Mirko Anonim

#depresja

Strona 2
Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Zawsze jak bylem na redukcji (dluzszy deficyt kaloryczny) to po jakims czasie mialem stany lekowe i wszystkim bardziej sie przejmowalem. Nie wiem z czego to wynika, myslalem ze mechanizm jest taki ze hormony np. testosteron idzie w dol i przez to robie sie taki lekniony i mam ciagle uczucie niepokoju. A takich redukcji mialem sporo w zyciu. No i faktycznie na redukcji ten tesc nie byl jakos super wysoki, bo potrafil w dolne widly wpadac. Ale nawet na masie nie byl zbyt wysoki, dlatego wszedlem ogolnie na TRT. No i jestem na TRT od roku, teraz robie redukcje, mam jakies 200-300 kcal deficytu…
27 lvl i coraz częściej mam wrażenie, że moje życie to jeden wielki fail. Kiedyś jeszcze umiałem to olewać, ale teraz zaczyna mnie to przytłaczać i serio nie mam już pomysłu co dalej.Mam paru znajomych, ale każdy poszedł w swoją stronę... robota, dzieciaki, narzeczone. Nawet zwykła rozmowa stała się czymś trudnym, bo wszyscy żyją swoim życiem. A ja stoję w miejscu.Nie potrafię już cieszyć się czymkolwiek. Próbowałem różnych aktywności, żeby czymś zakleić tę pustkę. Góry... kilka wyjazdów i odechciało mi się kompletnie. Parę godzin samotnej jazdy, potem włażenie na szczyt i powrót bez…
Czy to prawda, że zaburzenia psychiczne które nie mają przyczyn w przeszłości (np. ojciec alkoholik, dręczenie w szkole itd) są trudniejsze do wyleczenia? Słyszałem, że jak zaburzenie wynika z jakiejś traumy to wystarczy ją "przepracować" a jak ktoś miał fajne dzieciństwo i nie jest w stanie znaleźć żadnej przyczyny swoich zaburzeń, to znaczy że po prostu ma zepsuty mózg na poziomie biologicznym i ma genetycznie słaby układ nerwowy i over, nie da się nic z tym zrobić.#depresja #zaburzenialekowe #psychologia #psychiatria #przegryw
Czy jest tutaj ktos kto bierze leki przeciwdepresyjne/przeciwlekowe dluzej niz np. 10 lat? Ja od okolo 20 roku zycia mam doswiadczenia z roznymi lekami. Najpierw okres testowania, potem czas znalezienia zlotego srodka. Tylko za kazdym razem byl ten sam schemat: braTelem i bylo dobrze, potem schodzilem i bylo zle. Czy ja naprawde potrzebuje tych lekow brac do konca zycia zeby normalnie funkcjonowac?Teraz jestem 3 miesiace po zejsciu z lekow i jest masakra, ledwo moge funkcjonowac - wrocila niska samoocena, ogromny wewnetrzny krytyk, brak zadowolenia i szczescia z zycia, ahedonia, zmuszanie…
Właściwie to po co cokolwiek robić skoro wszyscy umrzemy? Jaki jest sens tego wszystkiego? Jak człowiek jest młody to o tym nie myśli bo ma dużo czasu i myśli że jest nieśmiertelny ale jako dorośli wpadamy w tę samą rutynę życia i wtedy uderza jak ten czas leci, właściwie na niczym. Sen, praca, dojazdy, obowiązki i ile ci zostaje realnie czasu dla siebie? Jak tak oglądam historie poprzednich pokoleń to niczym się nie różnili od nas - też mieli swoje marzenia, liczyli na lepszą przyszłość, problemy dnia codziennego i każdy z nich umarł. To samo będzie z nami i kolejnymi pokoleniami. Przecież…
why-stress-v0-nfj5oh3v91c71
Jak można być szczęśliwym w dzisiejszym świecie? Większość rzeczy robimy z przymusu (szkoła, praca) a jeszcze się non stop walka czy użeranie się z innymi rzeczami typu: szukanie partnerki, własne mieszkanie, praca, oszczędzanie, koszty a i każda z tych rzeczy może cie dobić bo rozwody, alimenty, zdrady, praca cie wyniszcza albo jej nie ma, trzeba być ekspertem w każdej dziedzinie bo znów fachowcy cie oszukali albo spieprzyli robotę, itd. Wgl jakby tak patrzeć to wysiłek jest nieadekwatny do efektów. Ile trzeba się napocić żeby zarabiać powyżej średniej krajowej. Ile razy trzeba być zranionym…
Co w końcu z tym gonciarzem, bo zatrzymałem się że afery miał i tyle? Jak ogólnie wykop ocenia gonciarza z perspektywy #przegryw?Ja pamiętam że nawet utożsamiałem się z nim, wiecie introwertyk który ma ciekawe przemyślenia na temat świata, jakieś wewnętrzne refleksje i bolączki a do tego czułem że on ma vibe typa któremu coś tam się jednak udało (finansowo, popularność) ale np. przez wygląd i wiek nie jest w stanie nadrobić wiele rzeczy. I tu w pewnym sensie rozumiem jego krzywe akcje bo pewnie miał tu efekt "kiedy w pogoni za wygrywem przegrałeś wszystko". Smutne to musi być że wybijasz…
Próbował ktoś afirmacje? Nie wiem, np żeby powtarzać sobie codziennie że moje życie jest fajne, że jestem wartościowy, znajdę wymarzoną kobietę itp. Daje to coś?#przegryw #blackpill #depresja
Powiem wam panowie że jak widzę młodych cieszących się życiem, zwłaszcza teraz w lato to aż mnie skręca.. Nie ma nic gorszego niż poczucie straconej młodości. Oczywiście nie miałem warunków i wtedy ale tęsknie za tym czasem gdy żyjesz tu i teraz, zero zmartwień i poważnych obowiązków a co dopiero młodzi teraz, gdzie inne pokolenie, pewni siebie, bez kompleksów, inne możliwości i normalni rodzice. Teraz to chłopaczki albo swoje auta albo nie ma problemu pożyczyć od ojca, jechać z julką (a co druga wygląda jak z instagrama) nad rzeke i tam coś romantycznego porobić. Okres nie do podrobienia i…
123311fba46a98556037ab0bb76aa892
Ehh jak ja nie lubie siebie.. Nie ma drugiej tak nijakiej osoby jak ja. Niczym się nie interesuje, nie mam hobby, wolny czas spędzam na doomscrollowaniu. Ludzie to przynajmniej lubią to co robią w pracy albo chociaż są w czymś dobrzy, przez co praca ich tak nie męczy. Najgorzej że dobija mnie że nawet nie wiem w jakim kierunku iść, nie mam planu na przyszłość bo nie potrafię się określić. Nawet jak mnie coś zainteresuje to chwilowo i powierzchownie. Niektórzy to nawet za młodu wiedzą co chcą robić i im ta wiedza procentuje z czasem a ja od tylu lat w jakiejś próżni i tak żyje z dnia na dzień…
Jak odnaleźć sens życia w dorosłym życiu? Łapie się na tym że ten czas mija za szybko i na niczym właściwie. Praca+dojazdy i właściwie niewiele zostaje. Odgrzwanie obiadu, przygotowanie na kolejny dzień, obowiązki i jakieś "urozmacenia" typu przeglądanie wiadomości żeby być na bieżąco, może jakaś mała aktywnosć, książka o ile masz siłę albo po prostu scrollowanie internetu żeby odpocząć i wieczne czekanie "byle do weekendu" żeby "zaszaleć" (=zrobić po prostu coś na co byś nie miał czasu w tyogdniu). Czuje jak życie mi ucieka przez palce a z drugiej strony tak niewiele mogę. Dla wielu to…
maxresdefault
Nie czujecie niepokoju związanego z AI? Ale też ze zmianami na rynku pracy i ogólnie pogorszeniem się życia. Nie pracuje w IT ale też #korpo i robimy te wszystkie szkolenia o nowych rozwiązaniach i mnie to przeraża powiem wam. Tyle jest teraz możliwości i narzędzi, że nawet nie wiadomo na co bym miał się przebranżowić skoro wszystko co umysłowe da się zastąpić a to dopiero wierzchołek góry lodowej. Już nie mówiąc o tym, że w pewnym wieku ciężko o czas, siłę czy nawet już nie ma głowy na nowe uczenie się a weź wymyśl w 2026 na co się przebranżowić na kolejne 40 lat.. tak samo te wszystkie…
comment_1631821751lNAOjbIgYK7xDrZY1etrLB
Rok temu rozglądaliśmy się z dziewczyną za ofertami mieszkań i kredytów hipotecznych.W ciągu kolejnych kilku miesięcy odeszła ode mnie, mój kot zaczął ciężko chorować i nie wiem ile jeszcze przeżyje, a u taty wykryli guza mózgu. Gdyby ktoś mi wtedy powiedział jak bardzo życie mi się zmieni, nie uwierzyłbym.Czuję że muszę tylko chwilkę odpocząć i poczuję się lepiej, prawda? Prawda?#depresja #zalesie
Dlaczego Polacy godzą się na przeciętność? W Polsce panuje jakiś narodowy niedasięizm. W USA to każdy cie pcha do przodu. Masz jakiś fajny pomysł ale zaczynasz bez niczego? To tymbardziej realizuj marzenia i rób te miliony. A u nas? Nic się nie da, nie warto a i tak by to nic nie dało. Najlepiej to siedzieć cicho i nie realizować swoich marzeń bo po co. Po pracy jakieś alko i przeglądanie TV. Normalnie mentalność przegranych. Świętowanie porażek i romantyzowanie poświęcenia. Polak to ma przeciętną pracę, przeciętna kobietę, przeciętną pensje no i przeciętne życie. Najlepiej to pójść na…
Od kilku lat przytrafia mi się coś bardzo dziwnego. Kiedyś zdarzało się to sporadycznie, ale teraz dzieje się tak za każdym razem gdy idę się wypróżnić. Zajmuję się swoimi sprawami, pracuję czy cokolwiek innego gdy nagle, niespodziewanie ogarnia mnie okropne uczucie trudne do opisania jak tonięcie lub zbliżająca się katastrofa. Czuję mrowienie w palcach, mam trudności z oddychaniem, drżenie, szybkie bicie serca... i wtedy natychmiast muszę się wypróżnić. Jeśli idę po chwili czuję się lepiej, a jeśli z jakiegoś powodu nie mogę od razu iść, czuję się jakbym miał umrzeć.#depresja #ibs #zdrowie
Czemu zazwyczaj hejtuje się osoby wierzące? Ja nigdy nie byłem wierzący ale generalnie z wiekiem jak widzę to tempo życia, praca, nowe technologie, rozwój, AI to wcale się nie dziwię że ktoś poczuje zewnętrznego bodźca żeby zachować spokój albo świadomość że ktoś nad nim czuwa. Znam np ludzi którzy bardzo dużo pracują, ogarniają skomplikowane tematy ale muszą to rozładować w alko albo inne używki. To chyba lepiej i zdrowiej mieć oparcie w jakiejś religii. Ja myślę że człowiek jest nadal prostą istotą ale tempo życia jest tak duże że mózg nie nadąża za tym i wariuje. Sporo osób teraz ma…
#antynatalizm #dzieciJa się wcale nie dziwie innym że w pewnym momencie chcą mieć dzieci, bo pojawiają się pytania na tagu co ludźmi kieruje. Sam będąc po 30-stce odczuwam, że właściwie nic z tego życia nie ma i jest bez sensu. Całe życie myślałem że coś wielkiego osiągne, zrewolucjonizuje świat albo że dorosłość to będzie spijanie śmietanki. No cóż, życie weryfikuje i właściwie jestem tym kim nie chciałem być - przeciętnym człowiekiem, takim jak każdy, takim jak pokolenia przede mną i pewnie pokolenia po mnie. Dodatkowo świadomość że każdy umrze i mój czas jest skończony przytłacza. Sam nie…
Normiki mówią żeby wyjść z domu, do ludzi, na wakacje ale każde takie wyjście to dla mnie #depresja. Mogę lecieć do Kalifornii, iść na plaże i podziwiać słońce ale nigdy nie będę częścią tego. Nie będę tymi młodymi których obserwuje jak korzystają ze swojego pięknego życia będąc w swoim najlepszym okresie. Mogę zobaczyć ładne miejsca na ziemi, piękne wille stojące przy brzegu ale za każdym razem smuci mnie że nigdy nie będę tu mieszkał albo nie będę na tyle bogaty żeby sobie pomieszkiwać i czerpać zalety z takich miejsc. Wszystkie te fajne rzeczy i chwilę to tylko chwilowa przyjemność dla oka…
cute-aesthetic-couple-pictures-rkzcdjnvn0fuxiaz
Dlaczego każdy ma lepiej ode mnie? Tylko ja stanąłem w miejscu a każdy poszedł naprzód. Nawet taki "seba" z okolicy który kiedyś był pierwszy do alko i papierosków teraz rodzinka, dzieci, mieszkanie i stabilna praca. Wszędzie gdzie nie słyszę to każdy jakieś fajne wakacje, szczęśliwa rodzinka, auto premium i się powodzi. I to żadne oszukiwanie bo widzę po ludziach jakie potężne domy mają, kto z kim na wakacjach był i gdzie, jakim autem jeżdżą do pracy, za ile kupują ciuchy a niby w Polsce taka bieda.. Każdy ze starych znajomych ze szkoły się wybił. Tylko ja dziwnym trafem stanąłem w miejscu…
Mam jakieś wrażenie że ten świat pędzi za szybko albo to ze mną coś nie tak. Po całym tygodniu w #korpo to ja mam ochotę jechać do lasu i zbudować ręcznie prymitywną chatkę, rozpalić ognisko i żyć jak prymityw przez jakiś czas. Czasem wracam z roboty i nie dziwie się sebkom pijącym na ławce bo chciałbym mieć taki mindset i żyć chwilą, proste życie i proste problemy. Za dużo rzeczy które trzeba wiedzieć, umieć, pamiętać. Z dużo cyferek, technologii, rzeczy które dzieją się w tle. Jeszcze wszystko rozbija się o pieniądze, presja na rozwój, cięcie kosztów, rywalizacja, awanse, zwolnienia. Dla…
help-pls-eter-v0-ze597oxmpexd1
Muszę się wyżalić że mam ogromny ból dupy i bardzo zazdroszczę obecnym młodym pokoleniom. Wychowani w zupełnie innych czasach, inne geny, mindset, tyle możliwości, w czasach dobrobytu, z rodzicami którzy są bardziej świadomi, z kasą, rodzice z pokolenia gdzie dorobili się w korpo, znają angielski, ogarniają świat a nie starzy PRL-owscy boomerzy. Pokolenie kóre ma warunki i nie boi się nagrywać nawet głupoty na youtube czy tiktok a jeszcze zgarniać przy tym gruby hajs. Mam wrażenie że nowe pokolenia niczego się nie boją, zero wstydu i otwarci seksualnie. Ja na spotkaniach rodzinnych dowiaduje…
f38d9a948951ddb535c6f36e6fd77de7
Myślicie czasem o śmierci? Nie przeraża was to? Na codzień się tym kompletnie nie przejmuje a nawet bagatelizuje to. Piwko po pracy, czasem niebezpieczna jazda autem, śmieciowe jedzenie, marnowanie czasu i jakoś leci. Ale bywają momenty i pamiętam że już miałem tak za dzieciaka, kilka razy do roku i zawsze jak leżę w łóżku. Jest godzina pomiędzy 2-3 rano i ja jestem kompletnie wyciszony bo prawie śpię albo lekko się wybudziłem, zero myśli, kompletna pustka i cisza. W tym momencie nagle dopada mnie świadomość że przecież ja kiedyś umrę, że śmierć to coś realnego. Uświadamiam sobie w sekundę że…
YYY3oTGC2r1o
Problem z #blackpill jest taki że działa jak sekta i opiera się na manipulacji. Taki brzydki gość raczej nie wychodzi z domu, więc co? Zagląda do internetu i stamtąd czerpie wzorce. Nawet nie musi mieć tiktoka bo zaraz jakiś blackpillowiec podsunie mu wyselekcjonowany content w postaci jakiejś głupiej karyny z tiktoka która powie dla lajków coś kontrowersyjnego "ja wymagam XYZ, bez tego nie podchodź". I potem tacy ludzie myślą że to prawda i każda tak myśli. Tu jest problem blackpilla, zbierają najbardziej hardcorowy content i tworzą z tego normę tak żebyś się zradykalizował. Na koniec dnia…
Nie macie wrażenia że faktycznie jest kryzys męskości i nie jest to tylko wymysł nowych mediów? Nawet po tagach #przegryw #blackpill to widać jak zmienili się mężczyźni i mam na myśli to, że kiedyś, jeszcze jakieś 10-15 lat temu chłop był bardziej "stereotypowy" i miał wyrąbane na wygląd, jakie ma włosy, zęby, ubiór, swoje zachowanie, itp. W sensie nie było takiego parcia żeby dobrze wyglądać wśród chłopów i jak się jakiś mył regularnie to był cud a włosy inne niż na zapałke to była fanaberia. Nawet na swojego członka z dumą mówiło się "mały". Teraz mam wrażenie że wszyscy staliśmy się…
Nie macie tak że przy całym waszym zblackpillowaniu i niechęci do związków to są chwile że marzycie znów o romantycznym związku? Ja #blackpill poznałem już wiele lat temu i z wiekiem tylko bardziej zgorzkniały i sftrustrowany ale np. oglądam co jakiś czas taką parę na youtube i wiem że w internecie ludzie udają ale nie da się podrobić tego jak ta babka jest zapatrzona w swojego męża i to nie jest jakiś chad, po prostu poznali się gdzieś w okolicach studiów. Jak ich oglądam to aż cieplej mi się robi na sercu i wyzwala to uczucia których dawno nie miałem bo na codzień jestem mega wkurzony i…
Odstawienie leków antydepresyjnych sprawiły ze dosłownie zlewam się po minucie w dziewczynie. Ona nic mi nie mówiła, ale widzę po niej że jest mniej zadowolona, bo wcześniej mogłem być w grze 30-60 min i była wtedy wniebowzięta. Próbowałem: a. Dapoxetine - ale to jest bardzo drogie i mam po tym sraczke, do tego nie jest to wygodne w stosowaniu bo trzeba brać godzinę przed stosunkiem i działa około 3-4h, więc ciężko zawsze dobrać timingb. Bravera spray z likodaina - niby dobre rozwiązanie bo penis jest mniej czuły, ale i tak nie pomaga mi to zbyt mocnoMacie może jakieś inne sposoby na…
A co jeśli boomerzy mieli racje? I w życiu liczy się ciężka praca a młode pokolenia są roszczeniowe, chcieliby mieć wszystko łatwo, itp.W sensie rozumiem perspektywe młodych - bo sam taki byłem, młodzieńcza energia, zapał, chęć zmiany, jakieś idee. Tylko potem każdego czeka zderzenie z rzeczwywistością i okazuje się że świat jest brutalny a my nie zawrócimy biegu rzeki. To tak jak z pokoleniem Z które miało wywrócić rynek pracy do góry nogami a obecnie dostają mokrą szmatą w pysk od januszexów na otrzeźwienie. Innymi słowy dla większości nie ma drogi na skróty. Życie to nie film z happy…
Zazdroszczę ludziom którzy lubią to co robią (praca) albo chociaż mają jakieś hobby/pasje po pracy, w czymś się odnajdują. Ja nie wiem jak można być tak pustym, nudnym człowiekiem jak ja. Niedość że nie lubię swojej pracy to nawet nie wiem co mógłbym innego robić. Najgorsze że odkąd pamiętam to nic mnie nigdy nie interesowało. Nigdy nie miałem jakiegoś hobby czy zainteresowań. Każdy kogo znam ma coś swojego co lubi w wolnym czasie w ja tylko scrollowanie internetu do porzygu, ewentualnie chlanie. Lipa, bo nawet jak ktoś nie lubi swojej pracy to daje radę tym że w wolnym czasie coś sobie…
Kiedyś miałem Amerykanych za głupich ale teraz w sumie ich szanuje. Ignorancja w dzisiejszym świecie to w pewien sposób zbawienie dla głowy. U nas każdy non stop o polityce, gospodarce, religii, problemach całego świata (z czego i tak nic nie wynika) a tamci maja wywalone i byle mieć duży wóz, zjeść porządnego steka i przepić browarami - i może to jest właśnie życie, mówię to jako osoba z #depresja szukająca sensu w tym marnym życiu. Tak samo oni więcej pracują ale przynajmniej umieją odpoczywać - jakieś wypady za miasto, spanie w camperach, offroad, motocykle, hiking po górach, parkach. U…
Uv0WgaaZqH6L
Odkąd zapoznałem się z historią takiego mirka, który niegdyś tagował #przegryw, nie jestem w stanie sobie poradzić z zazdrością. Jego psychika była już na samym dnie, niżej nie dało się zejść, sytuacja wyglądała jak gdyby była niemożliwa do odwrócenia, a mimo to tamten mireczek skończył w klasie średniej zarabiając konkret kasę przy biurku zaczynając jako prosty chłop wywodzący się z ubóstwa i Polskiej wsi. Ja miałem łatwiejszy start, lepsze warunki do rozwoju, a mimo to jestem od tamtego mirka starszy i…
Jak pogodzić się z tym że nic wielkiego w życiu nie osiągne? Jako dziecko kompletnie nie tak wyobrażałem sobie dorosłość. Gdzieś tam z tyłu głowy miałem że jeszcze będę robił wielkie rzeczy i nie będę nigdy jak moi rodzice, czyli przeciętni do kwadratu - praca za minimalną, bieda, wolny czas cały dzień przed TV, zero zainteresowań. Te wszystkie filmy amerykańskie tym bardziej na mnie działały, bo dokładnie tak siebie wyobrażałem i to tylko kwestia czasu. Nie bez powodu zajawiłem się kiedyś coachingiem i tym że każdy może wszystko, od zera do milionera. Potem weszły socjale i dosłownie…
789b644e5d1e674582ec52573e3dc51e67-18-mr-robot-elliot.2x.h473.w710
Czy ktoś z was dawał orzeczenie 02p do urzędu pracy, bo trochę żałuję, że tam zaniosłem, miałem nadzieje, ze dostanę szybciej jakiś staż w biurze, bo jestem długotrwale bezrobotny i przed dostarczeniem orzeczenia nic mi wcześniej nie oferowali, bo wcześniej nie kwalifikowałem się w ogóle na żaden staz, bo jestem po 30, a teraz pewnie będą mi proponować pracę przy sprzątaniu lub w ochronie, czego bym bardzo nie chciał, dodam, że jestem praktycznie zdrowy, ale orzeczenie mam przez starą dokumentację medyczną. Czy proponowali wam w urzędzie inne pracę niż wyżej wymienione.#niepelnosprawnosc
Czy ktoś miał taki paradoks jak ja, że im bardziej wychodził z #przegryw tym gorzej się czuł? Na początku jest fajnie jak są zmiany typu sport, zdrowe jedzenie, aktywność na zewnątrz, wyjścia na wydarzenia lokalne mimo że samotnie, jakieś podróże zagraniczne. perfumy, ciuchy, itd. Po czasie jednak to trochę normalnieje, mija pierwsze pozytywne złudzenie że twoje życie się zmienia i dochodzi do ciebie że w sumie to nadal jesteś starym sobą i tylkoe cope'ujesz. Tym mocniej to uderza bo przecież podjąłeś wysiłek i to duży względem starych nawyków. Ćwiczę ale super efektów nie ma i myślę dla kogo…
maxresdefault
Czy komuś udało się odstawić alko na dłuższy czas i zauważył jakieś pozytywne efekty? Tyle się mówi że bycie trzeźwym jest takie fajne a wgl nie odczułem tego. Wręcz przeciwnie, robiłem sobie taki challange że nie pije przez kilka tygodni, a rekord to kilka miesięcy i to był najgorszy czas. Marazm, obojętność, zero odczuwania przyjemności. Tak samo oglądam przy kompie to co zawsze ale mnie to już nie bawiło. Tak samo zero motywacji, zero humoru. Taka szara codzienność depresyjna. Co z tego że nie ma kaca, bólu głowy, zgagi czy bólu w klatce piersiowej jak psychicznie człowiek czuje się na…
Dlaczego przegrywy nie zaczną być pozytywni? Przecież wiadomo że ludzie nie chcą otaczać się smutasami a takie wiecznie depresyjne osoby męczą swoim towarzystem. I nie mówcie że to bzdury bo to jest uzasadnione psychologicznie że spędzając czas z negatywną osobą, sami podświadomie czujemy się źle a nikt nie chce czuć się źle bez powodu. Zacznijcie od podstaw typu przestać narzekać, być otwartym, uśmiechniętym. Ludzie zauważą że czujecie się dobrze we własnym towarzystwie to będą chcieli być obok was bo bije od was dobra energia.#przegryw #blackpill #depresja
Jakby się tak zastanowić to to życie nie ma sensu.. na co dzień się o tym nie myśli bo praca, obowiązki, potem scrollowanie internetu albo jakieś alko pod wieczór żeby zaszumiało w głowie i tak leci tydzień za tygodniem. Ale na pewno macie taki moment że przystajecie na chwilę i jakby tak spojrzeć na swoje życie z boku to nie ma sensu. No bo jaki ma sens? Czy waszym marzeniem było dymać codziennie do pracy z obowiązku? Albo sprzątać dom po pracy, jeść na szybko wczorajszy obiad bo trzeba odpocząć przed kolejnym dniem pracy? Oszczędzać cały rok na wakacje po to żeby.. no właśnie odpocząć od…
05a6df8daa7a49ee2c3058e02f641645
Czy blackpill bazuje na manipulacji? Bo to niezwykle ciekawe, że o kobietach wiedzą wszystko typy którzy mają ZEROWE doświadczenia z nimi a jeszcze dali sobie prawo do nauczania innych, chociaż to ostatecznie sprowadza się do wpajania innym kompleksów i bierności czy nawet #depresja. Zauważyliście że takie osoby zazwyczaj dają skrajne przykłady na potwierdzenie swoich tez? Nie żadne zwykłe dziewczyny które mijasz na ulicy, tylko jakieś najbardziej atencyjne i kontrowersyjne karyny z tiktoka. Jednocześnie tacy twierdzą że instagram to nie rzeczywistość ale jak karyna na tiktoku powie jakie ma…
Jak to jest że mam 30+ a czuje się jak zagubiony nastolatek wewnątrz? Zawsze jakieś śluby, prowadzenie firmy, dzieci to były sprawy dla dorosłych a nie dla mnie i nadal czuje to samo nie wiem czemu xd. Z rówieśników to każdy jakieś poważne związki, większość po ślubie, co drugi ma dzieci a ja sobie nie wyobrażam siebie w takiej sytuacji. Tak jakby mój mózg nie był gotowy na takie rzeczy bo jeszcze nie dojrzał. Nikt kogo znam np. ze szkoły nie ma takiej sytuacji bo każdy, nawet najbardziej dziecinne typy albo sebki rozrabiaki z biegiem lat dojrzali i kompletnie zmienili swój charakter i teraz…
Przypomniał mi się okres wielkanocy w kościele w roku 2021 i słuchanie tych wszystkich kazań na temat Jezusa Chrystusa. Próbowano w nich przekonać, jak wielkim gestem wobec pospolitego człowieka było zejście Boga na ziemię w postaci jego syna, Jezusa, i następnie przyjęcie wszystkich naszych doczesnych cierpień na własne ciało, a na końcu wręcz śmierć męczennicza na krzyżu.Niby wszystko fajnie, ale jednak wątpliwość budzi tutaj jedna rzecz, przez którą cierpienia ludzkie nijak mogą się moim zdaniem równać do tych Chrystusowych. Spójrzcie na prosty fakt - my jako ludzie nie mamy pojęcia czy…
Mam 28 lat. Nigdy dotąd nie byłem z kobieta. Poznałem jedna, spotykaliśmy się aż doszliśmy do momentu gdzie miałem to zrobić po raz pierwszy. Po długiej grze wstępnej maiło dojść do zbliżenia, zawiodłem. Uslyszalem od niej, że każda kobieta wyrzuciłaby mnie z domu po tym, że ona nigdy nie miała takiej sytuacji wcześniej. Nazwała mnie również impotentem...Minęło wiele miesięcy od tego natomiast załamałem się totalnie. Do końca życia będę słyszał jej słowa, zniszczyła mi moją męskość. #depresja #samotnosc
Bycie #przegryw i takie spotkania świąteczne raz do roku z rodzinami to niezły mindfuck. Jedziesz do rodziny od strony męża siostry (czyli ta lepsza rodzina a nie to co ty) to rok czasu to idealnie widać zmiany. Kiedyś przjeżdżały dzieciaki, teraz to wyrośnięte chłopy, zmężniali pomimo nastoletnich lat. Nawet bardziej męscy niż ty i dojrzalsi. Zazdroszczę że już tacy mają jakiś pomysł na życie, wizje, wiedzą na jakie studia ale to też kwestia że ich dobrze wychowano, pokierowano. Tak patrząc na nich i słuchając trochę przykro bo sam chciałem taki być i po prostu widzisz lepszą wersje siebie…
skąd wezmę receptę na leki jak do lekarz na NFZ się długo czeka a oczywiście tego nie miałem w sobie się wcześniej zarejestrować. do rodzinnego nie chce iść bo go nie lubię#depresja
Panowie, głupie pytanie ale jakie sztuki walki byłby najlepsze dla przegrywa 30+? Już tłumacze o co chodzi. W skrócie: nie udało mi się życie, pogubiłem się. #samotnosc + #depresja + nałogowe picie alko. Wychowanie przez matke więc zero męskiego wzorca. Trochę życiowa oferma, bez asertywności. Brak celu w życiu i sensu. Całe życie przed kompem, brak znajomych, nigdy w związku. Sporo osób poleca ogólnie zapisanie się na sztuki walki jako punkt zaczepienia więc pytanie co będzie najlepsze, jeśli:a) potrzebuje właśnie dyscypliny, wzorców, bycia bardziej twardym, męskim, wytrwałym, oczyszczenia…
1*WzJCQjuWMb1QAJ1690gklw
Genów to jednak nie da się oszukać.. ja mam jakieś geny prymitywnego chłopa albo ruska. Jakiekolwiek ambitne cele bym sobie nie wyznaczył, zrobił plan, projekt, zapisał się na coś to zawsze mi mija zapał po kilku dniach i wracam do starych nawyków - spanie do późna, chlanie, nałogowe scrollowanie i ogłupianie samego siebie tanimi używkami i internetem. No nie da się.. tyle razy próbowałem, tyle razy miałem postanowienia na nowy rok. Zawsze w pewnym momencie włącza mi się tryb awaryjny i organizm broni się całym sobą przed jakimkolwiek wysiłkiem. Byle do komputera, byle się napić i byleby…
Ciekawe... ostatnio zauważyłem ze codziennie po kilka razy myślę o wylogowaniu się. Najczęściej za dnia, wieczorem i przed pójściem spać robię sobie różne plany. Nie mam nikogo, straciłem prace, jestem samotny, nie mam mieszkania, zbliżam się do 40tki.I codziennie myślę o tym jak to wszystko nie ma sensu i ze jestem zmeczony - ale nie w jakiś smutny sposób tylko bezsens. I tak, chodziłem do terapeutów, psychologów i innych magików przez parę lat ale wtedy nie miałem takich myśli plus żaden mi nie pomógł. Każdy tylko kiwał głową i odliczał minuty do końca by później za moje pieniądze…
Pracowałem w #usa przez 5 lata - na wizie h1b - i zostałem zwolniony 10 miesięcy temu. Od tego czasu wysłałem około 250 cv i miałem 3 rozmowy, zero ofert. Siedziałem w stanach jeszcze przez parę miesiecy ale po utraceniu h1b musiałem wyjechać z usa i wrócić do Europy. Na początku szukałem codziennie, siedziałem na linkedin, wypełniałem te głupie internal forms ale od 3 miesięcy dałem sobie spokój. Moje oszczędności znikają z dnia na dzień a kurs dolara nie pomaga, moje inwestycje na #gielda tez idą w dol potwornie. Cale życie pod górkę, cale życie staram sie i nic z tego nie mam, a wszystko…
Dziwne że przyjeło się mówić że kobiety to słabsza płeć gdy w praktyce jest na odwrót - i mówię to jako chłop. Coraz częściej widzę wpisy ile typów przewala kasę na onlyfansa albo jaki świat byłby piękny gdyby mężczyźni pomagali sobie a nie rywalizowali między sobą. Głównie to chłopy wpadają w nałogi i krzywe akcje. Ileż to razy słyszałem albo osobiście znam typów którzy zatracili się w nałogach, przewalali kasę na automaty, hazard czy inne głupoty. Nawet na studiach dziewczyny się pilnowały i nauka, ewentualnie mały drink i do domu a chłopom tylko głupoty w głowie i potem problemy z…
Eh panowie co wy wiecie o przegrywie.. odziedziczyłem jakiś kobiecy mental albo nabyłem jako efekt wychowania przez matkę, potem damskie towarzystwo w szkole. Nawet za bardzo kolegów nie umiałem znaleźć i nie pasowałem tam do kipiącego testosteronem towarzystwa. Studia to głównie babski kierunek itd. Generalnie brak męskiego wzroca to też próbowałem szukać na własną rękę a że siedzę w internecie 24/7 i to kobiety robią głównie content to też sam lubię takie rzeczy jak: kwiatki, dekoracja wnętrz, podróże, sztuka xD. Niedość że jestem delikatny, wrażliwy, nawet nieśmiały to jeszcze zalękniony,…
comment_1659733380SlHabUtEKKbzvrKt8W2aag
#antynatalizmWłaściwie to całe życie robimy coś z przymusu dla kogoś. Najpierw etap edukacji gdzie zmuszamy się do uczestniczenia w czymś co żadne dziecko nie lubi ale trzeba zdawać z klasy do klasy bo na końcu egzamin. Potem zdajesz ten egzamin i się okazuje że kolejny etap nauki trzeba przeboleć ale tym razem końcowy egzamin i potem życie z górki, tak jak to nam wmawiali. Okazuje się że w sumie wizja życia nie ciekawa więc abo studia albo robota. Przebolejesz te studia i znów okazuje się że życie nie takie fajne. Niby możesz wszystko, jesteś dorosły ale i tak chodzisz do pracy której…
Hej, moja dziewczyna jest w kryzysowej sytuacji... Potrzebujemy pomocy, choć nawet nie wiem sam gdzie jej szukać.Otóż moja dziewczyna od 4,5 tygodnia znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Jest to jej ósmy pobyt w tego typu ośrodku. Praktycznie zawsze trafiała tam z powodu sytuacji rodzinnej, a mianowicie była torturowana psychicznie przez jej własnych rodziców. Bagatelizowanie prób samobójczych, umniejszanie osiągnięciom na rzecz nauki, ignorowanie problemów, dotykanie jej samej oraz jej brata, szantażowanie, ograniczanie kontaktów z koleżankami oraz ze mną, zakazywanie wykonywania…
Głupio się przyznać ale ja stary #przegrywpo30tce zazdroszczę życia takim powiatowym Mariuszkom co gazują swoje BMW o 2 w nocy na wsi, mimo że kiedyś nimi gardziłem. Jako młody nimi gardziłem chyba dlatego że nie pasowałem tam i żeby czuć się lepszy to miałem się za intelektualistę a tam gdzieś jakieś prymitywy. Wiecie oni jakieś prymitywne hobby - jeżdżenie z laskami po wsi, melanże z kumplami, chlanie. Co za ironia że teraz to ja chleje do monitora bo #depresja. Jakby nie patrzeć to oni na prawdę żyją, ja wegetuje. Zawsze mieli fajne laski, zawsze kumpli wokół, przyjaźnie, melanże, pomimo…
58b56114a8966_o_xlarge
#przegryw #przegrywpo30tce Macie żal do rodziców? Bo sporo narzeka na "geny" ale jakby nie patrzeć to wasze życie to w 99% suma decyzji waszych rodziców z przeszłości. Od doboru odpowiedniego partnera przez odziedziczony kapitał. Mam okazje być świadkiem wychowania dzieciaka kuzynki i to jest inne życie. Już pomijam że młody jest zapisywane na jakieś lekcje angielskiego od małego, zajęcia sportowe, prywatne przedszkola, itp. Ale nie chodzi tylko o kasę, widać że rodzice jakieś wartości przekazują, dają pole do odkrywania zainteresowań, myślą przyszłośćiowo, zabawa i nauka, bez stresu i bez…
Ten wpis to przestroga. Nie dajcie się nabrać na dobre samopoczucie i uśmiechy ludzi i z nimi rozmawiajcie, bo w środku może być naprawdę ciężko... Dbajcie o swoich bliskich i doceniajcie ich obecność.Mój kolega odebrał sobie w nocy życie, bo już nie dawał wiecej rady znieść pecha i braku perspektyw o których pisał w ostatnim liście. Kilka dni temu coś w nim pękło i po prostu nie zniósł już tego cierpienia po upokorzeniu. Nie będę wdawał się w szczegóły, ale został brutalnie potraktowany przez ludzi dla których był w stanie zrobić wszystko.Rozmawiałem z nim w sobotę i wydawał się być…
Ja się nie dziwie millenialsom że nie chcą mieć dzieci bo sam jestem z pokolenia że wychowywało się dzieci bez względu na warunki. Problem w tym jakim kosztem.. Nie bez powodu mówi się coraz częściej o wielopokoleniowych traumach. Z mojego pokolenia mogę na palcach jednej ręki policzyć ile rodzin się nie rozpadło, a co dopiero mówić o większych patologiach jak nałogi i przemoc w domu. W większości albo się rozwiedli albo siedzieli razem do końca skłóceni, bez relacji bo opłacało się ekonomicznie albo ze względu na dzieci. W dodatku bieda, kiepska praca, słabe perspektywy. Potem dopiero nasze…
Czy tylko na mnie Polska działa depresyjnie? Czy to efekt urlopu że czujemy się lepiej w innym miejscu?Dla mnie wyjazd gdzieś do innego kraju i innego miasta to jak terapia. Nowe otoczenie, nowi ludzie. Mimo że introwertyk i raczej wyglądem nie zachęcam nikogo do kontaktu to i tak mam więcej interakcji z ludźmi niż przez całe życie w Polsce. Nawet inne podejście do klienta w sklepie mnie cieszy. Nie wiem, nasz kraj ma jakiś depresyjny vibe, ludzie niemili bądź agresywni (szczególnie kierowcy), patrzą z góry jakby z pogardą i taki vibe że najlepiej nie robić nic bo i tak się nie uda.#polska
Nie wiem co chce osiągnąć tym wpisem, wygadać się chyba, bo nie mam komu. Jestem 32-letnim przegrywem, pracującym za minimalną krajową, z zakolami, wychudzonym ciałem, pracującym za minimalną krajową, mieszkającym z rodzicami oraz dojeżdżającym do pracy rowerem, ponieważ samochodu nie mam. Same moje życie to równa pochyła w dół, ojciec alkoholik, DDA, patologia, wyśmiewanie w szkole, odtrącenie przed rówieśników, z wiekiem, zaczałem izolować się od ludzi, dom i mój pokój to mój azyl, miejsce spokoju, zasunięte żaluzje, praca, dom, komputer, filmy, gry, i tak w kółko. Nigdy nie miałem…
Mam 35 lat, a dopiero od niedawna żyję w zgodzie ze swoim „przeznaczeniem”.W szkole i w domu bardzo mocno się nade mną znęcano. Siedziałam w książkach, żeby wyrwać się dokądkolwiek. Na drugi koniec kuli ziemskiej nawet. Depresję mam od podstawówki i 3 próby samobójcze za sobą. Terapeutka była jedyną osobą, której kiedykolwiek powiedziałam w okrojonej wersji, jak bardzo dostałam w kość. Zaliczyłam próby głębokiej religijności, szukania znajomych w realu i w necie. Nikt nie wyciągnął pomocnej dłoni, która w moim przypadku ograniczałaby się do powiedzenia mi jednego dobrego słowa - jesteś…
Nie macie wrażenia że mamy obecnie pokolenie słabych mężczyzn? Z jednej strony warto być sobą i akceptować swoje wady ale z drugiej stało się to narzędziem do wyuczonej bezradności, gdzie obecnie każdy płacze o wszystko i robi z siebie ofiarę albo płatki śniegu. Ja mam wrażenie że większość chyba pozamieniała się rozumem z nastolatkami z poprzednich dekad i teraz to dorosłe chłopy są wrażliwi na punkcie swojego wyglądu i płaczą bo nie mogą się dostosować do wymyślonych standardów z okładki. Non stop wpisy że nie warto nic robić jak nie wyglądasz jak chad, najlepiej nie pracować, pić alko i…
Yt6O97m3yW1W
Czy da się depresje wyleczyć naturalnie? Bo jeśli dobrze rozumiem to leczenie #depresja wygląda tak że lekarz eksperymentuje z lekami na tobie i sprawdza który działa xd i generalnie mają cie otępić. To czym to się różni od zapijania depresji? Tylko tyle że jest to "zdrowsze" bo może ci rozwali układ nerwowy podczas eksperymentów ale głównie idzie w wątrobe lol. Znam gościa który jest na antydepresentach od lat i mentalnie jest jak warzywo, po prostu gość wypruty z uczuć ale też niezdolny do normalnego funkcjonowania. Tyle się mówi żeby iść do lekarza ale nie chce być faszerowany lekami a…
Ja to w sumie zazdroszcze wam że jeszcze wam się chce ganiać za babami albo macie proste potrzeby które łatwo załatwić w sumie divami albo jakimiś laskami z badoo. Mój organizm z wiekiem chyba jakiś mechanizm obronny wywtorzył i przestały mi się kobiety fizycznie podobać, ujemne libido, normalnie kobiety stały się dla mnie niewidzialne. Dla kogoś to może brzmieć spoko ale coś za coś i mam zerowe chęci do życia, zero motywacji. Człowiek dętka normalnie. Jak jeszcze mi się chciało gonić za babami (może 10 lat temu?) to przynajmniej była motywacja do rozwoju, sportu czy cokolwiek niby "dla…
#depresja #senszycia #zycieJak to możliwe że ludzie tak na co dzień nie myślą o sensie życia? Chciałbym umieć tak bez żadnych wspomagaczy ale się nie da. Wracasz z tej roboty to przecież czujesz to doskonale. Podatki, opłaty, wynajem albo kredyt. Wracasz do pustego mieszkania albo baby która miała być inna ale już za późno i to ciągniesz dalej. Wszystko drogie, ciągle słyszysz że znów źle w polityce, znów brakuje na służbe zdrowia, to znów jakaś nowa w0jna. Co z tego życia tak realnie jest? Jakiś bieda urlop albo nadrobisz zaległośći w sprzątaniu? Może wyjedziesz za miasto i to tyle z…
05129856e95110-1200-720-194-35-755-453
Eh panowie z wiekiem dochodzę do wniosku że nie warto się starać, nie warto być uczciwym, sprawiedliwym czy nawet uczuciowym. Liczy się tylko zysk, chłodna kalkulacja. Obojętne czy to praca czy relacje. Nawet patrząc na to co się na świecie dzieje - ty jesteś uczciwym pracownikiem, grzecznie segregujesz śmieci, otwierasz drzwi kobietom a gdzieś tam miliarderzy robią sobie pato imprezy, żyją pod korek, decydują o wojnach i mają w pompce twoje prawa czy nawet twoje życie. Nawet patrząc przyziemnie to wygrywa ten kto jest cwańczy, kto więcej wyłudzi z dotacji albo zbajeruje szefa. Najgorsze…
life-isnt-fair-v0-327ybq10xa2e1
Kołchoźnicy z korpo - jak często myślicie o tym żeby tu wszystko rzucić? Gdyby nie to że w Polsce są takie nierówności dochodowe praca biurowa vs wszystko inne, to dawno bym to rzucił. Najgorsze jest to że ja zarabiam właściwie niewiele ale w jakimkolwiek #korpo nie byłem to ten ciągły stres, atmosfera, ciągłe rozwiązywanie problemów mnie wypala na maxa. Alternatywa jest kiepska bo robić za 3-4k z patologią na magazynie to z deszczu pod rynne. Jak tam u was? Jesteście zadowoleni z tego co robicie? Czy też czujecie że jesteście zwykłym klepaczem (ja nie IT).#korposwiat #praca #pracbaza
Bycie 30+ chłopem to dla mnie uświadomienie sobie że już nic mnie nie czeka tak na prawdę. Wbrew pozorom 30+ to nie jest nadal "młody". W tym wieku powinienem już zbierać owoce swojej pracy, mieć finanse, zawód, doświadczenie, ustabilizowany związek, mieszkanie, wyszaleć sie, mieć grono znajomych a nie dopiero zastanawiać się jak to ogarnąć. Rozumiecie? Świadomość że aby mieć powyższe trzeba było już coś zacząć X lat temu a nie że samo przyjdzie. Ja stanąłem w miejscu, jestem w jakiejś próżni między dorosłością a byciem nastolatkiem. Właściwie to niczego nie doświadczyłem w życiu a nagle…
maxresdefault
Szukam już 1,5 roku pracy i dalej nic , rynek pracy to jest masakra jakaś , kasa tez się już skończyła to zbieram butelki żeby przeżyć , chciałem iść do pracy to słyszę cały czas taka sama śpiewkę pod tytułem "nie ma pan doświadczenia odpowiedniego" , "nie nadaje się pan tutaj do nas do firmy" itp to lepiej chyba dalej zostać przy zbieraniu tych butelek , problemem nie jest praca bo jak widzę to jest , problemem jest się tam zatrudnić#neet #przegryw #bezrobocie #depresja
Jak to jest że w dorosłości nic nas nie cieszy? Nie miałem jakiegoś szczęśliwego dzieciństwa, bieda itp. ale potrafiłem np jarać się gierką ze słabą grafiką i być wciągnięty na cały dzień albo jakieś zaangażowanie w tworzenie modów do gierki czy OTS do tibii. Tak samo znalazłem jakieś przedmioty w domu to już wyobraźnia działała i tworzyłem sobie jakiś świat czy udawałem postacie z filmów.A teraz? Wracam do tych gier i pustka. Ba, mogę nawet mieć najlepsze gierki, najlepszy sprzęt ale jakieś to wszystko nie wiem. Mogę jechać w najpiękniejsze zakątki świata ale nie czuje tego do końca. Mało…
o-czym-marzysz-o-tym-zeby-spotkac-sie-z-kumplami-to-idz-tam-juz-nie-da-sie-pojsc-dziecinstwo
Panowie #przegryw czy próbował ktoś z was ITALIANmaxxing? Tzn. zmiana stylu życia na slow life, żadne gonienie za pieniędzmi, robienie kariery, po prostu życie tu i teraz, większe skupienie na relacjach, nieprzejmowanie się nikim i niczym, itp.Ja, jak pewnie większość Polaków jestem non stop zestresowany nawet nie wiem czym. Ciągle czuje presje jak nie w pracy, otoczenia to od społeczeństwa że jednak muszę robić karierę, mieć pieniądze, własne nowoczesne i duże mieszkanie, drogie sprzęty. Dodatkowo mam jakaś #nerwica i żyje wszystkim co jest w social mediach, żyje polityką, wydarzeniami na…
Jak pogodzić się z tym że geny decydują o naszym życiu już w momencie narodzin i co byśmy nie zrobili to nasz los jest już zapieczętowany? Nie znam swoich przodków ale na 100% to musiało być prymitywne chłopstwo. Co bym nie zrobił w kierunku wychodzenia z #przegryw to zawsze wracam do poprzednich nawyków tak jakby całe ciało się broniło przed zmianą. Mogę zrobić rewolucje w swoim życiu, kupić najdroższe kursy, wyjechać na koniec świata a i tak po jakimś czasie chwilowy zapał gaśnie i wracam do starych nawyków gdzie doomscrolluje, przeglądam social media, pije alko i tylko w myślach osiągam…
Polecacie jakieś leki które mogę zasugerować lekarzowi na objawy somatyczne w zaburzeniach lękowych? Miałem Mozarin, Faxolet, Pregabaline, Auroxetyn i dalej fizycznie nie czuje ulgi mimo że prowadzę dość aktywny styl życia. Objawy somatyczne to głownie ścisk w przeponie i dolnej części klatki piersiowej po bokach. Ofc badania lekarskie porobione (serce, płuca, morfolgie, mri, rtg itp.) i wszystko dobrze. Po tych lekach co mam też mi wywaliło puls do ok 90 bpm w ciągu dnia (przed lekami miałem ok 50-60) i mam wrażenie że przez to też moje wyniki się pogorszyły w sporcie tj. szybciej się męcze.…
Czy jest coś gorszego niż agepill? Z wiekiem jak widzę młodych ludzi to aż mi smutno i tęsknie za młodością. Zazdroszczę im że mają na wszystko czas i niczym nie muszą się martwić. Jest dosłownie czas żeby go marnować ale też doświadczać nowych rzeczy, popełniać błędy, odkrywać i chłonąć to wszystko a jeszcze hormony buzują więc to wszystko smakuje lepiej. Jak jesteś dorosły to nie masz czasu nie robić nic bo obowiązki no i kalkulacja co byś mógł zrobić w tym czasie i nie wydasz na głupoty bo trzeba oszczędzać, bo kiedyś chcesz kupić mieszkanie, itp. Właściwie w młodości to nic cie nie…
Jak wy jesteście w stanie wyrzymać w tej Polsce jak w ciągu roku mało co jest słońca? Znam ludzi co tu przyjechali na #emigracja i wszystko fajnie, praca jakaś jest, dziewczyny łatwe ale posiedzą rok, dwa i w moment #depresja xd. Ja tak mam że jak w jakiś dzień słońce jest od rana to nawet kawy nie potrzebuje ale gdy tylko nie ma (czyli większość czasu) to zamulony na maxa.#polska #niebieskiepaski #rozowepaski #przegryw
Zgadzam się że dla mężczyzn wiek 30 lat to peak.. ale peak frustracji i #depresja, dlatego dobrze ktoś napisał ostatnio o tym że ludzie jadąc rano do roboty nie zdają sobie sprawy jakie to życie jest marne, jadą do roboty której nienawidzą a potem dom, obowiązki i tak codziennie ta sama monotonia i życia cud. Mnie dodatkowo bardzo uderza to, że wysiłek jest nieadekwatny do efektów. Bo ktoś może powiedzieć, że narzekam a nic nie robię żeby coś zmienić. Sam się na to nabrałem a też znam wielu ludzi którzy zapieprzają w #korpo, robią miliony kursów, szkoleń a co najwyżej dostaną kilka stów…
Oglądałem sobie Wykop i ktoś wrzucił komentarz Wardęgi, jak znowu docina i szydzi z Wojtka Goli. Chwilę później wyskoczyła mi reklama książki takiej jak na zdjęciu, która w opisie ma napisane, że pomaga rozpoznawać toksyczne osoby i radzić sobie z nimi. Zastanawiam się, czy ta książka jest w ogóle dobra. Czy ktoś z Was ją czytał?W szkole byłem raczej popychadłem, sporo mi dokuczali. Próbowałem reagować na różne sposoby: śmiać się, udawać dystans, ale to tylko zachęcało ich, żeby jeszcze bardziej mi dokuczać, bo widzieli, że nic z tym nie robię i dałem sobie wejść na głowę bardziej. A kiedy…
1062462-352x500
Długo się zastanawiałam jak zacząć ten post. Niestety nie mam chwytliwych haseł, końca z happy endem, czy super plot twistu z morałem, tylko swoją historię. I wiele pytań. Pytań do Was, do siebie samej, może do tej jednej konkretnej duszy, lub po prostu w eter. Zwyczajnie muszę to z siebie wyrzucić.Coraz częściej zadaję sobie pytanie czy moje życie ma sens.Odkąd tylko pamiętam wszystko idzie pod górkę, całe dzieciństwo spędziłam na nauce przetrwania w domu alkoholika, a lata młodości przepadły na próbach utrzymania się na powierzchni. Kiedy kilka razy 'umierał' na moich oczach, kiedy…
#zdrowie #przegryw #depresja #samotnosc Co sądzicie o tym że 3/4 problemów zdrowotnych wynika z głowy? Badanie przeprowadziłem na sobie (ja - stary przegryw) vs obserwacja otoczenia wokół (normiki). Odkąd próbuje wyjść z przegrywu stosuje różne zdrowe diety, bio produkty, cuda na kiju, sport, medytacja, podróże, normalnie zdrowy livestyle ale.. i tak czuje się większości źle, przytłoczony, nerwy, stres, ociężały i tylko widzę w lustrze jak się znacznie starzeje. Zaznaczam, że od lat doskwiera mi samotność, brak relacji, brak związków, brak znajomych.Tymczasem normiki wokół totalnie…
sddefault
Też tak macie że mimo jeszcze młodego wieku staliście się strasznie zgorzkniali? Normalnie jak te wszystkie dziady jak byłem młodszy i myślałem że przecież ja nigdy taki nie będę. Nie wiem czy to mnie ta dorosłość tak przytłoczyła czy co. Albo w pewnym wieku człowiek dostrzega ile obłudy, zła i dwulicowości na świecie. Śmieszne bo chłop ledwo co ma ponad 30 lat na karku a czuje się jak dziad który przeżył komune, rozwody i świat go oszukał. Przecież ja powinienem być jeszcz pełny energii a nie patrzeć spode łba na ludzi i nikomu nie ufać...#przemyslenia #depresja #przegrywpo30tce #przegryw
4bea11ed7de600d911cfeccff853a67f
Czy ciężka praca to szansa na sukces? Bo jakby nie patrzeć to jedyna karta jaką ma #przegryw, który nie ma genów, nie ma majątku po rodzicach, rodzinnego biznesu, itd. Z jednej strony wielu z nas jest za mądrych na prace fizyczną ale za głupich żeby robić wielkie kariery w korporacjach. Zastanawiam się na ile jesteśmy ograniczeni genowo a ile to blokady naszego mózgu spowodowane środowiskiem, np. wycofanie, brak wiary w siebie, sabotowanie własnego życia. Męczy mnie już to że w życiu nic nie osiągam i co najwyżej mogę zakwalifikować się jako przeciętny. Jedyne co mi się udało to praca…
comment_uIQmBiT7PFmf5jpZEKbBDqCjZQGhv8CE
Jak wy dajecie radę w #korpo? Ja często zapijam po prostu stres. Gdyby nie to że zagraniczne korpo daje teoretycznie lepsze warunki niż cokolwiek na polskim rynku to dawno bym został jakimś bibliotekarzem albo recepcja. Oczywiście zmieniałem już kilka razy firmy "bo rużne som" ale w najlepszym wypadku macie tylko stres+nadgodziny+presja na ciągłe szkolenia+zwolnienia, a w najgorszym dochodzi jeszcze wewnętrzna rywalizacja, mobbing, toskyczna atmosfera, micromanagement, itd. Dodakowo teraz jeszcze stres przez całą automatyzacje, przenoszenie procesów, AI. Przyszłosć raczej kiepsko widzę a…
Lubicie sprawdzać co u waszych starych znajomych ze szkoły, studiów czy podwórka? Ja jako stary przegryw samotnik lubię sobie czasem wziąć piwerko i ciekawości albo nostalgii poprzeglądać sobie socjale osób z którymi np. chodziłem do klasy. To dla mnie też punkt odniesienia (czasem brutalny) jak bardzo odbiegam od rówieśników. Co zauważyłem to dosłownie każdy sobie kogoś znalazł i założył rodzinę, nawet ci goście najniżej w hierarchii których gnębili za wygląd i bycie cichym. Najlepsze jest to, że ja w pamięci ich mam jako młodych byczków, klasowych cwaniaczków i niedojrzałych szkolnych…
comment_1620572625qPgZilOpoeR6u4MB78aDlh
Jak znaleźć sens w dzisiejszym świecie? Czy wgl da się być szczęśliwym w dzisiejszych czasach? Nie bez powodu myślę, że tyle artykułów o tym że 30-latkowie zmęczeni życiem i nie mają na nic siły po pracy. Niby mamy lepiej niż nasi rodzice, zarabiamy lepiej, więcej możliwości, praca z biura ale ja np. czuje się bardziej przytłoczony i #depresja niż jak byłem dzieciakiem. Właściwie to odkąd jestem dorosły i wraz z wiekiem czuje bardziej że mnie to życie przytłacza i nie mam kontroli nad nim. Wrócisz z pracy to najwyżej domowy obowiązki, coś zjesz, coś porobisz w wolnym czasie i w sumie tyle -…
4_4k9kpTURBXy9hOWFhYjA4NmFkZTk1OGY5NWVkNzFhOWM4YTcwZmJlNC5qcGeSlQLNBLAAwsOVAgDNAu7Cw94AA6EwAaExAaEzww
#ssri #asertin #medycyna #pytanie #psychiatria #depresja #nerwicaLekarz przepisał mi Asertin i od ok. tygodnia biorę 25 mg.I prawie od razu od 1 dnia czuję czasem takie bóle pod żebrami z lewej/prawej strony i nie miewałem tak przed przyjmowaniem leków.Czy to normalne? Miał tak ktoś kiedyś?Tak jakby to było od wątroby/trzustki.Nie zrobiłem testów wątrobowych ale kiedyś tam miałem lekko podwyższone.
Mireczki i Mirabelki, piszę z anonimowych, bo sytuacja jest prywatna, a coraz bardziej poważna. Szukamy pomocy dla mojego 16-letniego brata i potrzebujemy namiaru na naprawdę dobrego specjalistę, bo dotychczasowe leczenie to porażka. Pomimo stanu portfela, próbowaliśmy nawet prywatnie, niestety, mała miejscowość i nie ma dużo opcji.Brat jest w kryzysie. Nie zdał klasy, miewa myśli samobójcze. Leki (Seronil, Ketrel) nie pomogły, dowiedziałem się, że to były stosunkowo małe dawki. Kolejki na NFZ są na lata, a prywatnie trafialiśmy na lekarzy, którzy nie pomogli.Jesteśmy w stanie dojechać,…
Dajcie mi choć JEDEN powód dla którego singielstwo jest fajne. Jeden ale nie oparty na hipotetycznych negatywnych scenariuszach które mogą się wydarzyć. Bo wielu tutaj uprawia srogi cope i równie dobrze można powiedzieć: "Dobrze że nie mam Ferrari, jeszcze ktoś by mi zarysował". Przez całe życie #przegrywpo30tce miał okazje doświadczać singielstwa i nie ma w tym nic fajnego:- ogólne poczucie samotności, #depresja- brak poczucia bezpieczeństwa, nikt się o ciebie nie troszczy, brak uczucia, nikomu na tobie nie zależy- organizacyjnie wypada słabo bo trzeba wszystko sam robić (sprzątanie,…
Im jestem starszy tym bardziej wkurza mnie że niektórzy mają fajne życie a nie musieli nic robić i często po ich zachowaniu czy rozmowie widać że nie grzeszą intelektem ale żeby żyć tak jak oni to musiałbyś harować na 500% przez połowę życia i jeszcze by było za mało. Wgl życie jest niesprawiedliwe bo żeby fajnie żyć, na poziomie i bez zmartwień to trzeba wykonać chyba tytaniczny wysiłek. Generalnie wysiłek w 2026 jest niewspółmierny do efektów. Startujesz od zera, robisz studia, znasz języki, certyfikaty, szkolenia i wcale w takim #korpo dużo nie płacą jak na to ile wysiłku włożyłeś.…
Może macie jakąś praktyczną radę? Ostatni rok był ekstremalnie ciężki. Waliły się rzeczy z góry na dół. Finanse, związek, robota. Nie żeby to był koniec świata - młody, bardzo silny, w miarę zdrowy, wyciągam po 30k+ co miesiąc.Te zdarzenia się działy jedno po drugim, aż rozstałem się z tą p****. Czułem że nadchodzi mrok, więc sprawiłem sobie tyle przyjemności ile mogłem. Wydałem tysiące złotych na skórki w lolu, w ciągu 3 miesięcy byłem 5 razy w Hiszpanii na wakacjach, kupiłem nowy komputer za 15k (nie jestem graczem). Jakoś szło, myślałem że się udało.Aż nadszedł eliminujący cios,…
hq720
Oglądam ostatnio sporo vlogów z USA i nie macie wrażenia, że w Polsce #depresja i zmęczenie wynika z tego że nie umiemy odpoczywać? W porównaniu do USA to mamy nadal lekką pracę, dużo wolnego, lepszy work-life balance a mimo to albo nie korzystamy z tego wolnego albo siedzimy w domach. Wgl Polacy to chyba straszni domatorzy. W Ameryce ludzie wymyślają jakieś kempingi na dziko, spacery po parkach narodowych, coś tam sobie tworzą w garażu a u nas to w wolne albo sprzątasz albo remont w kurzu i pyle albo izolujesz się w domu jakieś seriale i browar. I też z wiekiem w Polsce jakoś jest mniejsza…
Zacząłem czytać o tym Clavicular kim jest i dlaczego jest bożkiem na tagu i powiem wam że zawiodłem się na społeczności #blackpill. Generalnie czarna pigułka zaczyna przypominać mi w 2026 jakąś sektę, która wpierw ma założenia z którymi się utożsamiasz a potem karmi propagandą i w sumie czujesz się gorzej bo nigdy nie będziesz jak typy którzy poszli na skróty. Większość tych przystojniaków do których wzdychacie to efekt operacji plastycznych, brania sterydów czy innych wspomagaczy lub władowania mnóstwa hajsu. Kiedyś blackpill miał fajny content nierówności społecznych i randkowania a teraz…
hq720
Mirki,ogólnie to sytuacja wygląda tak ze zachorowałam, choroba progresowała bez diagnozy oraz leczenia i straciłam przez to pracę, a całą poduszkę finansową (sporą) zabrało mi chodzenie po lekarzach i robienie badan - oczywiście musiałam wyręczyć w tym NFZ bo choroba jest rzadko rozpoznawana (czytaj, morfologia i usg sa ok - jest pani zdrowa) - ale zdiagnozowałam się tyle, że za późno. Czeka mnie zabieg za kilka miesięcy.Obecnie mogę tylko pracować z lóżka/z domu - jestem programistką z 7 letnim stażem, ale rynek IT jaki jest taki jest, wróciła hybryda, która przez kilka najbliższych…
Mam obecnie 39 lat, a za kilka miesięcy skończę 40. Jestem samotny i nie mam nikogo. Zmarnowałem ostatnią dekadę – zostawiłem wspaniałą dziewczynę, z którą byłem przez trzy lata i z którą chciałem założyć rodzinę, ale ponieważ było „zbyt dobrze” i byłem strasznie niepewny siebie plus byłem(i pewnie wciąż jestem) srogo jebnięty, to po prostu ją zostawiłem bez powodu po 3 latach naprawdę udanego związku. Bardzo to przeżyłem, bo sam nie potrafiłem zrozumieć tego co zrobiłem. Przez pięć lat bardziej egzystowałem niż żyłem. Dużo paliłem weeda oraz piłem alkohol, w fałszywym poczuciu, że mi to…
Siedzę na L4 drugi miesiąc od psychiatry i dostałem zaproszenie na badanie do lekarza orzecznika w ZUS-ie. Zwolnienie dostałem na zaburzenia lękowe, bo wróciły mi ataki paniki, bezsenność i depresja. Jestem po dwóch próbach samobójczych i powinienem przedstawiać takie dokumenty temu lekarzowi? Może mnie skierować na obligatoryjne leczenie psychiatryczne do szpitala jeśli powiem mu to, co mówiłem lekarzowi prowadzącemu? Chodzi mi o objawy takie jak myślenie o śmierci, nie swojej tylko po prostu o śmierci. Nie chcę wylądować znów w psychiatryku, ale nie chcę też, żeby cofnął mi zwolnienie i czy…
Jak z cichego i wycofanego chłopaka, który nie potrafi odezwać się nawet słowem, stać się kimś takim jak Kasjo? Dla mnie ten film to jakieś opus magnum. Nikt nie jest w stanie go przegadać, buzia mu się nie zamyka, a on sam ciśnie każdego po kolei, kto stanie mu na drodze, bez litości. Kilku na jednego, a żaden nie potrafi go przegadać.Ja już nawet nie mówię o odpowiadaniu, kiedy ktoś atakuje: mnie przerasta zwykła, normalna rozmowa i często nie wiem, co powiedzieć. Czy jacys normiki organizują jakieś warsztaty albo indywidualne zajęcia za kasę, żeby takiego przegrywa podrasować na bardziej…
Pytanie o sens życia bo chyba mam kryzys wieku +30. Im starszy tym bardziej mnie przytłacza że droga zwykłego śmiertelnika to -> etat, rachunki, opłaty, drożyzna, naprawy, rynek matrynonialny. Z jednej strony mam czasem przebłyski motywacji typu trzeba coś zmienić, ciężej pracować, może nowe umiejętności, itd. żeby mieć łatwiej potem, może więcej kasy, może lepszy komfortm itd.Z drugiej strony często nachodzi mnie że przecież życie to nie gra i mój czas na ziemi się skończy. Ile mi jeszcze zostało z 30-40 lat? Koniec życia jest po prostu realny, to nie jest żaden film czy serial i to…
maxresdefault
Często czytam gdzieś, ze ludziom pomagają leki na głowę. Ja nigdy z takimi nie miałem nic do czynienia i chciałbym wiedzieć czy może to być na prawdę tak kolorowo.Mam prawie 40 lat. Brakuje mi w życiu ambicji. Oraz jestem potwornie leniwy. Moje życie to przeplatanie pracy z neetowanie. A pracy jaka by nie była to nienawidzę. Przez co często ją tracę. Nic mi się kompletnie nie chce robić w życiu. Mogę śmiało powiedzieć, że ogarnięcie się (kąpiel, mycie zębów, pranie, wyniesienie śmieci, raz w tygodniu odkurzanie i umycie łazienki) i wyjście do pracy to jedyne co robię w życiu. Poza tym nic.…
Hello,Czy miał ktoś z was może w stanie depresji/nerwicy/lękach lub czymś podobnym uczucie parcia na stolec? Głównie chodzi o lęki, które oddziałują na jelita, przynajmniej tak mi się wydaje. Dodam że to jest to uczucie, ale niekoniecznie musze siadać na sedesie. Ogólnie dziwna sprawa.#zdrowie #depresja #medycyna
#depresja #przegryw Nie jestem w stanie określić dokładnie tego okresu bo został mi on wyrwany z życia ale orientacyjnie w latach 2016-2023 cierpiałem na depresje. Nie wychodziłem z domu rodzinnego oprócz do pracy żeby przeżyć. Całymi dniami leżąc w łóżku nie potrafiłem się w sobie zebrać żeby zrobić cokolwiek. Straciłem czas nie przez to że byłem leniwy albo mało ambitny tylko nie miałem siły. W roku 2023 stało się coś pięknego bo zacząłem o siebie walczyć resztkami sił. Spełniałem się, zadbałem o siebie i zacząłem robić rzeczy o które bym siebie nie posądzał a jednak gdzieś tam w głębi…
Zastanawiam się, czy pechowo nie straciłem szansy na udane życie - i nad tym, jak odnaleźć się w obecnej rzeczywistości. Będę wdzięczny za wczytanie się + poważne i merytoryczne porady - mogą mi bardzo pomóc.1. Urodziłem się i mieszkam w #tychy. Bliżej mi do 40-tki niż do 30-tki, co mnie bardzo boli.2. Z minusów: trudny kontekst rodzinny (emocjonalny i finansowy) od urodzenia, ostatni (starsi/chorujący) członkowie rodziny wymagający codziennej pomocy, wiele niezawinionych traum i zawodów, średnie zdrowie (z polem do naprawy), poczucie straconych najlepszych lat życia. Znaczna…
lonely-road-man-aesthetic-4yhnb30t28dj4hpz
Czemu ja nigdy nie potrafię sie wyluzować? Zawsze zestresowany, przewrażliwiony, nerwowy. Odkąd pamiętam zawsze potrzebowałem jakiegoś "dodatku" żeby w końcu być sobą albo przetrwać w towarzystwie jak już zmuszony do integracji np. w pracy. Ale nawet samemu nie potrafię dać na luz po prostu. Ja to podziwiam ludzi którzy niczym się nie przejmują pomimo pracy, obowiązków, itp. albo po prostu normalnie żyją. Nawet gdybym wygrał w totka, kupił jacht i zwiedzał najpiękniejsze wyspy świata to nie umiałbym wyluzować. Czuje że nadal bym siedział spięty i wkurzony nawet nie wiem na co. Tak samo nie…
maxresdefault
Mirki nie wiem co do ch*ja się ze mną dzieje.Ostatnio mam kryzys w pracy, mianowicie jej nie mam Xd Oczywiście #it, od listopada skończyło się wypowiedzenie teraz jestem na chorobowym. Szukam roboty, na początku był jakiś feedback, kilka wypie*dalajek, ale ostatecznie z 3 rozmowy udało mi się odbyć, jedna może poskutkowałaby pracą, ale miejsce i słabe warunki finansowe mi nie pozwalały na jej zaakceptowanie (wydałbym więcej na dojazdy niż bym zarobił) Mam 4 lata expa, na jednej rozmowie mój poziom języka w którym jest trochę pracy (w moi top1 nie ma prawie w ogóle) został oceniony na…
Czy warto być dobrym w dzisiejszych czasach? Skoro wszystko opiera się na chłodnej kalkulacji, zwierzęcych instynktach, sile, kontaktach lub po prostu rządzi pieniądz? Praca - znajomości, układy, podkopywanie innych, podlizywanie się, wyzysk, żeby ktoś zarobił to ktoś musi stracićRelacje - nie są bezinteresowne, zawsze jest coś w zamian, korzyści bezpośrednie lub podtrzymywanie kontaktu do potencjalnych korzyściZwiązki - podobnie ale selekcja i wymiana korzyści jeszcze większe, może poza nastoletnim okresem to czysta kalkulacjaRodzina - tu kwestia sporna ale nie bez powodu jest…
Jak znaleźć w sobie motywację, aby dokończyć ostatni rok studiów?W obecnym roku akademickim miałem pójść na swój ostatni rok studiów licencjackich. Nigdy nie byłem wybitnym studentem, ale generalnie wszystko zapowiadało się dobrze i byłem całkiem mocno związany z moim kierunkiem. Przewidywałem, ze na tym się nie skończy i będę chciał jeszcze długo kontynuować edukację. Ale minione wakacje były dla mnie punktem zwrotnym. Wszystko się odwróciło o 180 stopni. Spędziłem je naprawdę produktywnie, bo zdobyłem pracę, która w dużym stopniu zweryfikowała moje umiejętności zdobyte na uczelni. Jednak…