Jest mi strasznie wstyd to pisać, ale jeszcze bardziej wstyd powiedzieć to komuś z mojego otoczenia. Jestem #rozowypasek lvl 29 mocno ogarnięta życiowo, tak samo jak mój #niebieskipasek tylko lvl 25. Staż związku prawie 3 lata. Mieszkamy ze sobą tak naprawdę od początku związku (wprowadził się po 2 tygodniach naszej relacji). Wszystko naprawdę było super. Życie erotyczne według mnie i jego też bardzo udane, praktycznie codziennie czasami mniej, ale on zawsze powtarza, że cieszy się, że ma kobietę, która tak bardzo lubi seks. Jak na babę mam ogromne libido i w poprzednich związkach po jakimś czasie stało się to częstym powodem sporów.Mój chłop wczoraj poprosił mnie o poważną rozmowę. Myślałam, że chodzi to, że znalazł idealne miejsce na ślub (planujemy cywilny, nie chcemy mieć dzieci), bo mieliśmy problem ze znalezieniem czegoś w naszym klimacie. Mój niebieski powiedział, że od 10 miesięcy korzysta z usług transseksualnych prostytutek. Bo jak to powiedział go to kręci. Byłam i nadal jestem w szoku. Poprosiłam, aby się wyprowadził, zrobił to. Zasypuje mnie masą połączeń dziś. Nawet już próbował się ze mną spotkać. On uważa, że skoro ja lubię różne zabawki w łóżku to nie powinnam mieć z tym problemu. Nawet go wczoraj zapytałam, czy chce, abyśmy spróbowali penetracji w jego stronę, zaśmiał się i powiedział, że nie o to chodzi. Gdy zapytałam czego teraz ode mnie oczekuje, odpowiedział, że zrozumienia, akceptacji i chęci kontynuowania naszego związku.Kurwa, co ja mam teraz zrobić? Mam się zgodzić na jego wyjścia do prostytutek transseksualnych? Nie potrafię się otrząsnąć. Czuje, że zjebałam coś tylko nie wiem co. Czy mój chłop jest bi? #zwiazki#pytanie#rozowepaski#niebieskiepaski#seks

