Jestem biedakiem.Cześć Mirki! Wczoraj uświadomiłem sobie, że jestem biedakiem. Byłem na randce z taką lvl 28 (ja lvl 32) Zuzanną z korpo. Ogólnie taka szara mycha 6/10, nic specjalnego, tyle że szczupła, pracuje jako jakiś tam team leader. I co się okazuje? Ona może myśleć o "poważnym związku" tylko i wyłącznie gdy facet ma własny dom i mieszkanie w DOBRYCH lokalizacjach, będzie mógł jej sprezentować nowy samochód z salonu, a do tego będzie wydawał na nią (wyjścia na miasto, prezenty, wycieczki) min. 5000 miesięcznie. Bo poniżej tego to "nie życie, tylko wegetacja". Oczywiście ani słowa o dorzucaniu się do czegokolwiek.Podliczyłem sobie na szybko, że przy zarobkach 12k netto i posiadaniu nowego domu pod miastem niestety nie stać mnie na takie luksusy. 5k to mi zostaje po opłaceniu wszystkich rachunków, raty kredytu i kupnie żarcia. Po prostu wychodzi na to, że jestem biedny. Myszka oczekuje faceta z majątkiem na poziomie min. 4-5 mln PLN i dochodach min. 20k netto. Dodatkowo, według tejże Zuzanny, to są ponoć standardowe oczekiwania w jej środowisku.A wy na ilu etatach robicie, żeby wasze ukochane myszki usatysfakcjonować? Rozważacie sprzedaż nerki albo jądra?Zastanawiam się co lub kto spowodowało taką odkleję u tych lasek. Przecież to nie jest materiał nawet na partnerkę, o żonie nie wspominając. #p0lka #randki #programista15k #podryw #przegryw #wygryw

