Powiedzcie mi ludzie jak to jest możliwe, że jedziesz na urlop z niedawno poznaną laską - umawiacie się na wspólny wyjazd głównie przez to, że jej osoba nie pasowała i zrezygnowała a mi termin urlopu, gdzie nikomu ze znajomych nie pasowało. Ona cięta na mnie jak nie wiem co, dogadujemy się głównie przez to że jestem ugodowy a ona ma dość stanowczy charakter. No mówię trudno to nie moja laska, znamy się od niedawna. Tylko w tej całej historii ciekawe jest to, że od w zasadzie pierwszego spotkania z murzynem ze śmieszną fryzurą z Egiptu jest nim wniebowzięta, że codziennie wieczorem się…











