Opublikowane

Związki i wiek: Czy starsze kobiety mają mniejsze szanse?

Kontrowersyjne. Kobiety może łatwiej mogą znaleźć mężczyznę do związku, ale z wiekiem najlepsi genetycznie mężczyźni są dawno zajeci, a jak wracają na rynek mogą przebierać w młodszych. 35 latek, przystojny, z dobrą pracą ma do wyboru sterte kandydatek. Wygląd, pozycja społeczna umożliwia dostęp do najpiękniejszych MŁODYCH kobiet. Chętne do zabawy. Chętne do stałego związku. Z łatwością znajdzie sporo młodszą kandydatkę na żonę. Spłodzi dzieci. A co u starszej kobiety? Nawet jak dawniej była piękna, uroda u kobiet przejmia z wiekiem. Jakich mężczyzn do wyboru ma 35 latka?Kandydat nr 1 - alimenciarz z ogonem w postaci dzieci Kandydat nr 2 - rozwodnik z ryzykiem, że żona nie wytrzymała Kandydat nr 3 - przegryw z niewyjściową twarzą i fobią społeczną, w skrytości marzący o peklowaniu młodych studentek Kandydat nr 4 - jan złamane serce - normik porzucony przez juleczke, w głębi serca nadal ją kochaKandydat nr 5 - starszy, młodszy, bez znaczenia. Pobawi się i zostawi. Na stałe szuka młodszej Przegryw na zawsze pozostanie przegrywem. Z wiekiem może trafi na ochłap w postaci:Kandydatka nr 1 - samotna matka z ogonem w postaci dzieciKandydatka nr 2 - rozwódka z ryzykiem, że mąż nie wytrzymał Kandydatka nr 3 - borderka po karuzeli knagKandydatka nr 4 - anna złamane serce - normiczka porzucona przez oskarka, w głębi serca nadal go kochaTeraz rozumiecie, dlaczego stare kobiety atakują mężczyzn wiążących się z młodszymi? Bo one ciągle chciałyby mieć do wyboru najlepsze partie. Niestety z wiekiem muszą przebierać w odpadach. I to jest sprawiedliwość świata. Nie ustabilizowała się za młodu to na starość zacznie zbierać żniwa.#blackpill #zwiazki #p0lka #redpill
717

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
przemyślany-mentalist-88 pisze:
@albercik9292nie wiem, do którego mirkoanomina pytanie, ale op i rozważny-zwycięzca-67 to chyba mężczyźni, wiec odpiszę jako przemyślany-mentalist-88 i doświadczony-kolekcjoner-39, bo oba to ja xD U mnie akurat wynika to z tego, że zawsze byłam wycofana i baaardzo nieśmiała względem mężczyzn (dalej jestem chorobliwe nieśmiała i zakłopotana przy mężczyźnie, który mi się podoba). Nie jestem też jakoś szczególnie atrakcyjna i jestem introwertyczna i aby poczuć się naprawdę swobodnie przy kimś potrzebuję czasu. Nigdy nie miałam wiary, że mogę się komuś spodobać i w rzeczywistości nigdy też nie miałam powodzenia. Tak więc u mnie - tak po prostu wyszło, ani ja nie dążyłam do znalezienia sobie kogoś, ani nikt nie chciał znaleźć mnie. Na szczęście - jak napisałam - jestem introwertykiem i lubię spędzać czas sama ze sobą. Nawet w teoretycznym związku musiałabym mieć wiele tego czasu w samotności. Uwiłam sobie przyjemne gniazdko, w którym sobie spokojnie chilluję i zajmuję się swoimi sprawami, czerpiąc radość z życia bez dramatów i problemów, których zdecydowanie nie lubię i nie potrzebuję. :) Obecnie gdybym miała "wejść na rynek matrymonialny", to przy moim braku doświadczenia i nieśmiałości szanse są niewielkie na "ugranie" kogoś wartościowego dla mnie i pasującego do mnie (jestem nieśmiała, ale paradoksalnie bywam dość mocno dynamiczna w życiu i w sposobie spędzania wolnego czasu), z kim faktycznie chciałabym być. A wychodzę z założenia, że skoro żyje mi się dobrze samej, to przy wyborze mężczyzny "na całe życie" zbyt duże kompromisy i obniżanie wymagań nie wchodzą w grę. Oczywiście czasami bywa smutno, ale analogicznie - w nawet najlepszym związku też czasami bywa smutno, więc trzeba to wyważyć. Szczęśliwe i satysfakcjonujące życie wcale nie oznacza życia bez smutniejszych refleksji i przemyśleń "co by było gdyby". W tym świetle "lepiej jest być samemu niż z kimś nieodpowiednim". :)Jestem prawnikiem z wykształcenia i praktykuję w tym zawodzie, a jakie ma to znaczenie w kontekście ustatkowania się?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
rozważny-zwycięzca-67 pisze:
35 latek, przystojny, z dobrą pracą ma do wyboru sterte kandydatek. Wygląd, pozycja społeczna umożliwia dostęp do najpiękniejszych MŁODYCH kobiet. Chętne do zabawy. Chętne do stałego związku. Z łatwością znajdzie sporo młodszą kandydatkę na żonę. Spłodzi dzieci.
To dlaczego tak mało się widuje takich 35 latków z dekadę młodszymi? Rozejrzyj się gdziekolwiek i miażdżąca większość 35 latków jest z rówieśniczkami +/- 2-3 lata. Przedawkowałeś czerwone piguły, spodobała ci się wizja tam przedstawiana i przyjąłeś ją jak prawdę objawioną, natomiast obserwacje temu przeczą. Na życie samca alfa może pozwolić sobie jedynie niewielki procent facetów, bycie z 10 lat młodszą kobietą na stałe to pojedyncze przypadki a nie norma, rozejrzyj się i przyjmij do wiadomości że 25 latki chcą młodych rówieśników a nie podstarzałych gości co zaraz będą łysieć i tracić teścia. Te które są w związkach ze sporo starszymi to najczęściej mają daddy issues więc i tak są uszkodzone. Ale jeśli pasuje ci wiara w taką wizję rzeczywistości, to tkwij sobie w niej, skoro przynosi ci ulgę. A prawda jest taka, że 35-40-latkowie z jęzorem na brodzie ślinią się do swoich rówieśniczek i wchodzą z nimi w związki a nie nimi gardzą, bo tak jest tylko w waszych bajkach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przemyślany-mentalist-88 pisze:
@taxi_driver92O dziękuję, nie znałam krytyki tych badań. Tak to jest rzucać argumentami, w które się nie zagłębiło. Na szczęście w dyskusji można przerzucać się racjami, ale też dać się wyprowadzić z błędu. ;) Przyznam, że sił mi dzisiaj brak na zagłębianie się w ten temat, ale dalej podtrzymuję, że bycie singlem jest lepsze niż bycie w związku z kimś, kto ci nie odpowiada. I że związek ma być uzupełnieniem satysfakcjonującego życia, a nie jego źródłem. W takim świetle lepiej być samemu.Oczywiście jeśli ktoś ma potrzebę bycia w związku, to ideałem jest sytuacja, w której jest się w tym związku, ale dobranym, a nie takim z braku laku. Dobrane małżeństwo może być energią życiową, ale nie każdy ma szanse czy też umie takie stworzyć.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
doświadczony-kolekcjoner-39 pisze:
Tak, ale trzeba być naprawdę mężczyzną klasy high, żeby młodą, ładną i ogarnięta sobie znaleźć. Nie zdarza się to jakoś wyjątkowo często, ale jeśli taki mężczyzna ma szansę na związek z młodszą, to nie widzę w tym żadnego problemu (a jestem 30letnia kobietą bez związku). Tylko sfrustrowane kobiety niepotrafiące pogodzić się ze swoim losem mają z tym problem... Nikt nie ma prawa narzucać komuś swoich upodobań i mieć za złe ich posiadanie! Mężczyzna woli młodsze? Spoko, niech szuka, znajdzie i niech im się wiedzie. :) Byłabym hipokrytką mając z tym problem, bo sama wolę - tytułem przykładu - wyższych.Na szczęście takich sfrustrowanych kobiet jest jest coraz mniej i często same niewiele sobą reprezentują. Wiele wartościowych kobiet żyje samodzielnie i jest im dobrze. Nawet z badań wynika, że najszczęśliwsze są singielki(ale takie z własnego świadomego wyboru) Tak więc jeśli mam wybierać między złem, które wskazałeś jako alternatywa dla kobiet po 30, to wybieram szczęśliwe życie singla. Jeśli miałabym być w związku to tylko z mężczyzną na poziomie. Jak mnie taki nie zechce, bo woli młodszą czy cokolwiek, to przecież nie będę się obrażać na niego, bo nie potrzebuję związku do szczęścia. To proste jak budowa cepa.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

p52rykdf3k2a46x9ncmejpix

Dodane: 9 stycznia 2025 - 10:23:36
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy