nierówności społecznych i randkowania a teraz…
hq720
Wy tu marudzicie bo nie macie dziewczyny albo żadna was nie chce to taki pro tip - poczekajcie na spokojnie aż wam stuknie 30-stka i automatycznie wam libido zjedzie do zera i jak ręką odjął każdego to czeka ale przynajmniej spokój i za żadnymi babami już się nie chcę latać. #przegryw #blackpill #przegrywpo30tce
Pytanie o sens życia bo chyba mam kryzys wieku +30. Im starszy tym bardziej mnie przytłacza że droga zwykłego śmiertelnika to -> etat, rachunki, opłaty, drożyzna, naprawy, rynek matrynonialny. Z jednej strony mam czasem przebłyski motywacji typu trzeba coś zmienić, ciężej pracować, może nowe umiejętności, itd. żeby mieć łatwiej potem, może więcej kasy, może lepszy komfortm itd.Z drugiej strony często nachodzi mnie że przecież życie to nie gra i mój czas na ziemi się skończy. Ile mi jeszcze zostało z 30-40 lat? Koniec życia jest po prostu realny, to nie jest żaden film czy serial i to…
maxresdefault
Czy jako samotni mężczyźni 35+ jesteśmy już straceni w kwestii możliwości założenia rodziny, nie mając wysokiego statusu i nie zarabiając dużo? Mam wielu rówieśników, porządni, rozsądni faceci. Ich "problemem" jest to, że nie są bogaci i przystojni, by kobiety się nimi zainteresowały. Czy to koniec dla nas? Wygląda na to, że tak. Czy w takim razie powinniśmy być obwiniani za niską demografię, skoro chcemy założyć rodziny, a nie mamy z kim? Czy to nasza wina, że nie każdy w społeczeństwie może mieć możliwości i predyspozycje, by być senior developerem, lekarzem, prawnikiem, managerem…
Jakim cudem ludzie tak łatwo wchodzą w #zwiazki? Mam na myśli, że to jest jedna z najważniejszych decyzji w życiu. Bardziej mowa tutaj o ludziach +25. Wybór partnerki determinuje potencjalnie z kim weźmiesz ślub, miał dzieci a jak nie to z kim weźmiesz kredyt, z kim będziesz mieszkał, dostosowywał niejako życie pod tę osobę. Jesteś też nieaktywny na rynku matrymonialnym w wieku gdzie to ostatni dzwonek. Im relacja poważniejsza to pewnie też znajomości ograniczone a nawet z kumplami mniej czasu. Innymi słowy wybór partnera/ki to tak istotna rzecz że dziwie się że ludziom tak łatwo przychodzi…
Kilka gorzkich, ale prawdziwych słów na temat samotności, i dlaczego nie jest mi żal samotnych mężczyzn, a państwowy tinder nic nie zmieni. Samotność nie przytrafia się znienacka jak nieszczęśliwy wypadek na drodze. To efekt wielu lat zaniedbań relacji z bliskimi, zamykania się w domu, nie wychodzenia z inicjatywą. Miłość, jak i każda inna ważna rzecz, nie spada z nieba, ale powstaje z własnych starań. Najpierw o to, żeby zadbać o siebie, swój charakter i otoczenie, później o nawiązanie, utrzymanie i pielęgnowanie relacji. Jak chcecie zaprosić kogoś do dzielenia własnego życia, jeśli jest ono…
Stary przegryw mieszka z matką i już przeżyłem wyprowadzkę sporo młodszej córki sąsiadki do jakiegoś typa xd. Byłem świadkiem od momentu jak zaczęli się spotykać, podjeżdżał swoim bmw a teraz zaręczeni i mieszkają u niego. Najlepsze że ona ma siostrę na oko może 16 lat i już jakieś pierwsze romanse. Jeszcze tego brakuje żeby ta młodsza się wyprowadziła i cały cykl przegrywa zatoczy koło bo ja ciągle stary kawaler mieszkający z matką a kolejne pokolenia idą dalej xdd. Jeszcze trochę i będę świadkiem jak zaczną robić dzieci i te dzieci będą kogoś miały jak dorosną a ja ciągle sam…
Ze wszystkich scenariuszy jak wyjść z przegrywu albo jak nie zmarnować życia jako przegryw nie widzę innej opcji niż ciężka praca. Po prostu #przegryw nie ma innych kart w ręku no bo co? Znajomości nie ma, majątku nie dostał, pomoc rodziców odpada, wygląd słaby no to co zostaje? Tylko ciężka praca zostaje. Wiadomo, że im gorsza sytuacja tym trzeba więcej wysiłku włożyć ale przynajmniej to jest pewne. Inaczej mówiąc trzeba cope'ować ciężką pracą i potem zbierać profity w postaci: lepszych zarobków, warunków pracy, można inwestycja w wygląd, może jakieś mieszkanie dzięki hajsmaxxing, może…
Jeden z powtarzanych mitów to rady dla typów 30+ którzy chcą zmian w życiu że jeszcze mają czas - otóż nie. Tzn. jeśli ktoś w tym wieku roznosi ulotki albo pracuje na kasie to pewnie tak ale zazwyczaj takie pytania są od osób które wpadły w kryzys przeciętności, etatowcy uwięzieni w matrixie klasy średniej. Nie da się ot tak zacząć w tym wieku bo na pewne rzeczy jest już za późno, nie ma czasu, pieniędzy, głowa nie ta, inne możliwości i już po etapie gdzie można sobie pozwolić na naukę i błędy. Po prostu rewolucji już nie zrobisz a wszystkie historie sławnych ludzi jako argument, to przed…
agv8si
Większość tutaj narzeka na geny i na tym opiera cały swój #przegryw ale według mnie niesłusznie. Prosty check to wystarczy wejść na profil takiego delikwenta, kilka wpisów i już wiesz że nie chodzi o żadne geny tylko charakter. Tak negatywny vibe że nie chciałbyś mieć z nim nic wspólnego w realnym życiu a co dopiero mówić żeby miał jakieś związki z kobietami. Nawet chwalą się z dumą komu tym razem uprzykrzyli życie albo komu źle życzą. Jak można w ten sposób się zachowywać i mieć tak paskudny charakter a potem zasłaniać się rzekomo genami. Nie trzeba znać waszego wyglądu, wystarczy poczytać…
Przegrywy mają obsesje na punkcie wyglądu ale właściwie co by wam to dało? Zwłaszcza że mówicie, że #przegryw to coś więcej niż brak baby. No to właśnie.. jeśli nie zamierzacie być modelami to po co wam wygląd? Nie jest to potrzebne żeby osiągać sukcesy w pracy, zrobić sylwetkę na siłowni, mieć fajne hobby czy podróżować. Zwłaszcza, że nie jesteście brzydcy tylko oscylujecie w granicach przeciętności ale dla dramaturgii i lajków na tagu lamentujecie. Nawet ci przeciętni mają laski, tylko wiecie co? Im się chciało kiedyś zagadać, pobajerować a wy chcecie na gotowę. Nic nie robić i przyciągnąć…
#przegrywBez sensu jest rozliczanie kogoś bo miał kontakt z kobietą. Przecież wiadome że każdy kiedyś miał jakieś relacje z kobietami ale problem przegrywu leży w czym innym... te relacje nie doprowadziły do stałego związku, ani do momentu w którym teraz ma szczęśliwą rodzinkę i jest spełnionym człowiekiem. Dla mnie to normalne że przegryw (i tak było dawniej na tagu) ma jakieś pojedyncz spotkania choćby z #tinder tylko nic nigdy z tego nie wynika. Nawet uważam, że spokojnie każdy przegryw mógłby być w #zwiazki bo zawsze się raz na rok jakaś trafi, tylko problem że będą niedopasowani i na…
Prawda jest taka że aby wyjść z przegrywu trzeba przestać czytać tag #przegryw i generalnie wykop. Powód w sumie bardzo prosty i w każdej rozwojowej książce o tym przeczytamy - trzeba się obracać wokół ludzi którzy osiągnęli sukces jeśli sam chcesz osiągnąć. Generalnie ciężko jako przegryw więc na początek wystarczy imo jak będziemy się otaczali pozytywnymi osobami i takim podejściem do życia. Po drugiej nie ma co ukrywać, że ten tag sprowadza na dno. Jesteście zmotywowani, chcecie małymi etapami wyszarpać sobie coś od życia dla siebie a tu wchodzisz na tag i mindset przegrywa że nic się nie…
Panowie też macie przeczucie że ten rok będzie wasz? No bo ile można przegrywać.. ten rok to musi być to. Czujecie to w kościach? Trzeba się spiąć i od początku coś działać. Dobrze zaplanować swoje cele ale też w nich wytrwać. Jeśli ktoś jest #przegrywpo30tce to dodatkowa motywacja bo już za późno na zwlekanie i bierność. Jesteśmy po prostu na starzy na to żeby nic nie robić. #nowyrok #sylwester #2026 #przegryw #postanowienianoworoczne #rozwojosobisty #wychodzimyzprzegrywu
9fce0d886f162f47d46fdea9c739b0d4
Też tak macie że wiek potencjalnej partnerki (wasze upodobania) nie zmieniają wam się z waszym wiekiem xd? Zazwyczaj widzę gości wiecie 30+ i każdy ma mniej więcej w swoim wieku. Starsi 40+ to też wiadomo w okolicach 35-40, itd. U mnie to dziwne bo stanęło w miejscu na ok. 17-23. Teraz mam ponad 30 i nadal podoba mi się tylko i wyłącznie w tym wieku i jak patrzę na swoje rówieśniczki to mam wrażenie jakby były starsze ode mnie. Kompletnie nie moja bajka. Dziwne że u większości chłopów tak nie ma bo jednak każdy ma partnerkę w okolicach swojego wieku.#przegryw #zwiazki #blackpill
Głupio mi przyznawać w pracy, że spędzam sylwestra sam (jak co roku), nie mam też żony ani dziewczyny i z nikim nie jeżdżę na wakacje. W jakiejkolwiek robocie nie byłem albo towarzystwie czy cokolwiek to często mnie pytano o to i myślę że to na prawdę dziwne. Niby epidemia #samotnosc ale dosłownie każdy kogoś ma i każdy ma z kim spędzać takie święta. Nawet najgorsze laski czy typy z roboty zawsze mają jakieś partnerki i z nimi spędzają czas. Starzy znajomi na FB? To samo, dosłownie każdy kogoś sobie znalazł i będzie spamował fotkami z sylwestra czy walentynek. Czuje się jak jakiś ewenement na…
#divyzwykopem #przegryw #przegrywpo30tceJestem już grubo po 30 i nigdy nie miałem kontaktu z żadną kobietą. W końcu coś we mnie pękło i postanowiłem spróbować chociaż seksu za pieniądze. Gdzie szukać jakichś recenzji/opinii żeby nie wbić się na minę? Albo gdzie szukać zweryfikowanych ogłoszeń? Bo ogłoszenia na escort wyglądają podejrzanie. Interesuje mnie Kraków i najlepiej jakby było girlfriend experience. Ktoś ma do polecenia jakąś dive, która będzie dobra na pierwszy raz? Zależałoby mi na GFE, bo nie ukrywam, że chciałbym "potrenować".
Jak to możliwe że mam ponad 30 lat a nie czuje się dorosły? Odstaje mentalnie od rówieśników i większość już odnajduje się na poważnie w roli ojca i męża, jakieś poważne kariery i myślenie w kategoriach pracy na rodzinę a ja? Ja nawet nie lubię pracować i nie lubię pracy. Chodzę ale robię minimum bo chcę jak najszybciej wrócić do domu i robić swoje rzeczy i mieć swój czas wolny. Tak jak małemu dziecku któremu dorośli kazali pracować a on chcę tylko robić swoje a nie jakieś rzeczy dla dorosłych typu praca. Nie odnajduje się w tej dorosłej rzeczywistości. Ludzie w moim wieku mają już rodziny,…
how-i-feel-with-jamie-playing-his-1000th-game-tonight-v0-5qbdvatvzmga1
Co wy panowie wiecie o przegrywie.. Nawet jakbym był w związku to unikałbym jakiegokolwiek bliższego kontaktu fizycznego bo gdyby miało być coś więcej (a jednak każda na to liczy po czasie) to raz że nie nadaje się do takich rzeczy (no chyba że kilka sekund wystarczy) a dwa że panicznie bałbym się że zajdzie w ciąże. Jakby tego było mało to te kwestie + lata #samotnosc #depresja sprawiły że mam ujemne libido albo to efekt jakiegoś mechanizmu obronnego mózgu. Generalnie lipa bo stary chłop a i tak bałby się to robić z dziewczyną i nieraz myślałem żeby wcześniej iść na #divyzwykopem wgl żeby…
Próbował ktoś zmienić swoje myślenie na pozytywne? Z czysto praktycznego, egooistycznego punktu widzenia to myślenie negatywne nic nam nie daje, a wręcz pogarsza sytuację bo pogłębia #depresja, nic nam się nie chce, popadamy w nałogi i całą resztę. Pozytywne myślenie to cope ale może tego właśnie potrzebujemy jako #przegryw? Nic na tym nie tracimy a może uda nam się wmówić że nie jest tak źle? Pozytywne osoby też są lepiej odbierane a nie ma co ukrywać że to co siedzi wewnątrz człowieka to widać też po twarzy, więc zawsze to łagodniejsza twarz bez bitch face.#przegrywpo30tce #blackpill
kWvtGze91Mgi5P46
Czego najbardziej żałujecie jako #przegryw? Bo ja momentu kiedy byłem nastolatkiem i ery sprzed instagrama, tindera i innych. Uważam z perspektywy czasu że mega łatwo było o relacje i związki tylko byłem strasznym retardem jak na tamte czasy i nieśmiały. Konkurencja też była malutka - każdy tak samo brzydki, tego samego wzrostu, ubrania jakby matka kupowała a wielu przecież nie było jeszcze zainteresowanych dziewczynami bo wolało z kolegami grać w piłę albo grać cały dzień na kompie. Jeszcze często jeździłem na wieś w lato i jak sobie przypomnę ile sytuacji mnie ominęło albo ile nie umiałem…
257821_dziewczyny_rowery_jezioro
Czy bycie chadem to nie za mało obecnie jak na dzisiejszy rynek matrymonialny? Bo na wykopie przypisuje się chadom jakieś mityczne życie ale w social mediach co raz widzę sytuację, że jakiś bogaty i przystojny piłkarz albo influencer albo gwiazda muzyki, kina czy bogacz firmy techonologicznej:- zostaje zdradzony przez partnerkę albo bierze rozwód i traci majątek- bierze sobie jakieś panny po przejściach, z dzieckiem, po wcześniejszej zdradzie ale wybacza (np. taki chad z UFC), albo jakieś onlyfansiary- daje sobie wejść na głowę jakiejś instagramerce czy onlyfansiarce i robi za beciaka…
7-4-632x450
Jakie to życie niesprawiedliwe.. kobiety narzekają że faceci: nie pomagają, niewykształceni, że piją, że nie interesują się niczym. Ja nigdy powodzenia nie miałem a jakoś teoretycznie byłbym najlepszą partią. I ogarniam po sobie porządek, wykształcony, umiem gotować i to nawet bardziej wymyślne dania, sporo zainteresowań, też lubię podróże, filmy seriale, nie jestem jakiś agresywny. Nie interesuje mnie latanie za kobietami bo chciałbym mieć tę jedną. No jakby nie patrzeć idealna partia co? Tylko co z tego jak od 30 lat nic, żadna zainteresowana? Jakieś auto jest, mieszkanie w spadku - to…
Czy da się wyćwiczyć jakoś pewność siebie i asertywność? W zaciszu domowych w swojej głowie to jestem mistrzem ciętych ripost (po fakcie) i wygrywam każdy argument. Potem problem w codziennych sytuacjach i wystarczy że ktoś jest pewny siebie albo podnosi głos albo jest stanowczy czy nawija mi inny makaron na uszy i nie potrafię odmówić, wyrazić swoje zdanie czy zawalczyć o swoje. Łatwo mnie stłamsić i wcisnąć badziwie. Najgorzej w sytuacjach jak np. ktoś mi sprzeda lewy produkt/usługę albo źle wykonaną i trzeba się wykłócać to jeszcze rozmowa z takimi prostymi chłopami gdzie są na granicy…
#przegrywpo30tceCzy to ja tak zdziadziałem czy to efekt dojrzałości? Kiedyś narzekanie na politykę, na prywaciarzy, itp. wydawało mi się typowe dla starszych a teraz jestem dokładnie taki sam. Wiecie, jako dorosły już mam pewne doświadczenie, bo trzeba było ogarniać pracę, sprawy w urzędzie, jakieś remonty, ktoś coś pożyczył, podatki opłaty czy wizyta u lekarza. Nieraz miałem przemyślenia jakie to wszystko nie wiem, sztuczne, obłudne? Każdy chce cie wydymać na hajs, każdy ma jakiś interes na tobie. O wszystko trzeba się prosić, pilnować i użerać nawet o coś co ci się należy. Jakaś frustracja…
3aba8778de0a0e2d978e9f18cd7fd3e6
Zazdroszczę normikom że tak łatwo wchodzą w #zwiazki bez zbędnego myślenia. Ja miałem w swoim życiu jakieś pojedyncze sytuacje że jakaś zgodziła się spotykać dłużej niż 1 dzień i początkowo zajarany że jakaś się zgadza spotykać to zawsze myślałem kurczę niby fajnie ale nie wyobrażam sobie z nią na poważnie do końca życia, poznawanie rodziców, pewnie kiedyś wspólne mieszkanie i poważne sprawy, więc po prostu nie wchoziłem dalej z relacją bo panika że to już na poważnie. Tak marnowałem jedyne okazje w moim życiu.Tymczasem normiki? Wchodzą w relacje/związki i co będzie to będzie. Zazwyczaj nie…
Czy #przegryw to hipokryci? Po co ten cały płacz za czymś co sami hejtujecie? Bo non stop żale że nie ma baby czy związku a przecież sami mówicie to baby to najgorsze co może być, manipulują, trzeba spełniać ich zachcianki, non stop sponsorować i zero wolności. Już nie mówiąc o związkach czy nie daj boże ślubie, gdzie przecież sami mówicie że rozwód pewny, alimenty a i tak na pewno zdradzi z chadem. #blackpill #redpill #zwiazki #przegrywpo30tce
Nie czaje blackpillowców czy innych przegrywów co mówią że związek nie daje szczęścia. Oczywiście że daje, no chyba że bierzesz pierwszą lepszą laske po przejściach z badoo. Sam jak byłem przegrywem to myślałem podobnie że #zwiazki to pewnie jakaś katorga i nic nie można bo hehe dziewczyna nie pozwala, tak na wykopie mówią. Najlepszy czas w życiu i zastrzyk energii to właśnie gdy jestem w związku i nagle masz ochotę na wszystko. Jak sobie dobrze ugrasz to większość rzeczy masz za darmo (jak nocujesz u laski i jesz np) a w najgorszym wypadku i tak dzielicie na pół więc wychodzi taniej.…
Czytam że dorośli mężczyźni nie wiedzą czego chcą, nawet po jakimś czasie randkowania. A skąd my mamy to wiedzieć?!Patrząc po sobie i swoim otoczeniu kiedyś ze szkoły to nasze rówieśniczki - umawiały się ze sporo starszymi gośćmi, praca, auto, wyrośnięci, siłownia. My nie mieliśmy szans u żadnej bo żadna nie była zainteresowana. Zresztą pamiętam że jak komuś udało się ogarnąć panne na studniówkę pod koniec szkoły to było wow. Albo jak ktoś przyjechał autem pożyczonym od rodziców pod szkołe to był kimś. Nie było gdzie zbierać tego doświadczenia i z kim. Dopiero potem każdy próbował jakieś…
#przegrywpo30tce Nie czujecie się dziwnie że każdy już ma żonę albo narzeczoną albo nawet już pełna rodzina? Niby przyzwyczaiłem się do samotności i nie wyobrażam sobie posiadania żony, nawet ta wizja mnie przeraża ale z drugiej strony czy miliony mogą się mylić? To ja jestem tym dziwnym, niedostosowanym do świata i raczej uważam że to oni są normalni i to normalne że w pewnym wieku układasz sobie życie z kimś, taki etap życia. #przegryw
Wytłumaczcie mi jak to jest że #przegryw non stop narzeka ale kompletnie nic nie robi żeby to zmienić? Przecież to najbardziej logiczna rzecz i najbardziej racjonalna, że jak mamy jakieś wady, mankamenty to robimy wszystko żeby je naprawić lub zminimalizować. Co więcej, im więcej mamy wad tym większą prace powinniśmy włożyć i wysiłek. Tymczasem przegrywy nic nie robią żeby to zmienić a jeszcze oczekują podania wszystkiego na tacy bo przecież "inni by nie musieli tego robić", porównując się do top 1%, do którego nawet nie porównują się normiki. #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow
Chyba to już przetrawiłem na tyle, że mogę o tym napisać względnie bez emocji.Jakiś czas temu wpadły mi w ręce papiery rozwodowe moich stworzycieli. Po przeczytaniu tego szamba jedyną refleksją jaką miałem w głowie było pytanie, kto był bardziej zjebany? Ojciec, który do ślubu nigdy nie pryczył, ale dla równowagi potem wpadł w seksualną manię i gdy matkę coraz częściej bolała głowa, zaczął chodzić na boki. Czy może jednak matka, która w tym momencie zaczęła wykorzystywać mnie i brata jako narzędzie do różnego rodzaju emocjonalnych szantaży na ojcu...Jak dobrze wiemy, robienie z dzieci…
Plan na #wychodzimyzprzegrywu w 2026, proszę o ocene i porady:- więcej sportu, ruchu, może jakaś siłownia, spacery, rower, basen (schudnięcie + lepsza sylwetka)- dieta (mniej fast foodów, bardziej różnorodnie, większa kontrola tego co jem i ile)- ograniczenie alko (całkowite wyeliminowanie raczej niemożliwe)- być bardziej pozytywną osobą, myślenie pozytywne- nauka innego języka obcego niż angielski- szkolenia online żeby ogarnąć pracę zdalną albo hybrydową z biura- szukać interakcji z ludźmi, relacji, nowych znajomosci - więcej czasu na hobby albo pożyteczne rzeczy niż doomscrolling…
MicrosoftTeams-image344cdf6535ccf64a8782facd665288467e70521bd3de8d7d86cf9a90f9499f10
Co myślicie o emigracji przegrywa do Hiszpanii? Łatwy język, ciepło, fajne jedzenie a jak unikasz oklepanych miejsc w jakiejś Barcelonie czy innym wakacyjnym kurorcie to nie jest znów tak ekstrawertycznie, zresztą przyzwyczaiłem się do widoku ładnych ludzi i par i tego że każdy ma lepiej, no trudno. W Polsce jednak depresyjny vibe jest tak silny że aż męczący i nie wiem jak wam ale nawet tutaj przegrywać nie potrafię. Mimo że rzadko wychodzę z domu (bo gdzie?) to i tak wkurzają mnie ludzie, ich zawiść, wrogość, ciągłe pieprzenie o polityce czy widok smutnych twarzy. #przegryw
Czy jest coś gorszego niż przekroczenie 30 lat jako chłop? Rynek matrymonialny można porównać jak pójście do piekarni wieczorem - nie ma nic albo ostatnie dwie spleśniałe twarde bułki. Powiem więcej, możesz posłuchać wszystkich rad, wziąć się za siebie bardziej niż kiedykolwiek, aktywnie szukać a nie tylko czekać, tylko po prostu nie ma gdzie w tym wieku... - Na apkach randkowych o młodych zapomnij bo nie jesteś w ich widełkach a jedyne lajki jakie możesz mieć od mocno zaniedbanych samotnych matek dwójki dzieci (bo paradoksalnie zadbane samotne matki mają duże wzięcie).- Praca to w…
comment_1661288174sOQfU8Fyku7aX51JUiWb2A
Nie rozumiem skąd tyle narzekania na rynek matrymonialny. Przykładowe środowisko praca. Znam przeciętnych gości z fajnymi laskami w fajnych związkach i tak samo fajne dziewczyny a nie mają jakiś wybitnych partnerów. Niektórych kojarze na żywo albo poznali się kiedyś w pracy więc mam styczność. Czemu tak ciężko uwierzyć że przeciętny gość może mieć fajny związek? Na tagu jest srogi cope, że pewnie udają przed światem a w domu rzucają w siebie talerzami xdd. Nikt nie mówi że są idealni albo nigdy się nie kłócą ale czy to nie jest oszukiwanie siebie jako #przegryw? Bo łatwiej jest nic nie robić…
Zazdroszczę kobietom relacji przyjacielskich. Stereotyp jest że kobiety rywalizują ze sobą ale to nie prawdą i jako samotny chłop dokładnie obserwuje z boku. Jako chłop ciężko mieć koleżankę/przyjaciółkę bo każda traktuje to w kontekście matrymonialnym. Jako chłop cięzko o nowych kolegów bo każdego ciągnie do lasek a nie żeby poszerzać męskie przyjaźnie xd. Zresztą nawet jak macie jakiś kolegów to ile razy wychodzicie pogadać, na kawę, do kina czy spacer? Z reguły albo utrzymuje się kontakt bez głębszych relacji albo wyjście na browar bo wszystko inne jest zarezerwowane na randki a nie żeby…
Mircy jest średnio...Dłuższy czas temu próbowałem podbić do pewnej dziewczyny. Nie będzie chyba dla nikogo zdziwieniem, jeśli napiszę, iż w mniej niż 3 minuty zostałem zgaszony jak kiep w latrynie ¯\(ツ)/¯ Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że dostaję od niej "zielone światło". W czym problem? W wielu rzeczach, na które od biedy mógłbym przymknąć oko - nie ma się co oszukiwać jako #przegryw też ideałem nie jestem... Jednak mój RiGCZ jakoś nie pozwala mi pajacować i zabiegać o laskę, która już raz mnie odrzuciła. Po prostu, ponowne wykonanie drugiego pierwszego kroku byłoby dla mnie w choooj…
Czy to normalne że mam kryzys wieku średniego (30+) i mam ochotę rzucić pracę na etacie w korpo i zaczać jakiś vanlife? Wynająć albo zbudować kampera i żyć sobie według slow life gdzieś na świecie podróżując od punktu do punktu ale z czego bym się utrzymywał to nie wiem. Może to efekt samotności? Może efekt że każdy się ustabilizował a ja nie miałem tej szansy i próbuje odnaleźć siebie? Może przemyślenia że to życie jest badziewne i trzeba żyć alternatywnie, po swojemu?#samotnosc #przegrywpo30tce #depresja #blackpill #przegryw
TLDR: dysfunkcyjni rodzice ciągnący mnie w dółPo ostatniej wizycie u rodziców mam takiego wk****a, że aż muszę to z siebie wyrzucić. Sytuacja w skrócie:-ja lvl 30+, brat rok młodszy;-ojciec od zawsze alkoholik;-brat od 20 lvl też tylko chleje, ewentualnie jakieś dorywcze prace na miesiąc za psi chuj;-od dzieciaka praktycznie codzienne awantury/agresja w domu;-wstyd kogokolwiek do domu zaprosić, bo nigdy nie wiadomo, kiedy ojcu odjebie;-matka z jednej strony wymagająca w chuj (no bo ojciec dysfunkcyjny, więc masz w części przejąć jego obowiązki), z drugiej strony w chuj nadopiekuńcza…
Też macie wrażenie że wszyscy wygrywają w to życie tylko nie wy? A przynajmniej poszli naprzód a ty utknąłeś w tym samym miejscu co 10 lat wcześniej.. Święta z rodziną - zawsze ktoś w twoim wieku kto już ma żonę, dziecko, własną firmę, dużego SUVa i zaraz jadą na kolejne wakacje. Sprawdzasz co u ludzi z twojej dawnej szkoły - i każdy fajna kariera, rodzina. Nawet te typy którym nie dawano żadnych szans i myślałeś nawet że skończą gorzej niż ty, nagle się wyrobili w pewnym momencie.Ta córka sąsiadki która jeszcze niedawno była dzieckiem - teraz wyrośnięta nastolatka i już pod jej domem…
maxresdefault
Jak być bardziej męskim? Wyrobić męskie cechy? Jakbym miał mało problemów jako #przegryw to mentalnie i z zachowania jestem jakiś babski xD. Może to efekt wychowania tylko przez matkę + damskie otoczenie (szkoła, studia)? Ogólnie jestem bardzo wrażliwy, delikatny, uczuciowy, nawet romantyczny xd. Nawet lubię zakupy, jakieś przystrajanie pokoju, świeczki czy tego typu bzdety xd. Pewnie też bardziej bym się odnalazł jako zajmowanie się domem, niż bycie typową głową rodziny w robocie. Też nie jestem asertywny, łatwo wejść mi na głowę, przekrzyczeć. W sytuacjach gdzie trzeba pokazać racje albo…
Czego najbardziej żałujecie w życiu? Bo ja że byłem nieogarnięty w momencie życia kiedy podejmuje się ważne decyzyje. Tzn. raz że nie byłem przebojową postacią by być zapraszanym, dwa że sam byłem jakiś dziwny i wolałem byle do domu i do kompa i tak zleciała mi młodość. Zmarnowałem okres studiów który jest najlepszy na poznanie drugiej połówki. Najgorsze jest to że dopiero będąc ponad 30+ dopiero ogarniam POWOLI co lubię robić, jakie mam zainteresowanie, co chciałbym studiować. Teraz w momencie gdy każdy już zakłada rodzinę a ja dopiero teraz powoli ogarniam co tak na prawdę chcę od życia.…
Czy kiedyś nie było łatwiej na rynku matrymonialnym? Przypomnijcie sobie czasy gdy mieliście po naście lat, jeszcze sprzed ery instagrama (albo jego popularności) w Polsce. Przecież każdy wtedy wyglądał źle.. wady dopiero uwydoczniły się wraz z wiekiem. Albo były chude szczury początki sebixów albo chłopy jakby ich mama ubierała. Zresztą 3/4 chłopów było bardziej zainteresowane graniem na kompie niż lataniem za babami w tamtych czasach. Mam wrażenie, że wystarczyło nie być nieśmiałym zamkniętym w sobie retardem i można było coś ugrać a sporo #przegryw na tagu wspomina, że X lat temu jakaś…
Jak odnaleźć sens życia jako #przegryw? Nie mam żony, dzieci, ani żadnych zobowiązań, w dodatku mieszkam z matką więc mam dużo czasu wolnego i jakieś pieniądze a mimo to nie umiem tego wykorzystać i w wieku 31 lat czuje się na 65. Nie wiem co ze sobą zrobić, nie mam żadnego planu na siebie (mam stabilną pracę jbc). Jakby tego było mało to chodzę zgorzkniały, nic mnie nie cieszy i ciężko żebym się czymś zainteresował. W poszukiwaniu dopaminy sięgam po alko i scrolluje internet w poszukiwaniu nowego contentu chociaż to też zamula. Czasem jakieś kompulsywne zakupy jeszcze dają szybki strzał…
Dlaczego jako dorośli nic nas nie cieszy? Pamiętam że jako dzieciak w sumie marnowałem czas głównie na kompie ale przynajmniej potrafiłem wciągnąć się w grę ale też miałem momenty gdy wciągały mnie inne rzeczy typu robienie jakiś modów, eksperymentowanie z gimpem, próba robienia bloga internetowego czy cała noc na czytaniu książki. Od lat nie mam weny do ambitniejszych rzeczy a nawet na głupoty nie mam ochoty typu oglądanie seriali czy gry. Dziwne bo nie mam siły nawet na ogłupiacze po najmniejszej linii oporu, chociaż w sumie to doomscrolluje i tyle żeby jakoś dotrwać do późnej godziny bez…
7100c5e235cf72374231e7f3e822db6d117fd166bbf843ec87bc73a2a829d25b
Zawsze jest tak samo panowie.. poznajesz kobietę w zwykłej codziennej sytuacji (np. praca) bo nowa osoba, bo jakiś projekt, bo inne okoliczności i jest jakimś ewenementem w stosunku do tego co przeżyłeś do tej pory. Bardzo dobrze się z nią rozmawia nawet jak nie umiesz gadać ale to nic, bije od niej pozytywna energia, inteligentna, pozytywne nastawienie, aura że chcesz z nią przebywać i każdy ją lubi. Dobra to tylko obca osoba z pracy, sprawdźmy jej FB lub IG i co? Klasyk - W ZWIĄZKU, i to nie od wczoraj ale widać że wspólne zdjęcia mieli już w 2013. ZAWSZE ALE TO ZAWSZE TO SAMO.…
#gorzkiezale ale dzisiejszy świat nie jest dla wrażliwych ludzi, a tymbardziej dla delikatnych mężczyzn. Jakby nie patrzeć to zawsze premiowani są socjopaci i każdy kto osiagnął jakiś sukces ma socjopatyczne cechy. Co mnie boli (bo nie umiem się dostosować) to że trzeba być egoistą, bez sumienia, bez skrupołów, bez emocji, po trupach do celu. Nie wiem jak to ludzie robią ale robią i o dziwo prawie każdy tak potrafi tylko nie ja. Co mnie cechuje to wrażliwość, emocje, overthinking, romantyzm, nadmierna analiza, delikatność. Łatwo mi wejść na głowę, przekrzyczeć, zdominować, czy nawet coś…
Jedno z brutalniejszych rzeczy jakie odkryłem jako dorosły (w sumie dosyć późno bo przed 30-stką) to że nie będę drugim Elonem Muskiem ani Bezosem. Wiecie całe życie społeczeństwo przekonywało, że możesz wszystko albo że ciężka praca czy nauka. Przez lata karmiono nas rozwojowymi książkami albo biografiami gdzie milioner zaczynał dokładnie tak jak my a nawet gorzej. Jako dzieciak czy nastolatek wierzyłem w to mocno i myślałem że to przecież kwestia czasu. Skoro obserwuje swoich rodziców, otoczenie i widzę tę biedę, szarą codzienność to już wtedy byłem przekonany że ja zrobię wszystko inaczej,…
apKFE9Rd8bpvNGUy4wggFD
Pytanie do bezdzietnych, a nawet starych kawalerów, a nawet mieszkających z matką starych singli:na co wy wydajecie kasę? co robicie z czasem wolnym?Sam jestem w takiej sytuacji (z wyboru nie swojego) i autentycznie nigdy nie widziałem co robić z czasem wolnym i pieniędzmi. W związku z kiepską sytuacją matrymonialną nie ma sensu odkładać na mieszkanie więc nawet ten problem mi odchodzi. Tak samo za blisko mieszkam miasta żeby iść na wynajem i płacić za siedzenie samemu i patrzenie w sufit. Mogę nakupować sobie drogich trunków i fast foody ale to się szybko nudzi. Rówieśnicy z dzieciami…
Hejka, słuchajcie dzisiaj ląduję na ulicy jako osoba obesrana. Co zabrać ze sobą, jakie środki, przedmioty, narzędzia, czy cokolwiek innego prócz dokumentu, telefonu i leków powinienem zabrać za sobą? Pytanie od osoby, która pierwszy raz będzie na ulicy obesrana od stóp do głów.#przegrywpo30tce #pytanie #kiciochpyta
Ktoś trafnie napisał ale dodam też od siebie, to nie chodzi o to że kobiety są złe czy świat zblackpillowany ale sensowną kobietę szuka się jak jesteś w wieku 20-25 a nie potem zdziwiony, że nikogo nie możesz sensownego znaleźć. To oczywiste, że te fajne zaklepywane są w odpowiednim czasie i potem albo nie ma wolnych albo zostają przeorane przez życie. Można też czekać aż wejdzie nowe pokolenie jeszcze nie "przeoranych" przez życie lasek ale ty wtedy masz pewnie 30+ a one dopiero 20 i one nie będą zainteresowane starszym samotnym panem bo mają swoje grono rówieśników z którymi ma coś…
Na prawdę nie mogę zrozumieć tego narzekania na #zwiazki, jakieś zniechęcanie innych chłopów i przedstawianie związku jako piekła na ziemi. Ostatnio wpis czy w związku wychodzi się lepiej ekonomicznie - dla mnie oczywiste że tak. Natomiast masa komentarzy z totalnym zaprzeczeniem i zawsze argument, że związek to jakiś sponsoring w jedną stronę - trzeba non stop spełniać zachcianki. Panowie.. ile znacie przykładów swoich lub z otoczenia kto coś takiego miał? Przecież to jakiś absurd. Tak samo żeby nie okazywać słabości. Przecież to bez sensu. Właśnie po to rozmawiasz o problemach i dzielisz…
Gdzie szukać kobiety będąc po 30? Najlepiej by było w pracy bo sporo słyszałem że tak się ktoś poznał właśnie ale już mam wszystko obczajone i żadnej wolnej u nas nie ma. Teoretycznie wiem, że można "wszędzie" ale staram się być w różnych miejscach i okolicznościach ale to jednak nie działa a przynajmniej żadna mnie nie zagadała, ani nie ciągnęła rozmowy jak była okazja. Co mam po kasjerkach chodzić i zagadywać czy co xd? Na basenie zaczpiać laski xd? Wszelkie #tinder i inne odpadają bo tam wiadomo jak jest i chyba obecnie nikt tam nic nie ugra. Najlepszy czas to imo studia ale co jak ktoś…
Czemu przegrywy robią z siebie takie płatki śniegu? Większość "problemów" tutaj to typowe normickie problemy ale opakowane w dramaturgię dla plusów.. Większość typów ma problemy z kobietami, ogólnie z randkami, epidemia samotności. Nawet goście w stałych związkach od lat jak wypadli z obiegu to pewnie nikogo nie znajdą. Większość nie wie o czym gadać z ludźmi, nie lubi publicznych wystąpień, stresuje się czy ma wpadki. Tak samo bardzo dużo osób ma depresje, nie ma z kim gadać, ciężko o przyjaciół a często zwodzi ich własna rodzina. Przegryw ma identyczne problemy jak normictwo ale robi z…
#przegryw #zwiazki1) Jak to jest, że ludzie potrafią być w związku tyle lat? Albo nawet po ślubie. Przecież jak się zakochujesz to zakochujesz się w osobie z wtedy gdy poznałeś - młodej, ładnej, wysportowanej, itp. Mija te nie wiem 10 lat i traci ten blask, grażynieje, może przytyje, jest starsza. Ludzie to akceptują bo miłość jednak istnieje czy są z przyzwyczajenia? Wiecie, czasem można zobaczyć zdjęcie pary z teraz i pomyśleć, że no ty byś takiej nie chciał, ale jak zobaczysz ich zdjęcia sprzed lat to fajna dziewczyna była. No właśnie była WTEDY.2) **Jak to jest, że ludzie potrafią…
#niebieskiepaski jak za bardzo nie odlecieć w zauroczeniu przy poznaniu dziewczyny? Nie będę owijał w bawełnę.. nigdy nie miałem powodzenia, zazwyczaj próbowałem swoich sił online typu #tinder i wtedy gdy ta apka jeszcze raczkowała to udawało się spotkać raz na pół roku albo rok, po czym i tak kończyło się na jednym spotkaniu i olewka od nich. Potem przez wiele lat próbowałem bezskutecznie na tych wszystkich apkach i całkowita rezynacja #samotnosc i #depresja. Teraz jestem stary #przegryw, wyprany z uczuć, zgorzkniały ale właśnie.. jedna para na jednej z apek nagle zaczęła odpisywać i nawet…
#zwiazki #przegryw #blackpillNie rozumiem do końca tej pogardy do "używanych" kobiet lub "po przejściach", zwłaszcza gdy ktoś jest przegrywem, samotność męczy i jednak chce kogoś mieć. Załóżmy, że szukam realnie w przedziale 25-30 to przecież wiadomo, że taka już ma kilka związków za sobą. W najgorszym przypadku miała też situationshipy, a w najlepszym po prostu związki ale to jest niemożliwe żeby nikogo nie miała. Nie do końca rozumiem co w tym beciakowego, zwłaszcza jak ktoś nigdy nie miał powodzenia? Wiadomo, że jak już to szukam kobiety która była w stałych związkach jak już i żadnych…
Na ile preferencje kobiet są prawdziwe a na ile to fanaberie, tudzież własne preferencje białych mężczyzn? Bo każdy patrzy przez swój pryzmat np. chciałbym być brunetem, więc zakładam że dla każdego to będzie atrakcyjne. A mówiąc o preferencjach mam na myśli fakt, że jednak tag #przegryw skręca od lat w stronę innej orientacji a nie bez powodu kategorie #cuckold czy interracial są popularne wśród białych chłopów. Tak samo wytworzyła się jakaś bańka, że kobiety lecą na chadów i czarnych - gdzie wy tych chadów widzicie? Bo chodzę po sklepach, galeriach, kinach i widzę prostych chłopów a biorąc…
DSC_0444-scaled
Dlaczego #przegryw ciągle narzeka na swój los zamiast coś zmienić? Czy to nie aby celowe działanie, taki sabotaż samego siebie, wiecie taka samospełniająca się przepowiednia. Jest przecież tyle rzeczy które można zmienić i nie trzeba być chadem, ani urodzić sie w królewskiej rodzinie. Można być mądrzejszym poprzez czytanie książek, uprawiać sport dla lepszego wyglądu, kondycji i zdrowia, doszkalać się aby mieć lepszą pracę i zarobki, nauka języków aby poznawać nowe osoby i podróżować. No dosłownie milion możliwości...Co robi przegryw? Narzeka i nic nie robi bo i tak to nic nie da. Cały…
Skąd wy bierzecie motywacje do życia, pracy skoro wszystko przychodzi z takim trudem? Kiedyś był fajny wpis mireczka, że wysiłek jest nieproporcjonalny do efektów. No bo patrzcie ile wysiłku trzeba żeby mieć fajną sylwetkę, albo ile trzeba pajacować żeby znaleźć normalną kobietę ale sam fakt #praca - nawet jak w #korpo będziesz dobry w tym co robisz, będziesz brał udział we wszystkich projektach to będziesz miał super ocene roczną czyli tylko jakiś bonus. Co najwyżej wyższe stanowisko o ile się zwolni ale to nie tak duży % zarobków a jeszcze więcej obowiązków. Sam fakt, że 15k netto to 21,5k…
hq720
I my się dziwimy, że nowe pokolenie dzieciaków to genetyczne wygrywy. Spróbujcie powiedzieć przy stole rodzinnym a raczej zakwestionować wasze wychowanie przez matkę czy ojca. Zawsze słyszę te same argumenty, że miałem dach nad głową (mały m2 na kilka osób, wspóldzielony pokój) i jedzenie (najtańsze) więc miałem wszystko. Albo że dawniej (20 lat temu lol) były inne czasy, człowiek był głupi i teraz jest inne wychowanie. Serio te 15-25 lat temu to były aż tak odległe czasy żeby nie ogarniać, że kłótnie i pas w domu to kiepskie wychowanie? Albo żeby zabierać dzieciaka do dentysy? Nie żałować…
comment_1670915619G1Ep3HtIhh7mmRbjCzp8TR
Czy jest coś takiego jak kryzys wieku średniego? Bo zawsze to kojarzy się z jakimiś 40-latkami którzy mają normalne życie (wiecie rodzina, praca, dzieci) i nagle chłop przeżywa drugą młodość. U mnie to działa inaczej bo mam 30 lat, nic szczególnego nie osiągnąłem i po prostu mam peak niezadowolenia z życia i chciałym je wywrócić o 180 stopni ale nie wiem jak. Właściwie to też chciałbym nadrobić młodość bo ją zmarnowałem i nie miałem okazji; Według mnie to prosty racuhnek sumienia i podsumowanie życia. Ostatni etap socjalizacji miałem na etapie szkolnym (jak każdy) więc od tego momentu…
mezczyzna-kryzys-wieku-sredniego
Jedną z brutalniejszych prawd o życiu jaka doszła do mnie jako #przegrywpo30tce jest, że faktycznie trzeba robić to co się lubi. Jakby tego było mało to od zawsze nie interesowałem się niczym.. Mam spoko pracę, bo tak wyszło że nie przepracowuje się a kasa leci, tylko co z tego skoro nawet taka praca mnie wykańcza i rzygam klepaniem excela? Nawet gdybym zarabiał dużo to nie jestem w stanie robić coś co mnie nie interesuje i nie mam planu na pyszłość. Nie wiem co chciałbym robić nawet albo co zacząć a co dopiero jakaś kariera.Niesamowicie zazdroszczę ludziom, którzy od zawsze wiedzieli co…
Mirki i Mirabelki, doskwiera mi #samotnosc. Jestem w przedziale 25-30 lat i nie wiem gdzie mógłbym poznać osoby, z którymi nadaję na podobnych falach. W duszy jestem piwniczakiem, choć normalnie chodzę do pracy, spędzam czas na mieście (samemu) i staram się korzytać z życia. Mam grono bliskich znajomych, ale nie widuję się z nimi często, a zazwyczaj to ja jestem tą osobą, która stara się podtrzymywać kontakt (pewnie, gdybym przestał, to wiele tych relacji by upadło). To nie tak, że potajemnie nikt mnie nie lubi, po prostu ludzie mają swoje życie i zauważyłem, że o ile moi przyjaciele dla mnie…
W jaki sposób można się rozwijać w wolnym czasie? Brak mi pomysłu.. #przegrywpo30tce spokojna praca pomoc w sklepie internetowym + często pozwalają z domu + mieszkam z matką xd. Generalnie sporo czasu wolnego, nudne życie. Co można robić w ramach #rozwojosobisty? Uczyć się jakiś języków, nie wiem norweski czy coś? Może jakieś programowanie? Przeglądanie social media do porzygu już mi się znudziło a gdybym miał znajomych to bym pewnie wychodził gdzieś ale nie mam. Już tyle lat zmarnowałem na scrollowaniu internetu w nieskończoność że aż mnie to męczy xd i fajnie by było coś pożyteczniejszego…
Jak to jest z tą ścianą u kobiet? Bo jestem już w poważniejszym wieku nadal sam a mam wrażenie że dosłownie żadnej wolnej. Nawet jakbym chciał zagadać do starych koleżanek ze studiów to każda już dawno okopana od lat w związku, chociaż bardziej to w małżeństwach i dzieciach. Jakieś internetowe próby to zauważyłem że nawet samotne matki to mają jeszcze większe wymagania i oczekują nadal tych samych badboyów wysokich w tatuażach ale z ojcowskim charakterem i jakimś stabilnym dorobkiem typu mieszkanie, auto, dobra praca i nie są nawet mną zainteresowane, chociaż myślałem że z otwartymi rękami…
Ja to się nie dziwie, że jest coraz mniej dzieci bo gdybym miał określić dzisiejsze czasy z mojej perspektywy to opisałbym jednym słowem - NIEPEWNOŚĆ. Oczywiście znam takich, którzy by mieli dzieci tak czy siak, bo zawsze chcieli, bo to ich pierwsza i ostatnia miłość, bo mieli dobre wzorce, bo mieszkają w powiatowym i mają pomoc rodziców, zawsze żyli skromnie, itp. Ale im człowiek bardziej wykształcony, żyje na lepszym poziomie (ogólnie case Polski) tym więcej analizuje, kalkuluje i włącza się krytyczne myślenie. Z mojej perspektywy:1) #praca - sporo zagranicznych firm się zwija z Polski i…
Przegrywy mają obsesje na punkcie wyglądu ale właściwie co by wam to dało? Zwłaszcza że mówicie, że #przegryw to coś więcej niż brak baby. No to właśnie.. jeśli nie zamierzacie być modelami to po co wam wygląd? Nie jest to potrzebne żeby osiągać sukcesy w pracy, zrobić sylwetkę na siłowni, mieć fajne hobby czy podróżować. Zwłaszcza, że nie jesteście brzydcy tylko oscylujecie w granicach przeciętności ale dla dramaturgii i lajków na tagu lamentujecie. Nawet ci przeciętni mają laski, tylko wiecie co? Im się chciało kiedyś zagadać, pobajerować a wy chcecie na gotowę. Nic nie robić i przyciągnąć…
#przegryw #przegrywpo30tce Też jesteście przerażeni jak bardzo odstajecie od nowego pokolenia co łazi teraz po ulicach, galeriacj, itp. xd? Czuje się jak jakiś boomer, który nie rozumie młodzieży a jakieś zbyt skąpe stroje u małolat wywołują oburzenie xd. Czasem człowiek wyjdzie z piwnicy i jestem w szoku jak to wszystko się zmieniło, już pomijając że teraz nastolatki wysokie, dziwaczne ubrania, to drą się siebie, głośni, pewni siebie, jakieś e-fajki, niczego się nie wstydzą i nie boją a do tego otwarci seksualnie. Ja to myślałem, że jestem na czasie bo przeglądam memy albo dowiaduje się z…
975e6ede-3729-435c-aa94-faac5bc6fd09
Jak radzicie sobie z tym że życie nie ma sensu? Cope'ujecie jakimś hobby, gierkami po pracy, a może chlejecie żeby zapomnieć, a może wgl nie myślicie o tym? Nawet jak ktoś nie jest #przegryw i ma normalne życie to przecież też jest w tym samym schemacie co każdy i większość dnia spędza w pracy, potem obowiązki w domu i najwyżej trochę czasu na pierdoły. I tak przez następne nie wiem 40-50 lat? Sam ten schemat jest przytłaczający a jeszcze ludzie mają inne problemy jak kredyty do spłacenia, nerwy w pracy, kłótnia z teściową czy dziecko zachorowało. Może ludzie nie zastanawiają się nad tym, że…
#niepopularnaopiniaNieironicznie uważam, że gdyby #przegryw odstawił internet to 3/4 by wyszło z przegrywu. Ale nie na kilka dni tylko tak na minimum miesiąc. Nagle by się okazało, że ten świat nie jest taki idealny. Ludzie na ulicach mają wady, bywają grubsi, niźsi a czasem bezinteresownie mili. Za rogiem nie stoją chady i nie czekają żeby odbić Mariuszkom ich narzeczone. Nawet sam fakt bombardowania nas treściami negatywnymi typu wojna, polityka, gospodarka, ekologia to człowiek ma wrażenie, że wszystko nie działa, nic tu nie gra i non stop poczucie zagrożenia. Nikt na żywo nie toczy…
Jak to jest, że lubię sięgać po % ale nie dla smaku, tylko dopiero wtedy gdy wejdzie odpowiednia faze to czuję że "żyje"? Im starszy tym częściej sięgam ale pamiętam, że początki częstszego sięgania zaczęły się od tego samego -> jakby brak #dopamina, brak odczuwania emocji, marazm, zobojętnianie i potrzebowałem boostować sobie rzeczywistość. Czy to #alkoholizm? Według mnie nie, bo śmiało mogę nie pić przez długi czas ale potrzebuje zamiennika typu #medycznamarihuana żeby znów "być sobą" i czerpać radość z życia. Jak wygląda moje życie na co dzień?Bez alko czy innych wspomagaczy:-…
young-man-sitting-on-the-sofa-drinking-beer-and-playing-video-games
Co mnie wkurza w polskiej kulturze to że masz te 30 lat i trzeba być poważnym. Teoretycznie nikt ci nie każe być poważnym ale takie jest niepisane prawo i jakieś szaleństwa, koncerty, festiwale, imprezki na mieście, jazda na desce, autostop, podróż kamperem, cokolwiek.. jest zarezerwowane dla młodych. Oczywiście to się LEKKO zmienia, bo jak zawsze kopiujemy wszystko z zachodu, no i wiek zakładania rodziny się opóźnia ale jednak nadal jak robisz w tym wieku coś innego niż zakładanie rodziny czy kariera to coś nie tak z tobą i często jesteś piotrusiem panem, zagubiony lub infantylny, duże…
roller-skating-in-singapore-with-friends