Prawda jest taka że bycie w związku jest ekstra a przegywy cope'ują jakie to nie jest okropne i złe. Jedyne w czym mają racje to, że czasem zdarzają się sprzeczki czy kłótnie ale co w tym dziwnego? Reszta czasu jest super i jak wcześniej byłeś sam a teraz w związku to masz +200 energii życiowej i chęci do życia. Nigdy nie spotkałem się z sytuacją żebym musiał płacić za kobietę, sponsorować, dostarczać emocji (uwielbiam ten cope xD), zabawiać, organizować czas czy żebym nie miał prywatności lub musiał się dostosować do kogoś na siłę. Zresztą jak to możliwe, że ktoś kto nigdy nie był w związku…
























