Mam problem i nie wiem jak do tego rozsądnie podejść. Ja lvl 31 moja dziewczyna lvl 34. Jesteśmy ze sobą od 3 lat, od dwóch mieszkamy. Kilka miesięcy temu ona zaczęła się bardzo dystansować. Seks raz w miesiącu lub rzadziej. Co chwila czepia się o byle co, prowokuje awantury. Najzabawniejsze, że chociaż umowa najmu jest tylko na nią, ja płacę 70% ona resztę. Zarabiam ponad 3 razy więcej od niej (ja IT, ona niższe stanowisko marketingowe w korpo). Zaczynam czuć się wykorzystywany. Czasem ma ochotę po prostu spakować swoje rzeczy i odejść. To ja inicjuję aktywności, organizuję jej czas, płacę na wspólne wyjścia i wykacje. To ja płacę za panią do sprzątania 2 razy w tygodniu i za zamawiane codziennie jedzenie. A czarę goryczy przelała jej wczorajsza propozycja: chce, żebym jej wykupił 3-tygodniowy wyjazd do Kenii, żeby mogła pojechać ze swoimi 2 przyjaciółkami, żeby "odnaleźć siebie i swoją kobiecość" - jak mi powiedziała. Przez chwilę nawet myślałem, żeby tak zrobić, może by jej to dobrze zrobiło (jest sfrustrowana swoją pracą, brakiem realnych perspektyw zawodowych, koleżankami które już mają dzieci i własne domu). Ale później doszedłem do wniosku, że po prostu zachowałbym się jak frajer. Dałem sobie czas do końca dnia dzisiaj na przemyślenie i podjęcie decyzji: czy wyprowadzić się i ją zostawić w najbliższym tygodniu. Co byście mi doradzili? Potrzebuję spojrzenia z boku na całą sytuację.#vejt #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #rozowypasek

