Hej mirki, już mam wszystkiego dosyć, a nie mam komu się wyżalić bo nie mogę okazać słabości. Jedyne co mnie trzyma przy życiu to Rodzice a Rodzice są mocno chorzy to kwestia dosłownie kilku lat kiedy się pożegnamy. Ja bym się pożegnała już teraz ale nie chce im.twfo robić. Mój brat jest uzależniony od narkotyków bo nie radzi sobie z tym światem. A ja jestem tym który udaje że wszystko będzie dobrze i że sobie s tym radzę ale nie mam siły, serio. Praktycznie codziennie płacze po powrocie do domu z pracy bo muszę dać upust emocjom, i jedyne o czym myślę to jakby dobrze było jakby mnie nie było. Ktoś powie znajdz sobie drugą połówkę itp, ale to nie pomaga, serio. Zazwyczaj zbieram wysokie noty ale co po tym, skoro w głębi duszy i tak jestem mega samotnym człowiekiem. Dodatkowo 2 lata temu mój przyjaciel się powiesił, ten który zawsze mówił że jest git i z rodzicami zawsze blisko się trzymaliśmy, ale co z tego jak bycie dla nich wsparciem jest cięższe niż życie na ten ziemi. Szczerze to nie wiem czego oczekuje pisząc to, może ktoś odpowie że będzie dobrze i że trzyma za mnie kciuki #depresja #rozowypasek

