Gdyby sytuacja wyglądała tak jak opisujesz to fakt głupio by było dla zasady kogoś pozbyć bo np nie chce być ze mną. Tylko tak:- ona żyje głównie praca koleżanek ma jak na swój wiek bardzo mało. Ja po 30 ona 25 lat mniej więcej. - w sumie oboje nie chodzimy na imprezy mi przeszło po studiach ona nie ma czasu. Po prostu spotykamy się we dwójkę. - co do social proofa fakt z ładna kolezanka obce laski zupełnie inaczej się patrzą na chlopa.- uczciwie przyznam ze myslalem o tym nawet biorac pod uwage ze nie zdarza mi sie pic, ale ona wypije 2 drinki i konczy picie. I pije tak bardzo rzadko. Wiec takie podchody odpadaja bo nie ma takich sytuacji.( ͡° ͜ʖ ͡°)Czyli mam dobra przyjaciolke na ktorej mi zalezy, ale ostatnio stwierdzilem ze chce czegos wiecej. Sam sie glupio z tym czuje bo troche mnie to boli jakos tez okres ze nie ma czasu sie spotkac. Moze bym zobaczyl szkaradna morde i by mi przeszlo ( ͡° ͜ʖ ͡°)