Ciekawe czasy mamy bo ogólnie kulturowo i ekonomicznie silnie eksponowany był indywidualizm ale w praktyce tylko w grupie (lub związku) jesteś w stanie lepiej przetrwać. Przez długi czas promowany był egoistyczny, indywidualistyczny styl życia, niezależny tak że w pewnym momencie osiągnęliśmy wojne płci. No bo po co komu ktoś potrzebny skoro masz hydraulika na aplikacji, fryzjera pod blokiem, miłość na #tinder, jedzenie na dowóz, kobiety zarabiają lepiej i oboje się już nazwajem nie potrzebujemy. Problem w tym, że w 2026 nagle się okazuje że jako single nie stać cie na #mieszkanie, niby masz wszystko online ale brakuje kontaktu i wpadasz w depresje, usługi staja się coraz droższe i taniej wyjdzie coś zrobić samemu ale no właśnie jak umiesz i jak masz czas.. bo okazuje się że jak masz sam ogarniać pracę, mieszkanie, kredyty, obowiązki to nie masz czasu na inne rzeczy i właśnie przydałby się ktoś jeszcze kto pomoże organizacyjnie i finansowo. Czy millenialsi nie zostali oszukani w ten sposób - że życie samemu to najlepsze, po prostu konsumuj, subskrybuj, żyj chwilą i nie daj się wplątać w żadne zobowiązania? Dawniej życie wielopokoleniowe było tańsze i łatwiejsze, ludzie dobierali się w pary choćby przez to żeby było łatwiej. #przemyslenia #zwiazki #polska #demografia #przegryw #antykapitalizm #nieruchomosci

