Nie rozumiem tego zasłaniania się brakiem dzieci tym że nie są dobre czasy. A kiedy były dobre? Po prostu ludzie nie chcą mieć dzieci a nie jakieś wymówki że "to nie są dobre czasy na posiadanie dziecka". Jak ktoś chce mieć to ma mimo wszystko a nie analizuje albo kalkuluje czy mu to się opłaca (tak jakby dzieci miały się opłacać. Ludzie to chyba bezmyślnie czekają na jakieś mityczne idealne czasy, gdzie praca będzie lekka i dobrze płatna, dużo czasu na wychowanie, zawsze ktoś do pomocy z rodziny, wszędzie blisko, mieszkania za darmo, przedszkola darmowe i całe funkcjonowanie świata…























