Przez tindera bylem juz w kilku związkach., jedne krótsze, drugie dłuższeZawsze po spotkaniu z dziewczynami było czuć vibe. Wielogodzinne spotkania, zero niezręcznej ciszy, ogólnie było dobrze.Teraz dostałem matcha od pewnej dziewczyny, lecz rozmowa praktycznie się nie kleiła. Musiałem to ja zaczynać i prowadzić rozmowę. Nic od niej prawie nie wychodziło, ale no cóż umówiliśmy się na spotkanie i myślałem, że nic z tego nie będzie mając na uwadze moje doświadczenia z tego typu kobietami, które chwilę przed spotkaniem wymyślały jakieś żałosne wymówki, albo ghostowały.O dziwo spotkanie się odbyło, przegadane kilka godzin, super się czuliśmy razem. Wymienione socjale i oboje zgodziliśmy się na kolejne spotkanie. Problem jest taki, że dziewczyna nic znowu nie pisze i to ja zawsze pierwszy zaczynam rozmowę. O ile poprzednie po spotkaniach zaczęły więcej pisać, tak tutaj nic. O co może chodzić?Przecież gdyby było źle i bym jej się nie podobał to:1. Nie dałaby mi pierwsza lajka2. Nie umówiłaby się na spotkanie3. Spotkanie by nie wypaliło i ktoś z nas by się ulotnił, a nie marnował kilka godzin4. Nie byłoby wymiany socjali5. Nie zgodziłaby się na kolejne spotkanieMieliście tak? Pisać do niej nadal? Nie powiem, bardzo mi się spodobała.#tinder #zwiazki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski

