Z mojej #rozowypasek wyszedł diabeł. Wg. niej praktycznie WSZYSTKO robię źle. Staram się jak mogę, po prostu robię rzeczy po swojemu. Najgorzej jak jest obok, gdy coś robię, wtedy zawsze wtrąca się i mówi mi jak mam robić daną rzecz. To irytujące. Najgorzej jesli chodzi o dziecko. O dziecko to w ogóle nie dbam jej zdaniem, nie zapewniam bezpieczeństwa (bo się przewróciło i płacze ale nawet guza sobie nie nabiło - jej się to zdarza milion razy). Awantura jest codziennie. I to taka z wyzwiskami. Gdy cos robię to potrafi przyjść i drzeć się "kończ już, rusz ch....a!". No rynsztok. Nie…

